Okulary to nie wszystko. Jak spowalniać krótkowzroczność u dziecka?
Anna Kopras-Fijołek, NewsMed/Wprost: Dlaczego krótkowzroczność u dzieci jest dziś tak ważnym tematem?
Sylwia Kijewska, optometrystka, ekspertka firmy Hoya: Krótkowzroczność najczęściej pojawia się w wieku szkolnym i może pogłębiać się wraz ze wzrostem dziecka. Niepokojąca jest nie tylko liczba rozpoznań, ale również to, że wada występuje coraz wcześniej. Kiedyś często diagnozowano ją około dziewiątego lub dziesiątego roku życia. Dziś do gabinetów trafiają już siedmio- i ośmiolatki, czyli dzieci rozpoczynające szkołę podstawową. Im wcześniej pojawi się krótkowzroczność, tym więcej czasu ma na progresję.
Według prognozy opublikowanej w czasopiśmie „Ophthalmology” do 2050 roku krótkowzroczność może dotyczyć około 5 miliardów osób, czyli blisko połowy światowej populacji. To pokazuje skalę problemu.
Co dzieje się w oku, kiedy rozwija się krótkowzroczność?
Najczęściej gałka oczna staje się zbyt długa w stosunku do mocy układu optycznego oka. Światło skupia się wówczas przed siatkówką, a nie bezpośrednio na niej. Dziecko widzi dobrze z bliska, ale obraz w oddali staje się niewyraźny.
Oko rośnie razem z dzieckiem. Jeżeli jego długość zwiększa się nadmiernie, wada może się pogłębiać. Dlatego podczas kontroli ocenia się nie tylko liczbę dioptrii, ale – jeśli jest taka możliwość – również długość osiową gałki ocznej.
Jakie sygnały powinny zwrócić uwagę rodziców?
Najbardziej charakterystyczne jest mrużenie oczu podczas patrzenia w dal. Dziecko może siadać coraz bliżej telewizora, podchodzić do tablicy albo mieć trudności z przepisywaniem tego, co zapisał nauczyciel.
Objawy bywają jednak mniej oczywiste. Dziecko może nie rozpoznawać z daleka znajomych osób, szybciej tracić koncentrację podczas lekcji albo unikać zabaw i sportów wymagających dobrej koordynacji wzrokowo-ruchowej. Młodsze dzieci mogą również często pocierać oczy.
Żaden z tych sygnałów sam w sobie nie przesądza o krótkowzroczności, ale powinien skłonić rodzica do sprawdzenia wzroku.
Dlaczego dziecko samo nie mówi, że gorzej widzi?
Wada rozwija się powoli i bez bólu. Dziecko może nie zauważyć momentu, w którym obraz zaczął się pogarszać. Nie ma też punktu odniesienia i często zakłada, że wszyscy widzą tak samo. Dlatego nie warto czekać, aż dziecko zacznie się skarżyć. Regularne badania są potrzebne również wtedy, gdy rodzice nie dostrzegają niczego niepokojącego.
Jak często powinny odbywać się kontrole?
Zalecam, aby pierwsze badanie odbyło się w pierwszym roku życia dziecka. Jeżeli nie zostaną stwierdzone problemy, kolejną kontrolę warto zaplanować około trzeciego roku życia, a następną przed rozpoczęciem nauki szkolnej.
W wieku szkolnym dobrze jest badać wzrok co roku. Dziecko zaczyna wtedy intensywniej czytać, pisać, odrabiać lekcje i korzystać z urządzeń cyfrowych. Zwiększa się więc ilość pracy wzrokowej wykonywanej z bliska.
Jeżeli rozpoznano krótkowzroczność albo wdrożono metodę kontroli jej progresji, wizyty zwykle powinny odbywać się nie rzadziej niż co sześć miesięcy. Dokładny harmonogram zależy jednak od sytuacji konkretnego dziecka.
Dziecko dostało okulary. Czy można powiedzieć, że problem został rozwiązany?
