Największy mit: „To spóźniony okres”. Tego nie można przeczekać
Rak endometrium rozwija się w błonie śluzowej trzonu macicy. Nie jest tym samym, co rak szyjki macicy, choć oba nowotwory dotyczą narządów rodnych i oba mogą dawać krwawienia. To rozróżnienie jest ważne, bo wokół raka endometrium krąży jeden z najgroźniejszych mitów: że „skoro cytologia była prawidłowa, wszystko jest w porządku”.
Nie musi tak być. Cytologia i test HPV służą przede wszystkim wykrywaniu zmian przedrakowych i raka szyjki macicy. Nie są skutecznym badaniem przesiewowym w kierunku raka endometrium. American Cancer Society i CDC podkreślają, że u kobiet bez objawów i z przeciętnym ryzykiem nie ma obecnie prostego, rutynowego testu przesiewowego w kierunku raka macicy, a cytologia nie służy do jego wykrywania.
W Polsce to ponad 6 tys. rozpoznań rocznie
Rak endometrium jest jednym z najważniejszych nowotworów ginekologicznych. Według Narodowego Portalu Onkologicznego w latach 2013–2022 w Polsce stwierdzano średnio ponad 6 tys. nowych zachorowań rocznie. Najczęściej chorują kobiety po menopauzie: niemal 93 proc. zachorowań dotyczy kobiet po 50. roku życia, a ponad 70 proc. – kobiet po 60. roku życia. To nowotwór, który często udaje się wykryć stosunkowo wcześnie, bo daje objaw alarmowy: nieprawidłowe krwawienie. Problem w tym, że pacjentki czasem czekają, tłumacząc plamienie hormonami, stresem, „przekwitaniem”, polipem albo mięśniakiem.
Objaw, którego nie wolno lekceważyć
Najważniejszy sygnał ostrzegawczy to krwawienie po menopauzie. Chodzi o każde krwawienie lub plamienie, które pojawia się po 12 miesiącach od ostatniej miesiączki. Nie musi być obfite. Nie musi boleć. Nie musi się powtarzać wiele razy.
Cancer Research UK wskazuje, że najczęstszym objawem raka trzonu macicy jest nieprawidłowe krwawienie z pochwy, szczególnie u kobiet po menopauzie. Objawami mogą być także krwawienia między miesiączkami, wyjątkowo obfite lub przedłużające się miesiączki oraz nieprawidłowa wydzielina, czasem różowa.
U kobiet miesiączkujących czujność powinny wzbudzić krwawienia inne niż dotychczas: znacznie obfitsze, dłuższe, pojawiające się między miesiączkami albo po współżyciu. Takie objawy najczęściej mają przyczyny łagodne, ale nie powinny być diagnozowane „na oko”.
Mit 1: „Po menopauzie może się jeszcze zdarzyć miesiączka”
Nie. Po menopauzie nie ma już miesiączek. Jeżeli po roku bez krwawień pojawia się krew, nawet w postaci niewielkiego plamienia, trzeba to skonsultować z ginekologiem. To nie znaczy, że każda taka sytuacja oznacza raka. Krwawienie może wynikać m.in. z zaniku błony śluzowej, polipów, infekcji, zmian w szyjce macicy, stosowanej terapii hormonalnej albo innych przyczyn. Ale właśnie dlatego potrzebna jest diagnostyka, a nie obserwowanie objawu przez kolejne miesiące.
Mit 2: „Skoro nie boli, to nie rak”
Rak endometrium może długo nie dawać bólu. Często pierwszym i jedynym zauważalnym objawem jest krwawienie. Ból brzucha, uczucie pełności, wzdęcia, zmiana rytmu wypróżnień czy problemy z oddawaniem moczu mogą pojawiać się później albo w innych sytuacjach klinicznych. Dlatego brak bólu nie uspokaja. W ginekologii onkologicznej zasada jest prosta: nieprawidłowe krwawienie trzeba wyjaśnić.
Mit 3: „Cytologia mnie zabezpiecza”
To jeden z najczęstszych i najbardziej mylących mitów. Prawidłowa cytologia jest bardzo dobrą informacją w kontekście szyjki macicy, ale nie wyklucza raka endometrium. CDC podaje wprost: test Pap nie jest badaniem przesiewowym w kierunku raka macicy. Dlatego kobieta po menopauzie z krwawieniem nie powinna czekać do kolejnej rutynowej cytologii. Potrzebuje oceny ginekologicznej, często USG przezpochwowego i — jeśli lekarz uzna to za konieczne — biopsji endometrium.
