Pierwsza tabletka na otyłość już w aptekach. Prof. Ostrowska: Ale to nie jest lek na odchudzanie

Dodano:
Otyłość Źródło: Pexels / Sofia Shultz
Dla kogo takie leczenie, jak je stosować, by było bezpieczne i skuteczne? – To dobre rozwiązanie dla części pacjentów. Nie jest to jednak tabletka na odchudzanie – przestrzega prof. Lucyna Ostrowska, która od lat zajmuje się leczeniem tej choroby w Polsce. Podkreśla też. że skuteczność zależy od sposobu przyjmowania.

W Polsce już 39 proc. osób ma nadwagę, a 21 proc. otyłość – w sumie nadmierną masę ciała ma aż 18,1 miliona Polaków. I chociaż podstawą zarówno zapobiegania otyłości, jak i jej leczenia jest styl życia (aktywność fizyczna, odpowiedni sposób odżywiania), to w przypadku otyłości często niezbędne okazuje się leczenie farmakologiczne lub przeprowadzenie operacji bariatrycznej.

Do tej pory leki stosowane w leczeniu otyłości – analogi GLP-1 oraz podwójny analog (GLP-1 i GIP) – były dostępne w formie wstrzykiwaczy. Dla części pacjentów to wygoda (niektóre leki wystarczy podawać raz w tygodniu), dla innych – była to forma trudna do zastosowania. Właśnie dla tych pacjentów forma tabletkowa (semaglutyd) może okazać się dobrym wyjściem. Lek jest oczywiście wydawany na receptę i musi być stosowany zgodnie ze wskazaniami medycznymi.

Dla kogo tabletka na otyłość

Leki są zarejestrowane dla osób z otyłością (BMI powyżej 30) lub nadwagą (BMI ≥ 27) z co najmniej jednym schorzeniem współistniejącym związanym z nieprawidłową masą ciała.

Pojawienie się tabletkowej formy semaglutydu może wielu pacjentom ułatwić leczenie.

Prof. Lucyna Ostrowska, prezes Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości w latach 2023-2025, która prowadziła badanie kliniczne leku w formie tabletkowej, zaznacza, że zdecydowana większość pacjentów biorących udział w badaniu klinicznym wolała przyjmować właśnie lek w formie tabletki. – Większość pacjentów uważa, że lek w iniekcji to poważniejsze leczenie, silniejsze. Z kolei przyjmowanie codziennie tabletki bardziej motywuje niektórych pacjentów do przestrzegania innych zaleceń leczenia otyłości, dotyczących aktywności fizycznej, diety. Z kolei dla mnie, jako dla lekarza, wytłumaczenie pacjentowi, jak powinien podawać sobie lek w formie iniekcji, było trudniejsze, zabierało znacznie więcej czasu. Musiałam na przykład wyjaśnić, że trzeba będzie zmieniać igłę i dobrać ją do grubości tkanki tłuszczowej. A i tak pacjenci popełniali błędy, np. za szybko wstrzykując lek czy nieprawidłowo go sobie podając. Część pacjentów w ogóle nie chciała przyjmować leków w iniekcji, uważając, że sobie z tym nie poradzi, albo z obawy, że iniekcja będzie bolesna, pozostawi blizny. To nie jest prawda, ale musiałam sporo czasu poświęcić, żeby to pacjentowi wytłumaczyć – mówi prof. Ostrowska.

– Możliwość zastosowania tabletki to indywidualizacja terapii. Zwracam uwagę na współpracę z pacjentem, na preferencje pacjenta, na bezpieczeństwo terapii. Jest grupa pacjentów, która lubi rytm, przyjmowanie tabletki codziennie, inni będą woleli formę iniekcyjną – podkreśla prof. Monika Szulińska, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości.

To nie jest odchudzanie, tylko leczenie

Prof. Lucyna Ostrowska zwraca uwagę, że tabletki na otyłość nie można traktować jak tabletki na odchudzanie, dlatego zastrzega, że leczenie powinno być prowadzone pod okiem lekarza, konieczne jest przestrzeganie zaleceń, jak również wprowadzenie zmian w stylu życia.

– Bardzo się niestety obawiam, że łatwość połknięcia tabletki może być przez niektórych wykorzystana, a sam lek będzie traktowany jako „tabletka na odchudzanie”. Ja pacjentowi już na pierwszej wizycie tłumaczę, że tu nie chodzi o to, żeby stracić kilogramy, dlatego że jeżeli straci jednocześnie masę mięśniową, to tak naprawdę wprowadza się w gorszy stan kliniczny, ponieważ masa mięśniowa jest odpowiedzialna za metabolizm. Dlatego na każdej wizycie pacjenta sprawdzam, jak zmienia się jego skład ciała i wtedy mówimy o kolejnych celach leczenia – mówi prof. Ostrowska.

W leczeniu otyłości nie chodzi tylko o kilogramy

Eksperci zaznaczają, że w przypadku leczenia otyłości ważna jest redukcja masy ciała, ale dla lekarza najważniejszym celem jest zmniejszenie ryzyka powikłań otyłości, których jest ponad 200.