Okulary są podstawą, ponieważ pozwalają dziecku wyraźnie widzieć i prawidłowo funkcjonować w szkole oraz poza nią. Standardowa korekcja nie jest jednak tym samym co kontrola progresji krótkowzroczności.
Korekcja poprawia ostrość widzenia. Kontrola krótkowzroczności jest pojęciem szerszym. Obejmuje właściwą korekcję, metody ukierunkowane na spowalnianie pogłębiania się wady, regularne pomiary oraz zalecenia dotyczące codziennych nawyków.
Po rozpoznaniu krótkowzroczności warto więc zapytać specjalistę nie tylko o okulary, ale także o dotychczasowe tempo zmian i możliwość wdrożenia kontroli progresji.
Czy niewielka wada także wymaga obserwacji?
Zdecydowanie tak, szczególnie u małego dziecka. Pół dioptrii u siedmiolatka może wydawać się niewielką wartością, ale przed dzieckiem pozostaje jeszcze wiele lat wzrostu, a przez to i rozwoju wady.
Im wcześniej rozpoczyna się krótkowzroczność, tym uważniej należy ją monitorować. Tempo zmian nie musi być stałe. Wada może przez pewien czas pogłębiać się powoli, a następnie przyspieszyć, na przykład w okresie intensywnego wzrostu. Na to nakładają się różnice indywidualne, przez co u każdego rozwój krótkowzroczności będzie przebiegać inaczej.
Jakie konsekwencje może mieć wysoka krótkowzroczność w dorosłym życiu?
Większa wada wiąże się ze zwiększonym ryzykiem niektórych chorób oczu, m.in. odwarstwienia siatkówki, jaskry i zaćmy. Nie oznacza to, że takie problemy wystąpią u każdego pacjenta. Ryzyko wzrasta jednak wraz z poziomem krótkowzroczności. Dlatego celem kontroli progresji jest nie tylko ograniczenie liczby dioptrii, ale także zmniejszanie przyszłego ryzyka dla zdrowia oczu.
Wyraźne widzenie ma również ogromne znaczenie dla codziennego funkcjonowania. Nieskorygowana wada może utrudniać naukę, aktywność fizyczną i kontakty z rówieśnikami. Po dobraniu odpowiedniej korekcji dziecko odzyskuje komfort i może w pełni uczestniczyć w zajęciach szkolnych.
Jakie metody spowalniania progresji są obecnie dostępne?
Możemy wyróżnić metody optyczne i farmakologiczne. Do pierwszej grupy należą okulary ze specjalistycznymi soczewkami wytwarzającymi tzw. rozogniskowanie oraz odpowiednio zaprojektowane soczewki kontaktowe. Mogą to być miękkie soczewki noszone w ciągu dnia albo sztywne soczewki ortokeratologiczne zakładane na noc. Dziecko korzystające z ortokorekcji może w ciągu dnia funkcjonować bez okularów, a jednocześnie prowadzona jest kontrola progresji krótkowzroczności.
Metoda farmakologiczna polega na stosowaniu atropiny w niskim stężeniu. Każde postępowanie powinno być dobrane indywidualnie przez specjalistę po pełnym zbadaniu dziecka.
Ważne, aby stosowane rozwiązania miały skuteczność i bezpieczeństwo potwierdzone w badaniach naukowych. Mówimy o zdrowiu dzieci, dlatego nie powinniśmy opierać się wyłącznie na obietnicach marketingowych.
Czy jedna metoda sprawdzi się u każdego dziecka?
Nie. Jak w każdym postępowaniu medycznym, istotne jest dobranie optymalnego rozwiązania dla danego pacjenta. Pod uwagę bierze się wiek dziecka, wielkość wady, dotychczasowe tempo progresji, wyniki badania, obciążenia rodzinne i styl życia.