Mit 4: „Ten nowotwór dotyczy tylko bardzo starszych kobiet”
Ryzyko rzeczywiście rośnie z wiekiem, a większość zachorowań występuje po menopauzie. To jednak nie oznacza, że młodsze kobiety są całkowicie bezpieczne. Narodowy Portal Onkologiczny podaje, że zachorowania przed menopauzą stanowią około 10–15 proc. przypadków, a przed 40. rokiem życia są rzadkie, ale możliwe.
U młodszych pacjentek szczególnie istotne są nietypowe, przewlekłe krwawienia, zaburzenia owulacji, zespół policystycznych jajników, otyłość, cukrzyca, obciążenie rodzinne i podejrzenie zespołu Lyncha.
Kto ma większe ryzyko?
Do najważniejszych czynników ryzyka należą wiek pomenopauzalny, otyłość, zespół metaboliczny, cukrzyca, nadciśnienie, zespół policystycznych jajników, przerost endometrium, bezdzietność, wczesna pierwsza miesiączka, późna menopauza, stosowanie estrogenów bez progestagenu u kobiet z zachowaną macicą, tamoksyfen oraz predyspozycje genetyczne, zwłaszcza zespół Lyncha. American Cancer Society podkreśla też, że część zachorowań występuje u kobiet bez oczywistych czynników ryzyka.
Szczególne znaczenie ma otyłość. Tkanka tłuszczowa wpływa na gospodarkę hormonalną, m.in. przez zwiększanie poziomu estrogenów, co u części kobiet może sprzyjać rozrostowi endometrium. National Cancer Institute wskazuje, że w typie 1 raka endometrium, związanym z nadmiarem estrogenów, osoby z ciężką otyłością mają około siedmiokrotnie wyższe ryzyko, a osoby z nadwagą lub otyłością — od dwóch do czterech razy wyższe ryzyko w porównaniu z osobami o prawidłowej masie ciała.
Co zrobi lekarz?
Podstawą jest rozmowa o objawach, badanie ginekologiczne i ocena czynników ryzyka. Bardzo często wykonuje się USG przezpochwowe, które pozwala ocenić m.in. grubość endometrium i ewentualne zmiany w jamie macicy. W wielu sytuacjach konieczne jest pobranie materiału do badania histopatologicznego, czyli biopsja endometrium lub histeroskopia z pobraniem wycinków.
CDC wskazuje, że u kobiet z objawami lekarz może wykonać biopsję endometrium lub USG przezpochwowe, aby rozpoznać albo wykluczyć raka macicy; jeśli wynik biopsji nie daje odpowiedzi albo objawy się utrzymują, potrzebna może być dalsza diagnostyka.
Leczenie coraz bardziej zależy od typu nowotworu
Leczenie raka endometrium najczęściej zaczyna się od operacji, ale dalsze postępowanie zależy od stopnia zaawansowania, typu histologicznego, czynników ryzyka nawrotu i wyników badań molekularnych. W ostatnich latach coraz większe znaczenie ma klasyfikacja molekularna, m.in. ocena zaburzeń naprawy DNA, statusu MMR/MSI, mutacji POLE czy nieprawidłowości p53. Polskie wytyczne PTGO z 2025 r. podkreślają rosnącą rolę parametrów molekularnych w ocenie ryzyka i personalizacji leczenia.
W zaawansowanym lub nawrotowym raku endometrium istotne miejsce zajmuje dziś immunoterapia, zwłaszcza u chorych z określonym profilem molekularnym. Aktualizacja zaleceń PTGO omawia m.in. leczenie inhibitorami PD-1 oraz schematy łączące immunoterapię z chemioterapią u pacjentek z chorobą zaawansowaną lub nawrotową.
Najważniejsza zasada dla pacjentki
Nie każde krwawienie oznacza raka. Ale każde krwawienie po menopauzie wymaga wyjaśnienia. To zdanie powinno działać jak lampka kontrolna. Nie po to, by straszyć, ale po to, by nie tracić czasu. Rak endometrium często daje sygnał, zanim choroba stanie się bardzo zaawansowana. Właśnie dlatego nie warto czekać, aż objaw się powtórzy, nasili albo zacznie boleć.