Młody lekarz zarobił fortunę. Rezydenci wskazują na problem systemu
Sprawa lekarza ze Szpitala Południowego w Warszawie, który według medialnych doniesień miał otrzymać około 1,6 mln zł wynagrodzenia rocznie, nadal budzi emocje. Tym razem głos zabrało Porozumienie Rezydentów OZZL, które opublikowało stanowisko odnoszące się zarówno do samego przypadku, jak i do funkcjonowania systemu szkolenia specjalizacyjnego w Polsce.
Przedstawiciele organizacji podkreślają, że warunki zatrudnienia opisywane w mediach nie mają nic wspólnego z codziennością większości młodych lekarzy.
„To nie są standardowe warunki pracy”
Jak przypomina Porozumienie Rezydentów, zdecydowana większość lekarzy odbywających specjalizację pracuje w trybie rezydenckim finansowanym przez Ministerstwo Zdrowia. W takim modelu lekarz jest zatrudniony na umowę o pracę, realizuje program szkolenia specjalizacyjnego i otrzymuje wynagrodzenie zasadnicze wraz z dodatkami za dyżury.
Według PR OZZL przypadek ze Szpitala Południowego należy traktować jako wyjątek, a nie regułę.
– Przedstawiony przypadek zatrudnienia przez Szpital Południowy osoby do pracy w trybie pozarezydenckim na tak korzystnych warunkach stanowi prawdopodobnie jedyny w swoim rodzaju wyjątek w skali całego państwa – wskazano w stanowisku.
Organizacja podkreśla, że tego typu warunki nie odzwierciedlają realnych możliwości większości lekarzy w trakcie specjalizacji.
Kontrowersje wokół stanowiska koordynatora SOR
Jednym z głównych zarzutów podnoszonych przez rezydentów jest sposób organizacji pracy Szpitalnego Oddziału Ratunkowego.
PR OZZL zwraca uwagę, że obowiązujące przepisy szczegółowo określają wymagania wobec kierownika SOR, wskazując między innymi konieczne specjalizacje. Tymczasem – jak podkreślają autorzy stanowiska – przepisy nie przewidują funkcji koordynatora SOR.
– Prawo nie określa jego kompetencji ani wymogów. Dla ww. lekarza stworzono stanowisko, którego nie przewidywał Regulamin Organizacyjny Szpitala Południowego – napisali przedstawiciele Porozumienia Rezydentów.
Ich zdaniem budzi to poważne pytania dotyczące organizacji pracy oddziału oraz procesu podejmowania decyzji kadrowych.
Rezydenci: sygnały o nieprawidłowościach są ignorowane
W stanowisku znalazły się także szersze uwagi dotyczące funkcjonowania ochrony zdrowia. PR OZZL przekonuje, że osoby zgłaszające nieprawidłowości często nie mogą liczyć na odpowiednią reakcję instytucji odpowiedzialnych za nadzór.
Przedstawiciele organizacji przypominają m.in. własny raport dotyczący organizacji dyżurów w trakcie specjalizacji z psychiatrii.
– Do dziś nic nie zrobiono z naszym raportem o nieprawidłowościach w dyżurach w psychiatrii – podkreślają autorzy stanowiska.
Ich zdaniem skuteczny system powinien reagować na sygnały ostrzegawcze, zanim dojdzie do sytuacji kryzysowych.
Problem nadzoru nad szkoleniem specjalizacyjnym
Zdaniem Porozumienia Rezydentów sprawa Szpitala Południowego pokazuje również słabości obecnego modelu nadzoru nad lekarzami w trakcie specjalizacji. Organizacja od lat postuluje doprecyzowanie zasad odpowiedzialności kierowników specjalizacji oraz wzmocnienie kontroli nad przebiegiem szkolenia.
Jak podkreślają rezydenci, celem specjalizacji jest zdobycie kompetencji pozwalających na samodzielne i bezpieczne leczenie pacjentów, dlatego system nadzoru powinien być przejrzysty i jednoznaczny.
Według PR OZZL planowane obecnie zmiany w ustawie o zawodach lekarza i lekarza dentysty mogą nie rozwiązać istniejących problemów, a nawet prowadzić do dalszych nieprawidłowości.
„Wiemy, co trzeba zmienić”
Porozumienie Rezydentów deklaruje gotowość do rozmów z Ministerstwem Zdrowia na temat zmian w systemie szkolenia specjalizacyjnego.
– Porozumienie Rezydentów wie, co można poprawić, jak to zrobić i jest gotowe do rozmów – podkreślił przewodniczący organizacji Sebastian Goncerz.
Zdaniem autorów stanowiska sprawa Szpitala Południowego nie powinna ograniczać się do dyskusji o wynagrodzeniu jednego lekarza. Powinna stać się impulsem do szerszej debaty o jakości szkolenia specjalizacyjnego, zasadach nadzoru oraz bezpieczeństwie pacjentów.