Znaczenie mają też możliwości oraz gotowość dziecka i rodziców do regularnego stosowania danej metody. Jedno dziecko dobrze zaakceptuje specjalistyczne okulary, inne może być odpowiednim kandydatem do soczewek kontaktowych lub metody farmakologicznej.
Najważniejsze są zatem indywidualny dobór postępowania, regularne stosowanie zaleconej metody i ocena jej efektów podczas kolejnych wizyt.
Jaką rolę odgrywają ekrany i praca wzrokowa z bliska?
Problem nie dotyczy wyłącznie smartfonów i tabletów. Obciążeniem jest każda długotrwała aktywność wykonywana z bliskiej odległości – również czytanie, pisanie, rysowanie czy odrabianie lekcji bez przerw.
Dziecko powinno regularnie odrywać wzrok od książki lub ekranu i patrzeć w dal. Ważne są dobre oświetlenie, odpowiednia odległość od czytanego tekstu oraz unikanie wielogodzinnej pracy z bliska bez odpoczynku.
Duże znaczenie ma także czas spędzany na zewnątrz, w naturalnym świetle. Jest szczególnie ważny w ograniczaniu ryzyka pojawienia się krótkowzroczności. Po rozpoznaniu wady nadal pozostaje istotnym elementem higieny wzrokowej, ale nie zastępuje korekcji, kontroli ani metod spowalniania progresji.
Nie chodzi o obwinianie rodziców lub dzieci za korzystanie z urządzeń cyfrowych. Ekrany są częścią nauki i codziennego życia. Warto jednak zachować równowagę między pracą z bliska, odpoczynkiem i aktywnością na zewnątrz.
Na czym polegają wizyty kontrolne?
Sprawdzamy przede wszystkim, czy zmienia się wada w dioptriach. Jeżeli gabinet dysponuje odpowiednim sprzętem, warto również mierzyć długość osiową gałki ocznej. To dwa kluczowe parametry wykorzystywane w monitorowaniu krótkowzroczności.
Specjalista powinien zapytać o regularność noszenia okularów lub soczewek, tolerancję wybranej metody oraz codzienne nawyki dziecka. Jeżeli wada nadal szybko się pogłębia, postępowanie może wymagać dostosowania.
Kontrole są ważne także wtedy, gdy dziecko nie zgłasza problemów i dobrze widzi w aktualnych okularach. Sam komfort widzenia nie pokazuje bowiem, czy gałka oczna nadal się wydłuża.
Jak przygotować się do wizyty? Jakie informacje warto przekazać specjaliście?
Dobrze zabrać dokumentację wcześniejszych badań i informacje o dotychczasowej korekcji. Warto powiedzieć o chorobach oczu w rodzinie, krótkowzroczności u rodziców, przyjmowanych lekach oraz przebytych urazach głowy lub oczu.
Przed wizytą dobrze przyjrzeć się codziennym nawykom dziecka: ile czasu spędza przy ekranach i książkach, jak często robi przerwy, ile przebywa na zewnątrz oraz czy regularnie nosi zalecone okulary.
Młodsze dziecko można wcześniej przygotować do zakraplania oczu, ćwicząc z użyciem kropli nawilżających lub soli fizjologicznej. Dzięki temu badanie może być dla niego mniej stresujące.
Rodzic powinien też zapytać, czy wada postępuje, jakie jest ryzyko dalszej progresji, jakie metody można rozważyć i kiedy należy zgłosić się na kolejną kontrolę.
Co jest najważniejsze po rozpoznaniu krótkowzroczności?
Nie należy poprzestawać na samym dobraniu okularów. Trzeba zapewnić dziecku wyraźne widzenie, ale równocześnie sprawdzać, czy wada się pogłębia i czy można podjąć działania ukierunkowane na spowalnianie jej progresji.
Wczesna diagnoza daje więcej możliwości. Regularne kontrole, właściwie dobrane postępowanie i higiena wzrokowa pozwalają świadomie dbać o zdrowie oczu dziecka – zarówno teraz, jak i w dorosłym życiu.