– Odchodzimy od BMI-centryzmu, bo wyniki dużych randomizowanych badań mówią, że to nie o to w leczeniu tej choroby chodzi. Celem naszego leczenia jest redukcja dysfunkcyjnej tkanki tłuszczowej, czyli tej, która jest odpowiedzialna za rozwój powikłań choroby otyłościowej, a tych powikłań zostało, jak wiemy, opisanych ponad 200 – zaznacza prof. Ostrowska.

Wykazano, że leki z grupy GLP-1 przede wszystkim redukują liczbę powikłań sercowo-naczyniowych, zawałów serca, udarów mózgu i zgonów. – Efekty widzimy w naszej praktyce klinicznej choćby po pacjentach z cukrzycą: wielu z nich mogło odstawić insulinę lub zmniejszyć jej dawkę, co jeszcze niedawno wydawało się niemożliwe – zaznacza prof. Szulińska.

– Potwierdzają to badania rynku, bo mimo wzrostu liczby osób z cukrzycą typu 1 i cukrzycą typu 2 ilość stosowanej insuliny w Polsce maleje. To trend widoczny od kilku lat – zaznacza dr Wojciech Gryta, dyrektor ds polityki zdrowotnej firmy Novo, producenta semaglutydu.

Prof. Szulińska zwraca uwagę na znaczenie redukcji dysfunkcyjnej tkanki tłuszczowej, szczególnie trzewnej, która wiąże się z rozwojem wielu powikłań metabolicznych. W ocenie ryzyka pomocny może być m.in. obwód talii oraz wskaźnik talia– wzrost. Jedną z praktycznych wskazówek jest utrzymywanie obwodu talii poniżej połowy wzrostu.

Cele leczenia powinny być ustalane indywidualnie. U jednego pacjenta najważniejsza będzie poprawa kontroli glikemii, u innego zmniejszenie dolegliwości stawowych, poprawa sprawności lub ograniczenie ryzyka kolejnych powikłań.

Pierwszy doustny lek białkowy: uwaga przy podawaniu

Doustny analog GLP-1 to białko, które – żeby nie zostało zniszczone przez kwas solny w żołądku – musi być „opakowane” w specjalną otoczkę tłuszczową.

Doustny semaglutyd wymaga przestrzegania szczególnych zasad przyjmowania. Tabletkę należy zażyć rano, na czczo, popijając około 120 ml wody. Nie wolno jej rozgryzać ani kruszyć. Po przyjęciu leku trzeba odczekać co najmniej 30 minut przed jedzeniem, piciem lub przyjmowaniem innych leków doustnych. Właściwy sposób przyjmowania ma znaczenie dla wchłaniania leku i skuteczności terapii. Pacjent powinien dokładnie przestrzegać zaleceń lekarza.

– W badaniu klinicznym radziłam pacjentom, żeby mieli wieczorem położoną tabletkę na szafeczce przy łóżku i szklankę ze 120 ml wody i połknęli ją tuż po przebudzeniu – mówi prof. Ostrowska. Problemem byli pacjenci, którzy już stosują leki, które trzeba przyjmować na czczo – np. z powodu niedoczynności tarczycy czy refluksu.

– Z endokrynologami doszliśmy do konsensusu, że leki na tarczycę pacjent może przyjąć wieczorem. Podobnie pacjenci przyjmujący inhibitory pompy protonowej mogą przyjąć leki wieczorem, a jeśli konieczna jest druga dawka – w dłuższej przerwie pomiędzy posiłkami w ciągu dnia– zaznacza prof. Ostrowska.

Zwraca też uwagę na to, że żadne leki na otyłość nie były badane w ciąży, dlatego konieczne jest stosowanie antykoncepcji. – O zajściu w ciążę można myśleć po dwóch cyklach od zakończenia leczenia w przypadku kobiety i ok. 70 dniach w przypadku mężczyzn – dodaje.

Żaden lek nie zastąpi kompleksowego leczenia

Dr Wojciech Gryta zwraca uwagę na to, Polska jest jednym z pierwszych krajów na świecie, w którym została wprowadzony lek w formie tabletki. – Od stycznia tego roku lek jest dostępny w USA, a w Europie została wprowadzona w Wielkiej Brytanii i Niemczech, a teraz w Polsce i Francji. Z naszych badań wynika że nawet dla 76 proc. pacjentów niezwykle ważne jest, aby móc przedyskutować z lekarzem formę podania leczenia. Stwarzamy taką możliwość dzięki leczeniu tabletkowego – zaznacza dr Wojciech Gryta.

I podkreśla, że w USA 80 proc. pacjentów przyjmujących leczenie tabletkowe nie leczyło wcześniej choroby otyłościowej. – W USA już ok. 10 proc. dorosłych korzystało z leczenia lekami z grupy inkretyn. I wydaje się, że są efekty, bo pierwszy raz od kilkudziesięciu lat widać w Stanach zmniejszenie liczby osób z otyłością – zaznacza Wojciech Gryta.

Wprowadzenie doustnej formy semaglutydu może ułatwić dostęp do farmakoterapii osobom, które dotąd nie chciały lub nie mogły korzystać z leczenia iniekcyjnego. Nie oznacza jednak, że tabletka zastąpi konsultację lekarską i kompleksowe podejście do choroby otyłościowej.

Jak podkreślają eksperci, skuteczne leczenie wymaga indywidualnego planu, uwzględniającego stan zdrowia pacjenta, powikłania, sposób odżywiania, aktywność fizyczną i długoterminowe cele.

Źródło: NewsMed
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...