"W Polsce widzimy dogłębny brak zaangażowania w proces leczenia otyłości"
Tak wynika z badania Ipsos "Global Perceptions of Obesity Study" w którym porównano postrzeganie otyłości przez osoby z otyłością i osoby bez otyłości w 14 krajach. Polska w tym aspekcie osiągnęła najniższy wynik spośród wszystkich 14 badanych krajów i zdecydowanie niższy niż średnia globalna (35 proc.).
W badaniu wzięło udział prawie 15 tys. osób z Polski, Austrii, Brazylii, Kanady, Indii, Włochów, Meksyku, Rumunii, Arabii Saudyjskiej, Hiszpanii, Korei Południowej, Turcji, ZEA, USA i Wielkiej Brytanii. W Polsce w ankiecie wzięło udział łącznie 1 000 respondentów – 164 osoby cierpiące na otyłość i 836 osób niecierpiących na otyłość.
Świadomość otyłości jako globalnego kryzysu zdrowotnego stale rośnie, a rynek leków na otyłość przechodzi bezprecedensową transformację – podkreślają autorzy raportu. Badanie skupia się na „świadomości społecznej i zrozumienia doświadczenia życia z otyłością, a także analizie porównawczej osób niecierpiących na tę chorobę”.
Otyłość w Polsce pełna sprzeczności
Badanie zwraca uwagę na skłonność badanych z Polski do samodzielnego działania bez wsparcia lekarza. Choć siedem na dziesięć (71 proc.) osób z otyłością myślało o schudnięciu lub otrzymało takie zalecenie, to widać silną tendencję do działania w tym zakresie na własną rękę. Wśród tych, którzy nie konsultowali się ostatnio z lekarzem w sprawie wagi, najczęściej wskazywanym tego powodem była chęć samodzielnego radzenia sobie z problemem (34 proc.).
Ponadto obwinianie samego siebie, za nadmierną wagę, widoczne także globalnie, jest w Polsce jeszcze bardziej nasilone. Mimo że Światowa Organizacja Zdrowia klasyfikuje otyłość jako przewlekłą, nawracającą chorobę to aż 71 proc. osób z otyłością uważa ją za możliwą do uniknięcia, głównie za sprawą własnych decyzji i wyborów.
Jednocześnie w Polsce panuje przekonanie o medycznym charakterze schorzenia: ponad trzy czwarte (77 proc.) osób z otyłością przyznaje, że otyłość to choroba wymagający stałego leczenia. Pokazuje to wyraźną sprzeczność między tym, co ludzie wiedzą, a tym, jakie przyjmują postawy i działania.
Choroba wciąż traktowana jako osobista słabość
Badane osoby, które konsultowały wagę z lekarzem, zgłaszały, że otrzymywały porady silnie skoncentrowane na stylu życia: zalecenia takie jak zdrowsze odżywianie (67 proc.) czy więcej ruchu (60 proc.). „Utrwala to narrację, widoczną również globalnie, że otyłość to kwestia silnej woli, a nie choroba wymagająca długoterminowego leczenia” – podkreślają autorzy raportu.
Badanie ujawniło też niejednoznaczny obraz świadomości ryzyka w Polsce. Osoby z otyłością dobrze rozumieją związek choroby z cukrzycą typu 2 (63 proc.) i chorobami serca (62 proc.), a oba wyniki plasują się powyżej średniej globalnej. Jednak jedynie 23 proc. badanych dostrzega bezpośredni związek otyłości z niektórymi nowotworami.
Jak to wpływa na samopoczucie? Osoby z otyłością w Polsce są o 20 punktów procentowych mniej zadowolone ze swojego zdrowia fizycznego niż osoby bez otyłości, co nieznacznie przekracza średnią globalną (19 punktów procentowych).
Zdecydowana większość deklaruje też, że waga negatywnie wpłynęła na ich satysfakcję w kluczowych obszarach życia, zwłaszcza w zakresie zdrowia fizycznego (86 proc.), aktywności fizycznej i kondycji (84 proc.) oraz żywienia i nawyków żywieniowych (84 proc.).
Brak zaangażowania w leczenie
"W Polsce obserwujemy dogłębny brak zaangażowania w proces leczenia. Pomimo zrozumienia, że otyłość to schorzenie, ludzie postanawiają radzić sobie sami, co skutkuje najniższym wskaźnikiem konsultacji medycznych spośród wszystkich badanych krajów" – ocenia wyniki badania Roberto Cortese, dyrektor ds. monitorowania otyłości i chorób kardiometabolicznych w Ipsos.
"Światowy Dzień Otyłości jest doskonałą okazją do zrozumienia i przełamywania barier, które powstrzymują ludzi przed poszukiwaniem profesjonalnego wsparcia, oraz do zmiany narracji podkreślającej kwestie osobistych porażek w stronę wspieranego, długoterminowego dbania o zdrowie" – dodaje.