Poseł Wicher: MFN to może być szansa dla Polski stania się hubem Europy Środkowej
Panie pośle, jest Pan również doktorem nauk o zdrowiu, a dziś rozmawiamy o zdrowiu i o medycynie, o szerokiej perspektywę zmian, które być może wnosi nowa polityka lekowa amerykańska polityka MFN. Co ta nowa polityka amerykańska może zmienić dla Polski? Jaka powinna być na nią polska odpowiedź?
Poseł Patryk Wicher, wiceprzewodniczący parlamentarnego zespołu ds. suwerenności lekowej: Dyskutowaliśmy o tym szeroko na debacie Wprost na temat MFN podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu.
To jest gigantyczna rewolucja. Amerykanie, dbając o swój rynek, o swoich obywateli, dokonali pewnej rewolucji w szeroko rozumianej przestrzeni gospodarczej, finansowej, zdrowotnej i lekowej. Walcząc o niskie ceny dla swojego rynku, tak naprawdę wymuszają w przerzucenie części kosztów na inne kraje, które mogą stać się ofiarą tej polityki.
Ale z drugiej strony to może być gigantyczna szansa, ponieważ wykorzystując naszą pozycję negocjacyjną z Amerykanami, relacje, jakie różne podmioty w Polsce mają, w tym Prezydent, moglibyśmy ustabilizować naszą pozycję jako partnera USA. Polska ma duży potencjał stania się hubem Europy Środkowo-Wschodniej.
Mamy duże doświadczenie z wojny ukraińskiej, gdzie jesteśmy hubem dostarczającym różne technologie dla Ukrainy. Oprócz części infrastrukturalnych, jak drogi, autostrady, koleje, warto dodać budowę hubu lekowego, badawczego, rozwojowego – nie tylko na jeśli chodzi o leki generyczne, ale też innowacyjne molekuły czy też substancje czynne, które są podstawą produkcji leku.
Pandemia pokazała, jak chwiejny mamy łańcuch dostaw, jak łatwo go zerwać, jak dużą rolę zaczynają odgrywać Chiny. Dla Amerykanów to też jest duża konkurencja. Polska stoi dzisiaj w trudnym miejscu, ale też w punkcie, który daje nam niesamowite możliwości skoku do przodu, jeśli to mądrze i racjonalnie wykorzystamy.
Jak powinniśmy tę sytuację wykorzystać?
Najważniejsze jest to, o czym już mówiłem, czyli badania, rozwój, zwiększenie nakładów na naukę – mówimy o 2,5-3% PKB na naukę, ze szczególnym naciskiem na innowacje, badanie i rozwój. Jesteśmy dziewiątym krajem na świecie, a szóstym w Europie pod względem liczby toczących się badań klinicznych. Żeby nie dać się wypchnąć z tego rynku, musimy finansować – i to nie tylko generyczny segment tego rynku, ale też innowacyjny, nowoczesny. Powinniśmy inwestować w nowe cząsteczki, nowe technologie lekowe, które będą się pojawiały.
Bardzo ważna jest konsekwentna polityka międzynarodowa i globalna, czyli relacje z Amerykanami, ale także budowanie silnej pozycji tu w Europie. I trzecia rzecz: zdecydowanie wyłączenie tego obszaru z bieżącego politycznego.
Mówimy o rozwoju, badaniach, nawet o wdrożeniu leku, w powstaniu leku. To jest perspektywa przynajmniej nawet długoterminowa. Dla mnie takim wzorem jest Japonia, gdzie patrzy się na rozwój gospodarczy w horyzoncie nawet 40-50 lat. Ten moduł prorozwojowy, badawczy, innowacyjny, który się otwiera, powinniśmy zdecydowanie wykorzystać.