Fałszywe „leki”, celebryci i AI. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje na medyczną dezinformację
Fałszywe informacje zdrowotne coraz częściej wykorzystują emocje, strach i nadzieję pacjentów. Oszuści sięgają po wizerunki znanych osób, fikcyjnych ekspertów oraz materiały generowane przez sztuczną inteligencję, by uwiarygodnić pseudomedyczne treści i sprzedawać niesprawdzone „terapie”.
Sztuczna inteligencja w służbie oszustów
W grudniu w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie sugerujące bójkę znanego muzyka w Sejmie oraz „ujawnienie” rzekomej skutecznej metody leczenia cukrzycy. Film był w całości spreparowany przy użyciu AI – zdarzenie nigdy nie miało miejsca, a celem było promowanie płatnych usług pseudomedycznych.
W związku z tą sprawą Rzecznik Praw Pacjenta zawiadomił organy ścigania.
Fałszywi lekarze i „cudowne” suplementy
To nie jedyny przypadek. W sieci krążyły również materiały z udziałem rzekomego lekarza, który w rzeczywistości nie istnieje i nie figuruje w rejestrach Naczelnej Izby Lekarskiej. Inne nagrania wykorzystywały wizerunki znanych specjalistów, sugerując, że ziołowe preparaty mogą zastąpić skuteczne metody leczenia.
Dezinformacja a decyzje zdrowotne
Skutki dezinformacji medycznej są dramatyczne. To nie tylko pojedyncze ludzkie tragedie, gdy pacjenci rezygnują z leczenia opartego na dowodach naukowych, ale także zagrożenie dla zdrowia publicznego. Dane pokazują, że w ciągu pięciu lat liczba uchyleń od obowiązkowych szczepień niemal się podwoiła – z 48,6 tys. w 2019 r. do 87,3 tys. w 2023 r.
– Oszukiwanie pacjentów, żerowanie na ich zdrowiu i życiu będą tępione i ścigane. Nie ma zgody na takie działania – podkreśla Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta.
Jak reagować na fałszywe treści medyczne
Eksperci apelują o krytyczne myślenie i weryfikowanie informacji w wiarygodnych źródłach. Rzecznik Praw Pacjenta zachęca także do zgłaszania dezinformacji do wyspecjalizowanych instytucji, m.in. NASK oraz do kontaktu z infolinią RPP (800 190 590).
Dezinformacja medyczna nie jest „niewinną opinią” – może prowadzić do opóźnienia leczenia, pogorszenia stanu zdrowia, a nawet śmierci. W erze sztucznej inteligencji odpowiedzialność za bezpieczeństwo informacyjne pacjentów staje się wspólnym zadaniem instytucji publicznych, mediów i samych użytkowników internetu.