Zdrowie Polaków. Wyniki największego badania epidemiologicznego w Polsce zaskakują
Polacy mniej palą papierosy, lepiej kontrolują ciśnienie tętnicze, ale problemem pozostają wysoki poziom LDL i otyłość brzuszna. Lepiej dbają o swoje zdrowie osoby po 50. roku życia niż młodsze. Wyniki badania WOBASZ3 zaskoczyły badaczy. Jest pozytywny trend, ale też wiele wyzwań, szczególnie jeśli chodzi o zdrowie osób młodszych.
WOBASZ3 to największe polskie badanie epidemiologiczne. Pierwsze badanie WOBASZ1 przeprowadzono w latach 2003–2005, WOBASZ2 – w latach 2013–2014, a WOBASZ3 w latach 2025–2026. Badania są przeprowadzane z wykorzystaniem podobnej metodologii, co pozwala nie tylko określić skalę czynników ryzyka, ale przede wszystkim pokazać ich zmiany w czasie.
Ciśnienie wreszcie pod lepszą kontrolą
Wyniki badania pokazują wiele pozytywnych trendów.
Nadciśnienie tętnicze ma 11,5 mln osób w Polsce. To mniej niż wcześniej (badanie WOBASZ1 pokazywało, że nadciśnienie ma 35,5 proc. dorosłych Polaków; obecnie – 32,3 proc.). Pozytywne jest też to, że więcej osób dobrze kontroluje ciśnienie tętnicze (spośród 7,2 mln Polaków przyjmujących leki obniżające ciśnienie tętnicze aż 4 mln osiąga pożądane wartości). To 56,2 proc.
Coraz mniej Polaków pali papierosy. Odsetek palaczy spadł niemal dwukrotnie – do palenia przyznaje się 15,2 proc. społeczeństwa. Po 50. roku życia widać także wyraźniejszą poprawę wskaźników otyłości i kontroli nadciśnienia tętniczego. Poprawił się również ogólny wynik indeksu „10 dla Zdrowia” – w ciągu ostatnich dwóch dekad Polacy coraz lepiej realizują jego zalecenia.
– Badanie WOBASZ3 pokazało, że ok. 11,5 mln osób w Polsce ma nadciśnienie tętnicze, czyli kilka procent mniej niż wynikało z wcześniejszych badań.
Korzystne trendy są widoczne zwłaszcza w grupie osób powyżej 50 lat. 56 proc. osób dobrze kontroluje nadciśnienie tętnicze: to też lepszy wynik, który sytuuje Polskę w grupie krajów z lepiej wyrównanym nadciśnieniem tętniczym. Jest jednak powód do niepokoju – w populacji poniżej 50. roku życia nie widać poprawy kontroli nadciśnienia. Wymaga to prowadzenia dalszych działań edukacyjnych w tej grupie – zaznacza prof. Piotr Dobrowolski, pełnomocnik Ministra Zdrowia ds. Narodowego Programu Chorób Układu Krążenia na lata 2022-2032, zastępca głównego badacza badania WOBASZ3.
Młodsi Polacy mają problem z otyłością i metabolizmem
Badanie WOBASZ3 pokazuje też niepokojącą sytuację, jeśli chodzi o:
- Nadwagę i otyłość: nadmierną masę ciała ma 18,1 mln dorosłych Polaków. Szczególnie alarmujące są wyniki dotyczące otyłości brzusznej.
- Przewlekłą chorobę nerek: ma ją w Polsce ponad 2,3 mln osób.
- Zespół metaboliczny: ma go w Polsce ok. 7,6 mln osób.
- Zaburzenia lipidowe: bardzo niska jest skuteczność ich leczenia w prewencji wtórnej u pacjentów po przebytych zawałach i udarach.
- Szczególnie niepokojący jest brak pozytywnych zmian w parametrach metabolicznych i skuteczności leczenia osób poniżej 50. roku życia.
- U kobiet widoczna jest większa podatność na przewlekły, subkliniczny stan zapalny, oceniany za pomocą białka hsCRP.
- Ogromnym problemem pozostają także zaburzenia glikemii – w tym niemal 900 tys. osób z niezdiagnozowaną cukrzycą.
Otyłość brzuszna: problem, którego nie widać na wadze
Badanie pokazało, jak dużym problemem jest otyłość brzuszna: prawie 11 mln osób w Polsce ma otyłość brzuszną, czyli ok. 37 proc. populacji. Jest to duże obciążenie metaboliczne, zdecydowanie większe niż w przypadku otyłości mierzonej za pomocą BMI. Szczególnie duży problem dotyczy osób młodszych, poniżej 50 lat: co trzecia osoba w wieku 35–50 lat ma otyłość brzuszną.
