„Choć jestem zabiegowcem, namawiam pacjentów do zrobienia wszystkiego, by nie trafić na salę operacyjną”

Dodano:
Joga kręgosłupa Źródło: Shutterstock
Na problemy z kręgosłupem pracujemy latami. Długie godziny spędzane w pozycji siedzącej, brak ruchu, niewłaściwa postawa i przewlekły stres stopniowo niszczą kręgosłup. Równie ważny jak ruch jest jego odpowiednie dobranie, a także wiedza, kiedy niezbędna staje się pomoc specjalisty – podkreślają eksperci.

O kręgosłupie przypominamy sobie zwykle, gdy zaczyna boleć. Tymczasem profilaktyka nie musi oznaczać wielogodzinnych treningów ani skomplikowanych zabiegów. Czasem wystarczy regularnie wstawać od biurka, spacerować, rozciągać się i uważniej słuchać własnego ciała – podkreślali eksperci na spotkaniu z okazji Światowego Dnia Kręgosłupa.

Najpierw poznaj swój kręgosłup

Prof. Robert Gasik, specjalista neurologii oraz ortopedii i traumatologii narządu ruchu, przekonuje, że podstawą dbania o kręgosłup jest poznanie własnego ciała. Nie istnieje jeden uniwersalny zestaw ćwiczeń odpowiedni dla wszystkich. – Przede wszystkim musimy nauczyć się własnego kręgosłupa. Mam wrażenie, że obecnie wszystko unifikujemy, a przecież tak nie jest. Różnimy się od siebie, w tym w obrębie układu ruchu. Kluczem jest samoobserwacja i uważność. Musimy wiedzieć, jakie ruchy czy obciążenia wywołują dolegliwości lub uczucie zmęczenia. Warto też skonsultować się ze specjalistą, który oceni nasze ograniczenia, zakres ruchów oraz siłę mięśni, i na tej podstawie stworzy indywidualny plan działania. Pójście na fitness czy trening siłowy, jeśli ma nam optymalnie służyć, powinno być poprzedzone taką przemyślaną diagnostyką – zaznacza prof. Gasik.

Współczesny styl życia sprzyja przeciążeniom. Kręgosłup nie lubi długotrwałego bezruchu. Dlatego warto wrócić do podstaw: regularnego ruchu, zmiany pozycji i wzmacniania mięśni. Nie chodzi o to, by za wszelką cenę trenować intensywnie, lecz by robić to rozsądnie i odpowiednio do swoich możliwości.

Operacja to ostateczność, ale nie można zwlekać bez końca

Aktywność fizyczna i odpowiednio dobrana rehabilitacja pomagają wielu pacjentom uniknąć operacji. Nie oznacza to jednak, że każdy problem z kręgosłupem można rozwiązać bez interwencji chirurgicznej. Kluczowe jest rozpoznanie sytuacji, w której leczenie zachowawcze przestaje wystarczać.

– Choć jestem zabiegowcem, zależy mi na tym, by namawiać pacjentów do zrobienia wszystkiego, aby na salę operacyjną w ogóle nie trafili. Operacja powinna być ostatecznością, kiedy rzeczywiście pojawia się taka potrzeba. Z drugiej strony, ogromnym błędem jest przeciąganie leczenia w nieskończoność. Często trafiają do mnie pacjenci omamieni wizją cudownych metod bezoperacyjnych, którzy po latach zwłoki są już w stanie przejść zaledwie kilkaset kroków. Do leczenia chirurgicznego nie można się spieszyć, ale przetrzymywanie pacjenta i doprowadzanie go do niepełnosprawności jest grzechem– podkreśla prof. Robert Gasik.

Podobnego zdania jest dr hab. Karol Wiśniewski z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, neurochirurg, sekretarz Polskiego Towarzystwa Neurochirurgów. Jak zaznacza, ból odcinka lędźwiowo-krzyżowego jest jedną z najczęstszych przyczyn zgłaszania się pacjentów do lekarza, a zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa mogą wiązać się zarówno z codziennymi aktywnościami, jak i charakterem wykonywanej pracy.

– Ból odcinka lędźwiowo-krzyżowego jest najczęstszą przyczyną zgłoszenia się pacjenta do lekarza. Całe nasze życie i codzienna praca przyczyniają się do zmian zwyrodnieniowych kręgosłupa, które generują te dolegliwości. Operacja kręgosłupa zawsze jest ostatecznością – zaznacza dr hab. Karol Wiśniewski.

