Alergie dotyczą już milionów Europejczyków. Eksperci: bez zmian problem będzie narastał
Nawet 30–40 proc. Polaków może zmagać się z różnymi postaciami chorób alergicznych. Astma dotyczy około 5–7 proc. populacji, a alergiczny nieżyt nosa nawet co piątej osoby. Zdaniem ekspertów skala problemu będzie nadal rosła, jeśli systemy ochrony zdrowia nie postawią na wcześniejszą diagnostykę, skuteczniejsze leczenie i szersze wykorzystanie terapii modyfikujących przebieg choroby.
O wyzwaniach współczesnej alergologii dyskutowano podczas pierwszego międzynarodowego kongresu CSEA3 (Central and Southern European Allergy and Asthma Alliance), który odbył się w Warszawie. W wydarzeniu uczestniczyli specjaliści z Europy i Stanów Zjednoczonych.
Nawet 40 proc. populacji może mieć chorobę alergiczną
Jak podkreśla prof. Marek Jutel, kierownik Katedry i Zakładu Immunologii Klinicznej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu oraz dyrektor CSEA3, alergie stają się jednym z najczęstszych problemów zdrowotnych współczesnych społeczeństw.
– Szacunkowo można przyjąć, że nawet około 30–40 proc. populacji Polski zmaga się z jakąś formą choroby alergicznej
– podkreśla ekspert.
Według niego wzrost liczby chorych nie wynika wyłącznie ze zmian stylu życia czy poprawy diagnostyki. Coraz większą uwagę zwraca się na uszkodzenie naturalnych barier ochronnych organizmu – skóry, jelit i nabłonka dróg oddechowych – związane m.in. z ekspozycją na substancje chemiczne obecne w środowisku.
Astma: celem staje się nie kontrola, ale remisja
Jednym z najdynamiczniej rozwijających się obszarów współczesnej alergologii jest leczenie ciężkiej astmy. Coraz większą rolę odgrywają leki biologiczne, które działają precyzyjnie na mechanizmy odpowiedzialne za przewlekły stan zapalny.
– Ciężka astma jest obecnie jednym z obszarów, w których obserwujemy największy postęp terapeutyczny. Do tej pory osiągnęliśmy około 30 proc. remisji klinicznej w leczeniu ciężkiej astmy – mówił Luis Pérez de Llano ze Szpitala Uniwersyteckiego Lucus Augusti w Hiszpanii.
Jak podkreśla ekspert, celem leczenia nie jest już wyłącznie ograniczenie objawów i zaostrzeń. Coraz częściej mówi się o osiągnięciu remisji klinicznej, a w przyszłości także remisji biologicznej, oznaczającej całkowite wygaszenie procesu zapalnego.
Problemem pozostaje jednak brak biomarkerów pozwalających z dużą dokładnością przewidzieć, którzy pacjenci najlepiej odpowiedzą na konkretne leczenie biologiczne.
AZS: choroba, którą można skuteczniej kontrolować
Duży postęp dokonał się także w leczeniu atopowego zapalenia skóry (AZS), jednej z najczęstszych przewlekłych chorób zapalnych skóry. Szacuje się, że AZS dotyka około 10–20 proc. dzieci i 2–10 proc. dorosłych. U części pacjentów przebieg choroby jest na tyle ciężki, że wymaga leczenia ogólnoustrojowego lub biologicznego.
– Leki biologiczne, takie jak dupilumab, w znacznym stopniu przywracają funkcję bariery skórnej. Dlatego uważamy, że atopowe zapalenie skóry jest chorobą potencjalnie odwracalną – mówiła prof. Ester Del Duca z Uniwersytetu Rzymskiego Tor Vergata.
Eksperci zwracają uwagę, że nowe terapie coraz skuteczniej pomagają kontrolować również świąd, który dla wielu pacjentów jest najbardziej uciążliwym objawem choroby.
Anafilaksja nadal pozostaje zagrożeniem
Podczas kongresu dużo miejsca poświęcono również anafilaksji, czyli najcięższej postaci reakcji alergicznej. Szacuje się, że w Polsce może dochodzić nawet do ponad 130 tys. epizodów anafilaksji rocznie, a około 100 osób umiera z tego powodu każdego roku.
Eksperci podkreślali, że kluczowe znaczenie nadal ma szybkie podanie adrenaliny. Coraz większe zainteresowanie budzi jednak adrenalina donosowa, która może stać się alternatywą dla klasycznych autowstrzykiwaczy i ułatwić pacjentom szybkie zastosowanie leku w sytuacji zagrożenia życia.
Odczulanie nadal pozostaje podstawą
Choć nowoczesne leki biologiczne zmieniają możliwości leczenia najcięższych postaci chorób alergicznych, eksperci przypominają, że podstawowym narzędziem wpływającym na naturalny przebieg alergii pozostaje immunoterapia alergenowa, czyli odczulanie.
– Chcielibyśmy stosować ją u większej grupy pacjentów i na wcześniejszym etapie choroby. Pacjent może być początkowo uczulony tylko na pyłki traw, a z czasem dochodzi do uczulenia na kolejne alergeny. Wtedy choroba staje się znacznie trudniejsza do leczenia – podkreśla prof. Marek Jutel.
Obecnie immunoterapią objętych jest w Polsce około 150 tys. pacjentów. Zdaniem ekspertów liczba ta mogłaby być nawet dwu- lub trzykrotnie większa.
Styl życia także ma znaczenie
Specjaliści przypominają, że skuteczność leczenia alergii zależy nie tylko od leków. Coraz więcej badań wskazuje na związek chorób alergicznych z otyłością, niską aktywnością fizyczną oraz zaburzeniami mikrobiomu.
– Regularna aktywność fizyczna i odpowiednia dieta mogą istotnie poprawić kontrolę choroby i są w dużej mierze w zasięgu każdego pacjenta – podsumowuje prof. Marek Jutel.
Zdaniem uczestników kongresu przyszłość alergologii będzie opierała się na połączeniu nowoczesnych terapii, precyzyjnej diagnostyki oraz wcześniejszego wdrażania leczenia. Bez takich działań liczba osób cierpiących na alergie i astmę będzie nadal rosła, a choroby te staną się jednym z największych wyzwań zdrowotnych Europy.