Nowa era leczenia POChP. Wchodzą leki biologiczne
W leczeniu POChP pojawiła się możliwość, której wcześniej nie było – terapia biologiczna dla wybranych chorych z nawracającymi zaostrzeniami i podwyższoną liczbą eozynofilów. – Możemy wpływać na mechanizm zapalny, a nie tylko łagodzić objawy – mówi dr Małgorzata Czajkowska-Malinowska.
Przez wiele lat leczenie przewlekłej obturacyjnej choroby płuc opierało się przede wszystkim na lekach rozszerzających oskrzela, a u odpowiednio dobranych pacjentów także na wziewnych glikokortykosteroidach. Teraz dla części chorych pojawiła się zupełnie nowa możliwość – leczenie biologiczne ukierunkowane na określone mechanizmy zapalne.
– To jest podejście zupełnie inne niż dotychczas stosowane w leczeniu POChP. Myślę, że otwiera nową erę w tej ciężkiej chorobie – mówi dr n. med. Małgorzata Czajkowska-Malinowska, konsultant krajowa w dziedzinie chorób płuc, prezes Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc w kadencji 2022–2026.
Przez lata przede wszystkim łagodziliśmy objawy
Podstawą leczenia POChP pozostają leki wziewne. Są to przede wszystkim długo działające leki rozszerzające oskrzela. U części chorych, zwłaszcza tych z zaostrzeniami, stosuje się również wziewne glikokortykosteroidy, a liczba eozynofilów we krwi pomaga ocenić prawdopodobieństwo korzyści z takiego leczenia. – Przez wiele lat mogliśmy zaproponować przede wszystkim leczenie, które łagodziło objawy. Stosowaliśmy leki rozszerzające oskrzela, a w określonych sytuacjach również steroidy wpływające na proces zapalny – mówi dr Czajkowska-Malinowska.
Pojawienie się leków biologicznych oznacza możliwość bardziej precyzyjnego działania u wybranej grupy pacjentów.
Leczenie biologiczne nie jest dla każdego chorego z POChP
Jak podkreśla konsultant krajowa, terapia biologiczna nie będzie przeznaczona dla wszystkich pacjentów z POChP. Dotyczy chorych o określonym profilu zapalnym, u których mimo dotychczasowego leczenia nadal występują zaostrzenia. Obecnie w POChP zarejestrowane są dwie terapie biologiczne, o których mówi konsultant krajowa: dupilumab i mepolizumab. Ich mechanizmy działania nie są identyczne. Dupilumab blokuje sygnalizację związaną z interleukinami 4 i 13. Mepolizumab działa natomiast na interleukinę 5, która odgrywa ważną rolę w zapaleniu eozynofilowym.
– Po raz pierwszy mamy możliwość leczenia biologicznego, czyli wpływania na mechanizm zapalenia typu 2. Oczywiście nie jest ono konieczne dla wszystkich chorych na POChP. Jest to leczenie przeznaczone dla odpowiednio dobranej grupy pacjentów – zaznacza dr Czajkowska-Malinowska.
Najgroźniejsze są zaostrzenia
Nowe terapie są szczególnie istotne dla pacjentów, u których mimo właściwego leczenia nadal dochodzi do zaostrzeń choroby. To właśnie ta grupa chorych ma największą potrzebę nowych możliwości terapeutycznych. Zaostrzenia POChP pogarszają rokowanie, zwiększają ryzyko hospitalizacji i mogą przyspieszać pogarszanie funkcji płuc. Jak zaznacza dr Czajkowska-Malinowska, skuteczność leków biologicznych została potwierdzona w badaniach klinicznych. – Mamy badania, które potwierdzają skuteczność leczenia i to jest dla nas najbardziej istotne – mówi.
Kiedy polscy pacjenci otrzymają leczenie?
Rejestracja leku w Unii Europejskiej nie oznacza jeszcze jego finansowania w Polsce. W przypadku dupilumabu trwa postępowanie dotyczące objęcia terapii refundacją w programie lekowym „Leczenie chorych z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc”. Proces refundacyjny dotyczący mepolizumabu również został rozpoczęty w tym roku.
Dr Czajkowska-Malinowska podkreśla, że przy dostępnych dowodach naukowych kolejnym krokiem powinno być stworzenie możliwości finansowania leczenia dla chorych, którzy mogą odnieść z niego korzyść. – Jeżeli mamy tak silne argumenty dotyczące skuteczności, później pozostaje decyzja o refundacji leku. Powinien być dostępny w ramach programu lekowego – mówi konsultant krajowa.
Pierwszy program lekowy w POChP
Program lekowy nie byłby nowym rozwiązaniem w pulmonologii. Tak finansowane są już terapie m.in. w ciężkiej astmie czy innych chorobach płuc. W przypadku POChP sytuacja byłaby jednak szczególna. – W chorobach płuc mamy wiele programów lekowych, które możemy zaoferować pacjentom. Natomiast w POChP dotychczas takiego programu nie było. To byłby pierwszy program w tej chorobie – wskazuje dr Czajkowska-Malinowska.
Program lekowy pozwoliłby objąć leczeniem biologicznym tych pacjentów, którzy spełniają określone kryteria i mimo dotychczasowej terapii nadal mają cięższy przebieg choroby oraz zaostrzenia.