– Pilne wskazanie do operacji jest wtedy, gdy oprócz rwy kulszowej lub barkowej pojawiają się dysfunkcje neurologiczne, takie jak niedowład kończyny czy zaburzenia pracy zwieraczy. Jeśli przyczyną jest wypadnięty dysk, operację jego usunięcia należy przeprowadzić w ciągu 24–48 godzin. Wskazania względne dotyczą sytuacji, gdy dolegliwości bólowe promieniujące do kończyn nie ustępują po prawidłowo zastosowanej rehabilitacji. Dotyczy to jednak zaledwie 10 proc. pacjentów – podkreśla.

Dlaczego tak ważne jest unikanie niepotrzebnych operacji?

– Każda operacja osłabia kręgosłup i może w przyszłości rodzić problemy na innych jego poziomach. Zatem jeśli tylko można nie operować kręgosłupa, należy zrobić wszystko, by tego uniknąć – mówi dr Wasilewski.

Kręgosłup kocha ruch

Jak ćwiczyć, by wspierać kręgosłup, a nie narażać go na dodatkowe przeciążenia? Agata Goldman-Madaj, fizjoterapeutka, podkreśla, że dolegliwości bólowe nie zawsze oznaczają, że problem znajduje się dokładnie w miejscu, które boli.

– Problemy z kręgosłupem dotykają już 80 proc. populacji. Kiedy boli odcinek lędźwiowy, wcale nie oznacza to, że problem leży właśnie w nim. Często musimy pracować wyżej lub niżej, z biodrem albo kręgosłupem piersiowym. Jeśli biodro jest usztywnione lub ciągle się garbimy, odcinek lędźwiowy zostaje przeciążony. Musi wykonać ogromną, nadprogramową pracę tylko dlatego, że coś innego w naszym ciele po prostu „nie dowozi” – zaznacza Agata Goldman-Madaj.

Dlatego skuteczna fizjoterapia nie powinna ograniczać się wyłącznie do miejsca, w którym odczuwamy ból. Ważne jest spojrzenie na ciało jako całość i znalezienie przyczyny przeciążenia.

Codzienna profilaktyka zamiast wielkich postanowień

O kręgosłupie często przypominamy sobie dopiero wtedy, gdy ból zaczyna utrudniać codzienne funkcjonowanie. Tymczasem znacznie łatwiej wprowadzać drobne nawyki profilaktyczne, zanim pojawią się poważniejsze problemy.

– Kręgosłup na co dzień jest bardzo ważny dla nas wszystkich, chociaż kiedy on nas nie boli, to zwykle o nim nie pamiętamy. Niestety tak jest, że najczęściej przypominamy sobie o nim, kiedy już naprawdę ciężko jest nam wstać z łóżka albo wykonywać codzienne czynności. Z mojej perspektywy zachęcam do dbania codziennego, do tak zwanej prewencji zdrowotnej, do tego, żeby chociaż troszkę się ruszać codziennie i nie zapominać o nim, a wtedy na pewno unikniemy problemów – mówi Julita Małuszyńska, twórczyni Columna Medica,

Jak podkreśla, nie chodzi o jednorazowe działania, lecz o systematyczność. W codziennym planie dnia warto znaleźć czas na krótkie przerwy od pracy przy biurku, wstanie z krzesła i kilka minut ruchu.

W trosce o kręgosłup nie zawsze potrzeba specjalistycznego sprzętu czy skomplikowanych planów treningowych. Mateusz Kusznierewicz, olimpijczyk, ambasador ruchu i twórca Power Walk, przekonuje, że warto zacząć od prostych czynności, które można wykonywać każdego dnia.

Sam stawia na krótką poranną gimnastykę. Jak mówi, kilka minut ćwiczeń stało się jego codziennym nawykiem.

– Rano zawsze robię 4–5 minut ćwiczeń. To moja poranna rutyna. Dzięki temu od lat nie mam żadnych problemów z kręgosłupem. To proste triki wyniesione częściowo ze sportu, ale przede wszystkim z praktyki – podkreśla Mateusz Kusznierewicz.

Na zdrowie kręgosłupa wpływają nie tylko aktywność fizyczna, ergonomia i sen. Istotną rolę odgrywa także kondycja psychiczna. Szczególnie interesujący jest związek między psychiką a postawą ciała. Jak zauważa psycholożka, trudne doświadczenia, wstyd czy poczucie bycia ocenianym mogą sprawiać, że odruchowo zamykamy się w sobie, garbimy i przyjmujemy postawę obronną. Często towarzyszą temu napięcie mięśni i spłycony oddech.

– Dlatego troska o kręgosłup powinna obejmować również uważność na własne emocje, umiejętność odpoczywania i rozpoznawania sygnałów przeciążenia – zaznacza Katarzyna Kucewicz, psycholożka, psychoterapeutka.

Źródło: NewsMed
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...