– Otyłość brzuszna jest szczególnie niebezpieczna, ponieważ tkanka tłuszczowa w obrębie jamy brzusznej to nic innego jak fabryka substancji prozakrzepowych i prozapalnych. Generują one rozwój miażdżycy, a na jej podłożu zawałów, udarów i wielu innych powikłań – zaznacza prof. Piotr Dobrowolski.
Jest lepiej. Ale nie wszyscy korzystają z tej poprawy
– Wyniki badania zaskoczyły mnie pozytywnie; uważam, że jest lepiej. Wyniki pokazują również, że działania, które podejmujemy już od wielu lat w zakresie kontroli czynników ryzyka, przynoszą korzyści, ale jest jeszcze wiele do zrobienia – mówi prof. Aleksander Prejbisz, kierownik Centrum Prewencji i Epidemiologii Chorób Układu Krążenia Narodowego Instytutu Kardiologii, główny badacz badania WOBASZ3, komentując dla „Wprost” wyniki badań.
Ekspert zwraca jednak uwagę na niepokojące trendy pokazujące brak poprawy niektórych wskaźników w populacji poniżej 50. roku życia. – Musimy postawić na edukację. To nie jest populacja przyzwyczajona do dotychczasowych środków dotarcia. Musimy pomyśleć o nowych metodach przekazu, o akcjach profilaktycznych skierowanych właśnie do tej grupy osób – zaznacza.
Mężczyzn przed 50. rokiem życia trudniej namówić na profilaktykę
Zwraca też uwagę, że w populacji do 50. roku życia mężczyźni rzadziej zgłaszają się na badania profilaktyczne, rzadziej korzystają z indeksu „10 dla Zdrowia” w aplikacji Moje IKP. – Widać, że musimy dotrzeć do tej grupy mężczyzn. Badania WOBASZ pozwolą na celowaną profilaktykę, czyli taką, która działa na zdefiniowany problem – dodaje prof. Prejbisz, podkreślając, że widoczna jest zmiana zachowań Polaków po 50. roku życia, co jest bardzo pozytywnym trendem.
– Widzimy to w naszych gabinetach. Wiele osób jest bardziej aktywnych, starzeje się zdrowiej. Przejście na emeryturę nie jest dla nich końcem życia, tylko etapem, na którym ich życie często zmienia się bardzo pozytywnie – zaznacza.
Mniej papierosów to sukces, ale profilaktyka musi iść dalej
W badaniu WOBASZ3 nie badano kwestii korzystania z nowych wyrobów tytoniowych, jednak prof. Prejbisz podkreśla, że choć ten problem faktycznie rośnie, to jednak widać generalnie zmianę podejścia do samego palenia.
– Wydaje się, że działania systemowe, które były podjęte, m.in. zakaz palenia w różnych miejscach, odniosły sukces, ale również wprowadziły pewną modę na niepalenie. Osoby, które palą, trochę się wstydzą tego, że idą na papierosa. Musimy promować prozdrowotne zachowania. Coraz więcej osób jest aktywnych fizycznie, biega, jeździ na rowerze, chodzi na wycieczki górskie. Wydaje się, że właśnie taka jest również rola lekarza: nie powinien być tylko mentorem, ale także swoim życiem pokazywać, że zdrowy styl życia można prowadzić – zaznacza prof. Prejbisz.
„Jest światełko w tunelu”
Pozytywne trendy akcentuje też prof. Piotr Dobrowolski.
– Pozytywnie zaskoczyło mnie to, że wreszcie idziemy w dobrym kierunku z kontrolą ciśnienia tętniczego, mamy mniejszą liczbę pacjentów z nadciśnieniem tętniczym, mniejszą liczbę pacjentów z hipercholesterolemią. To cieszy. Na pewno jest to kwestia pewnych zmian w stylu życia, lepszej kontroli czynników ryzyka.
– Jestem też dumny z naszej „10 dla Zdrowia” i z tego, że widać, że Polacy w coraz większym stopniu nie tylko ją znają, ale też stosują się do jej zaleceń. Czyli jest światełko w tunelu – nasze społeczeństwo zmienia swój styl życia. Na tym właśnie nam zależy – zaznacza prof. Dobrowolski.