Serce stanęło na 11 godzin, temperatura ciała wynosiła 26 stopni. Łódzcy lekarze dokonali rzeczy niesamowitej
W styczniu do Szpitala im. M. Kopernika w Łodzi przyjęto pacjenta w kryzysie bezdomności, znalezionego w stanie głębokiej hipotermii. Temperatura jego ciała wynosiła 26 stopni, serce nie pracowało prawidłowo. Przez 2,5 godziny pacjent był reanimowany przez zespół ratownictwa medycznego, a następnie przez zespół SOR łódzkiego szpitala.
Serce nie pracowało przez 11 godzin
O szczegółach tego niecodziennego przypadku w nagraniu na kanale YT szpitala opowiada dr n. med. Bogusław Sobolewski, kierownik Oddziału Intensywnej Terapii i Anestezjologii.
„Chory był podłączony przez ratowników do specjalnego aparatu do reanimacji Lucas przez 2,5 godziny, potem trafił na SOR naszego szpitala, gdzie dalej były prowadzone akcje reanimacyjne i masaż za pomocą sprzętu Lukas. Następnie pacjent został przekazany do nas, do oddziału intensywnej terapii” – wyjaśnia dr Sobolewski.
Pacjent został podłączony ECMO tętniczo-żylnego, by go ogrzać i wesprzeć pracę serca.
„Po przyjęciu do nas doszło jeszcze do tworzenia skrzepliny w obrębie serca, którą udało nam się rozpuścić” – mówi anestezjolog.
„W godzinach wieczornych, czyli po 11 godzinach od zatrzymania krążenia, wykonaliśmy defibrylację i serce zaczęło ponownie pracować” – wyjaśnia.
Po kilku dniach chory został odłączony od ECMO, ale wystąpiła konieczność leczenia powikłań (zaburzenia oddychania, zespół ostrej niewydolności oddechowej) związanych z długą reanimacją urządzeniem Lukas.
To się spotyka bardzo rzadko
„W tej chwili możemy powiedzieć, że chory jest przytomny, w kontakcie i będzie żył” – mówi dr Sobolewski.
"Właściwie nie powinien żyć. Przyznam, że nie pamiętam chorego, który by przez tak długi czas miał zatrzymane serce, zatrzymanie krążenia przez 11 godzin, to rzadko się to spotyka" – dodaje.
„To bardzo duży sukces ludzi z naszego oddziału. Współpraca z SOR-em pokazała to, że jesteśmy w stanie pracować w programie ECPR (extracorporeal cardiopulmonary resuscitation, terapia wykorzystywana w przypadku pacjentów z tzw. opornym zatrzymaniem krążenia – red), czyli leczenia chorych, którzy są przewiezieni z zatrzymanym krążeniem i reanimowani, chorych w hipotermii, czy chorych w stanie kardiogennym” – podkreśla anestezjolog i dodaje, że to przykład sukcesu i dowód, że wszystko dobrze zadziałało.