Posłanka Katarzyna Piekarska: Kobiecy ból jest bagatelizowany. „Taka jest pani uroda”
Za nami konferencja ShEO Awards 2026 „Women Masters of Health”, zorganizowanej przez Wprost i NewsMed. Grono ekspertek reprezentujących wiele różnych środowisk rozmawiało o roli kobiet w budowaniu polskiego systemu ochrony zdrowia, a także o kobiecych potrzebach zdrowotnych.
Jedna z debat Okrągłego Stołu odbywała się na temat „Polki 2026. Kobieca perspektywa zdrowia”. Uczestniczką była m.in. posłanka Katarzyna Piekarska, przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu ds. Profilaktyki Nowotworowej "Rak Stop".
Kobiety nie mają czasu na badania
Zwracała uwagę, że kobiety w Polsce nie zawsze znajdują czas na profilaktykę i wizytę u lekarza, ze względu na wiele ról, jakie pełnią w społeczeństwie.
– Jesteśmy mamami, często samotnymi. Jesteśmy żonami, partnerkami, najczęściej też na kobiecie spoczywa obowiązek opiekowania się starszymi członkami rodziny. To wszystko powoduje, że kobieta nie ma czasu – wskazywała.
Dlatego tak ważne jej zdaniem są mammobusy i cytobusy, które dojeżdżają do małych miejscowości. Często też samorządy lokalne organizują pikniki, w czasie których można się zbadać w specjalnych punktach.
– I w trakcie spaceru z wnukami, z dziećmi, z mężem, partnerem, można zrobić badania, do których normalnie nie ma łatwego dostępu – zaznaczyła.
Kobiecy ból jest bagatelizowany
Posłanka zwróciła uwagę, że – „co ją bardzo niepokoi” – w polskim społeczeństwie, ale także wśród lekarzy, funkcjonuje inne podejście do bólu u mężczyzn i bólu u kobiet.
– Często się mówi, że taka nasza uroda, że to pewnie miesiączka albo menopauza, albo coś jeszcze innego – mówiła. To sprawia, że kobieta odkłada badania, które mogą wyjaśnić np. powtarzające się bóle migrenowe.
– I wtedy by się okazało, że to nie jej uroda, tylko objaw jakiejś ciężkiej choroby w organizmie – podkreśliła.
Endometrioza traktowania niepoważnie
Podała przykład swojej asystentki, która od młodości cierpi na endometriozę. – Pacjentki z endometriozą dopiero od niedawna mogą liczyć na konkretną pomoc. A to jest potworny ból – podkreśliła.
– Moja asystentka ma 44 lata. I dopiero dwa lata temu ktoś ją potraktował poważnie w tym leczeniu – dodała.
Bo wcześniej słyszała, także od lekarzy, że taka jej uroda, że może sobie wypić jakieś zioła albo położyć wyżej nogi, bo to pomaga
– A ona była po prostu przewlekle chora – powiedziała.
Porozmawiajmy o emocjach
Katarzyna Piekarska zwróciła też uwagę, że w leczeniu nie chodził wyłącznie o wyleczenie ciała, ważna jest też sfera psychiczna.
– W ramach zespołu Stop Rak robiłam badanie dotyczące seksualności i potrzebie bliskości w chorobach długoterminowych. To jest poważny problem, bo każdy ma tę potrzebę, ale o tym się nie rozmawia – mówiła.
– Wybitny polski seksuolog Andrzej Depko mówi, że my w ogóle nie potrafimy o tym rozmawiać. A co dopiero jeszcze wymagać, żeby w trakcie leczenia pacjent się odważył i zapytał "Jak to teraz będzie, gdy mam stomię?" – dodała.
Zaznaczyła, że rzadko się na ten temat rozmawia nawet z partnerem. To sprawia, że dużo par się rozchodzi, bo „nikt nie pomyślał, żeby pójść z tym do seksuologa, których zresztą jest zdecydowanie za mało”.
Badania dla kobiet z niepełnosprawnościami
Wskazała też na potrzebę lepszego dostępu do badań ginekologicznych dla kobiet z chorobą otyłościową czy z niepełnosprawnością.
– Ciągle mamy za mało gabinetów, gdzie można takie badanie przeprowadzić. A przecież te pacjentki powinny mieć prawo do tego, żeby się zbadać, żeby sprawdzić, czy nie są chore – podkreśliła.