Mikrobiom pochwy a HPV. Czy probiotyki mogą pomóc w walce z zakażeniem?
Mikrobiota pochwy może mieć większe znaczenie dla zdrowia szyjki macicy niż jeszcze kilka lat temu sądzono. Badania wskazują, że jej skład wiąże się nie tylko z podatnością na infekcje, ale również z przebiegiem zakażenia wirusem brodawczaka ludzkiego – HPV. O tych zależnościach podczas XVI Letniej Akademii Onkologicznej dla dziennikarzy mówił dr Jacek Tulimowski, ginekolog-położnik. Ekspert zwrócił uwagę m. in. na bakterie z rodzaju Lactobacillus i badania nad możliwościami modyfikowania mikrobioty za pomocą odpowiednio dobranych probiotyków.
Dlaczego Lactobacillus jest tak ważny?
Mikrobiota to ogół mikroorganizmów zasiedlających określone środowisko organizmu. Mikrobiom jest pojęciem szerszym – obejmuje także materiał genetyczny mikroorganizmów oraz ich funkcjonowanie w określonym środowisku. W prawidłowej mikrobiocie pochwy kobiet w wieku rozrodczym często dominują bakterie z rodzaju Lactobacillus. Produkują kwas mlekowy, dzięki czemu pomagają utrzymywać kwaśne pH pochwy, które stanowi jeden z elementów ochrony przed nadmiernym namnażaniem się części drobnoustrojów chorobotwórczych.
Nie wszystkie gatunki Lactobacillus mają jednak identyczne znaczenie. Dr Tulimowski zwracał szczególną uwagę na Lactobacillus crispatus. Jego dominacja jest kojarzona ze stabilniejszą mikrobiotą pochwy i niższym pH. Znaczenie tego gatunku znajduje potwierdzenie w badaniach obserwacyjnych. Metaanaliza opublikowana w „BJOG” wykazała, że mikrobiota zdominowana przez bakterie inne niż Lactobacillus lub przez Lactobacillus iners wiązała się z większym prawdopodobieństwem występowania HPV oraz zmian dysplastycznych w porównaniu z mikrobiotą zdominowaną przez L. crispatus. To jednak nie dowodzi, że obecność jednej bakterii zapobiega zakażeniu lub nowotworowi.
Dysbioza a zakażenie HPV
Dysbioza oznacza zaburzenie składu mikrobioty. W pochwie może wiązać się m.in. ze zmniejszeniem udziału bakterii z rodzaju Lactobacillus i zwiększeniem różnorodności innych drobnoustrojów. Badania wskazują na związek takiego środowiska z zakażeniem HPV, jego utrzymywaniem się oraz zmianami szyjki macicy. Metaanalizy wykazały również zależności pomiędzy zmniejszoną obecnością pałeczek kwasu mlekowego a większą częstością zakażeń HPV i zmian śródnabłonkowych. Nie oznacza to jednak, że dysbioza sama powoduje raka szyjki macicy. Kluczowym czynnikiem w rozwoju tego nowotworu jest przetrwałe zakażenie onkogennym typem HPV.
Większość zakażeń wirusem ustępuje samoistnie. WHO wskazuje, że układ odpornościowy zazwyczaj eliminuje HPV z organizmu w ciągu roku-dwóch, bez trwałych następstw. Problem pojawia się wtedy, gdy zakażenie wysoko onkogennym typem wirusa utrzymuje się. Może prowadzić do zmian przedrakowych, a w dalszej perspektywie – u części kobiet – do raka szyjki macicy.
Dlaczego naukowców interesuje Lactobacillus crispatus?
Dlaczego u jednej kobiety zakażenie HPV znika, a u innej utrzymuje się przez długi czas? Mikrobiota pochwy może być jednym z elementów wpływających na lokalne środowisko immunologiczne. W badaniach Lactobacillus crispatus jest wiązany z profilem mikrobioty charakterystycznym dla mniejszej częstości wykrywania HPV i zmian śródnabłonkowych.
