Afera w Szpitalu Południowym. Zarzuty dla Dawida K. „Nie przyznał się do winy”

Dodano:
Warszawski Szpital Południowy Źródło: Shutterstock / ArtMediaFactory
Prokuratura poinformowała o postawieniu zarzutów byłemu koordynatorowi SOR w Szpitalu Południowym.

Lekarz Dawid K. usłyszał zarzut oszustwa na mieniu znacznej wielkości w kwocie ponad 583 tys. zł. poprzez przedłożenie nierzetelnych faktur w Szpitalu Południowym – przekazała Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

Zarzuty dla Dawida K.

Prokuratura wyjaśnia dokładnie, że Dawid K. „doprowadził Warszawski Szpital Południowy do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w łącznej kwocie 583 570 tys., wprowadzając w błąd co do rzeczywistego czasu pracy wykonywanej w SOR oraz w ramach Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej, a następnie przedłożył poświadczające nieprawdę faktury z zawyżoną kwotą należnego wynagrodzenia w oparciu o nieprawdziwe dane dotyczące rzeczywistej liczby przepracowanych godzin”.

Dawid K. nie przyznał się do winy. Prokurator zastosował wobec oskarżonego środki zapobiegawcze w postaci poręczenia w wysokości 200 tys. zł, dozoru policji raz zakazu opuszczania kraju.

Zarobił 1,6 mln zł

Kontrowersje wokół 28-letniego lekarza pojawiły w czerwcu, gdy z jego oświadczenia majątkowego wynikło, że w 2025 roku – będąc dopiero w trakcie specjalizacji z anestezjologii – zarobił ponad 1,6 mln zł, pracując jako koordynator SOR w Warszawskim Szpitalu Południowym. Dawid K. był jednocześnie radnym dzielnicy Ursus z ramienia Koalicji Obywatelskiej.

Jak wykazały wyliczenia, aby wypracować taką kwotę, musiałby wykazać w dokumentacji blisko 4 tys. godzin pracy, jednak kontrole wykazały, że w godzinach rzekomych dyżurów bywał m.in. w programach telewizyjnych czy urzędach.

Po ujawnieniu sprawy Dawid K. zrezygnował z członkostwa w KO i został zwolniony z pracy w Szpitalu Południowym. Skorygował 33 faktury i zwrócił na konto szpitala 500 tys. zł. Późniejszy audyt wykazał, że funkcja koordynatora SOR nie istniała w Szpitalu Południowym. – Takiego stanowiska nie było w regulaminie organizacyjnym szpitala. Szpital przez półtora roku płacił za funkcję, której formalnie nie było w strukturze i nikt nie spisał, za co dokładnie te pieniądze były wypłacane – mówił prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Salonik VIP w Szpitalu Południowym

Prokuratura poinformowała też o wynikach śledztwa w sprawie tzw. saloniku VIP w Szpitalu Południowym.

– Dotychczas zebrane dowody w postaci zeznań świadków nie potwierdzają, iż pomieszczenie przejęte od Warszawskiego Centrum Chirurgii Kręgosłupa było wykorzystywane w innym celu niż przewidziano w regulaminie szpitala – powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba.

Skiba podkreślił, że nikt nie potwierdził, iż widział jakichś polityków czy celebrytów. – Zabezpieczyliśmy monitoring, z którego również nie wynika, aby ktoś w ciągu ostatnich dni przed zabezpieczeniem monitoringu udzielał tam jakikolwiek świadczeń. Natomiast w zeznaniach kilku świadków, głównie z rejestracji SOR-u, pojawiła się kwestia skróconej ścieżki udzielania porad medycznych – zaznaczył. Wyjaśnił, że osoby, które dzwoniły na rejestrację, prosiły o poradę do doktora Dawida K., jak również powoływały się, że telefon dostały w specjalnym trybie od tego lekarza.

Są jeszcze inne śledztwa

Prokuratura Okręgowa w Warszawie przekazała też, że nadzoruje w sumie cztery śledztwa dotyczące nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym.

Pozostałe dotyczą:

  • nieprawidłowości w funkcjonowaniu prosektorium, dotyczących możliwości żądania i przyjmowania korzyści majątkowych przez koordynatora, a także znieważania zwłok,
  • narażenia pacjenta na niebezpieczeństwo utraty życia poprzez niepodjęcie przez osoby odpowiedzialne za opiekę odpowiednich działań.

Źródło: Prokuratura Okręgowa w Warszawie
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...