5 zł za poradę w szpitalu. Jest petycja w tej sprawie
Polski system ochrony zdrowia od dawna boryka się z poważnymi problemami, głównie dotyczącymi finansów. Dziura budżetowa jest coraz większa, a okazjonalne „dosypywanie” środków poprawia sytuację w niewielkim stopniu. Wiele szpitali jest zadłużonych, tymczasem do Ministerstwa Zdrowia wpłynęła petycja, w której autor przedstawia swój pomysł na polepszenie stanu finansów w placówkach ochrony zdrowia.
5 złotych za wizytę
„Zwracam się z postulatem o wystąpienie z apelem do pacjentów – w szczególności zamożnych i ich rodzin – o opłaty symboliczne za odbytą wizytę lub zakończone leczenie (oczywiście fakultatywnie) np. 5 zł w celu poprawienia jakości usług szpitala oraz zminimalizowania zadłużenia z nadwykonań” – pisze autor petycji.
Przedstawia też wyliczenia, ile pieniędzy mogłoby przynieść takie rozwiązanie:
- np. porady (150 000 x 5 zł = 750.000 zł),
- np. hospitalizacje (40 000 x 5 zł = 200 000 zł),
- np. składki personelu (2 000 x 12 x 5 zł = 120 000 zł).
Na koniec zaznacza, że dzięki takiej opcji szpital w 3 lata mógłby zainwestować zebrane w ten sposób pieniądze „w zakup otwartego rezonansu, spłatę pożyczki lub dotacji na rzecz rezonansu otwartego”.
Ministerstwo Zdrowia na razie nie ustosunkowało się do tej petycji.
50 zł za nieodwołanie wizyty
To nie pierwsza wysłana przez obywatela petycja do MZ z pomysłem, aby pacjenci płacili za usługi lub za nieodwołane wizyty.
Kilka miesięcy temu wpłynęło pismo, w którym autor zwraca się "z prośbą do rządu o podjęcie prac legislacyjnych nad leczeniem specjalistycznym, badaniem diagnostycznym i terminem hospitalizacji jako likwidacji sztucznych kolejek. Świadczeniobiorca, który zapisuje się do świadczeniodawcy, wiedząc o wcześniejszych terminach u innego świadczeniodawcy lub świadczeniodawcy i wykreśla się jeden raz lub kilkakrotnie tworząc sztuczne kolejki, podlega opłacie upominawczej w wysokości 50 zł”.
„Świadczeniobiorca, który zapisuje się do świadczeniodawcy, wiedząc, że nie będzie kontynuował opieki u danego świadczeniodawcy, poprzez co najmniej dwukrotne zrezygnowanie po pierwszej, po drugiej, po trzeciej wizycie, podlega opłacie upominawczej w wysokości 50 zł” – pisał autor petycji.
Resort zdrowia odpowiedział wtedy, że „system wprowadzania kar nie przynosi zakładanych efektów, a może negatywnie wpłynąć na ograniczenie korzystania ze świadczeń opieki zdrowotnej oraz powoduje dodatkowe obciążenie administracyjne świadczeniodawców”.