Większą różnorodność mikrobioty oraz obecność takich drobnoustrojów jak Gardnerella vaginalis, Sneathia czy Fusobacterium częściej obserwowano u kobiet z zakażeniem HPV lub zmianami szyjki macicy. Nadal nie jest jednak jasne, co jest przyczyną, co skutkiem, a co jedynie towarzyszy infekcji i zmianom zachodzącym w nabłonku. Dr Tulimowski podczas wykładu również zwracał uwagę na różnice pomiędzy poszczególnymi gatunkami Lactobacillus oraz na potencjalny związek określonych profili mikrobioty z przetrwałym zakażeniem HPV.
Mogą pomóc w eliminacji HPV?
Pojawiają się badania oceniające, czy podawanie określonych szczepów probiotycznych może wpływać na mikrobiotę pochwy, a pośrednio również na przebieg zakażenia HPV. W randomizowanym, wieloośrodkowym badaniu opublikowanym w 2025 roku oceniono doustne stosowanie szczepu Lactobacillus crispatus M247 u 62 kobiet z nowo rozpoznanym zakażeniem HPV wysokiego ryzyka, bez widocznych zmian szyjki macicy w kolposkopii. Po czterech miesiącach HPV przestał być wykrywany u 60 proc. kobiet z grupy otrzymującej probiotyk wobec 31,8 proc. w grupie kontrolnej. – Na rynku są już dostępne preparaty probiotyczne zawierające Lactobacillus crispatus – mówił dr Jacek Tulimowski.
To interesujący wynik, badanie było jednak niewielkie. Sami autorzy podkreślają, że potrzebne są większe badania, aby wzmocnić te obserwacje. Na podstawie obecnych danych nie można stwierdzić, że probiotyk jest leczeniem zakażenia HPV ani że zapobiega rakowi szyjki macicy. Znaczenie ma też konkretny szczep. Wyników dotyczących jednego probiotyku nie można automatycznie odnosić do wszystkich preparatów zawierających bakterie z rodzaju Lactobacillus.
Coraz dokładniejszy obraz
Rozwój biologii molekularnej pozwala znacznie dokładniej analizować ekosystem pochwy. W badaniach wykorzystuje się m.in. sekwencjonowanie 16S rRNA, dzięki któremu można określić skład bakteryjny próbki i względny udział poszczególnych mikroorganizmów. Dr Tulimowski podkreślał, że takie badania pozwalają zobaczyć znacznie więcej niż klasyczne metody mikrobiologiczne oraz rozróżnić poszczególne gatunki Lactobacillus.
Badanie mikrobiomu pochwy nie jest jednak obecnie standardowym badaniem przesiewowym w kierunku raka szyjki macicy. Profil mikrobioty jest intensywnie badany jako potencjalny dodatkowy biomarker, który być może w przyszłości pomoże lepiej określać ryzyko przetrwałego zakażenia HPV lub zmian szyjki macicy.
Nie zastąpią szczepienia przeciw HPV i badań przesiewowych
Badania mikrobioty pochwy otwierają nowy, interesujący obszar w poznawaniu naturalnego przebiegu zakażenia HPV, ale nie zmieniają obecnych podstaw profilaktyki raka szyjki macicy.
Najważniejszą metodą profilaktyki pierwotnej pozostaje szczepienie przeciw HPV, natomiast drugim filarem jest odpowiednio prowadzony screening. WHO podkreśla znaczenie obu tych działań w zapobieganiu rakowi szyjki macicy.
W Polsce od lipca 2025 roku do Programu Profilaktyki Raka Szyjki Macicy włączono test molekularny HPV HR oraz cytologię na podłożu płynnym. Test HPV HR pozwala wykryć zakażenie wysoko onkogennymi typami wirusa, zanim rozwiną się zmiany mogące prowadzić do nowotworu.
Mikrobiota może pomóc naukowcom lepiej zrozumieć, dlaczego u jednej kobiety zakażenie HPV szybko ustępuje, a u innej pozostaje przez lata. Lactobacillus crispatus jest jednym z najbardziej interesujących elementów tej układanki. Na dziś jest to jednak kierunek badań i potencjalnego wspomagania postępowania, nie alternatywa dla szczepienia przeciw HPV, testu HPV HR i regularnej profilaktyki ginekologicznej.