Ten nowotwór to epidemia wśród mężczyzn. Onkolog: Jest rewolucja w diagnostyce
Rak gruczołu krokowego to jeden z najgroźniejszych nowotworów. Co gorsza, zachorowalność rośnie. W Polsce diagnozuje się ponad 18 tys. nowych przypadków rocznie, liczba zgonów z tego powodu to około 5,5 tys. To oznacza, że każdego dnia o raku prostaty dowiaduje się 50 mężczyzn w naszym kraju, a 15 umiera.
Rak prostaty to problem epidemiologiczny
– Nowotwór prostaty jest nowotworem, który jest najczęściej rozpoznawany w wieku dojrzałym i podeszłym. Trendy związane ze starzeniem się społeczeństwa w Polsce pokazują nam, że problem będzie narastał, a już jest to bardzo duże zagadnienie epidemiologiczne – mówi w rozmowie z Wprost prof. dr hab. n. med. Paweł Wiechno, kierownik Kliniki Nowotworów Układu Moczowego Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – PIB.
Nowotwór gruczołu krokowego jest najczęściej rozpoznawanym nowotworem złośliwym wśród mężczyzn. Jest również drugim co do przyczyn umieralności wśród mężczyzn, wyprzedzając raka płuca pod względem częstości zachorowań, ale plasując się zaraz za nim w statystykach umieralności.
Onkolog podkreśla, że nowotwory gruczołu krokowego na wczesnych etapach rozwoju można leczyć radykalnie, czyli tak, żeby dać pacjentowi szansę na trwałe wyleczenie. Leczenie radykalne jest dużo tańsze i krótsze od leczenia pacjentów z chorobą uogólnioną, czyli już z przerzutami.
– Naszym podstawowym zadaniem powinno być rozpoznawanie nowotworu u pacjentów na wczesnych etapach. Dajemy pacjentowi szansę na trwałe i mniej toksyczne leczenie, a jednocześnie jednak oszczędzamy pieniądze. Wszyscy korzystają. To jest sytuacja win-win – wyjaśnia.
Rewolucja w diagnostyce
Prof. Wiechno zaznacza, że medycyna idzie cały czas do przodu, a onkologia wręcz pędzi. Pojawiła się technika, która polega na badaniu metodą rezonansu wieloparametrycznego gruczołu krokowego.
– Ta metoda zrewolucjonizowała pierwszą diagnostykę. Badanie rezonansu magnetycznego pozwala nam wykryć podejrzane ogniska w gruczole krokowym albo wykluczyć ich istnienie. Jeżeli już takie ogniska wykryjemy, ułatwia to naprowadzenie igły biopsyjnej na to najbardziej podejrzane ognisko. W związku z tym nie wszyscy pacjenci z podwyższonym stężeniem PSA, po wykonaniu rezonansu i ocenie czynników ryzyka, będą musieli mieć wykonaną biopsję gruczołu krokowego. Krótko mówiąc, u części pacjentów można uniknąć tej jednak toksycznej i obciążającej procedury. A jednocześnie – jeśli już pacjent wymaga wykonania biopsji – nasze szanse trafienia z biopsją w ognisko nowotworowe są większe – wyjaśnia.
Co więcej, nie u każdego pacjenta, u którego wykryto nowotwór, konieczne jest natychmiastowe leczenie.
Pacjenci z niskim stopniem złośliwości, z niskim stopniem zaawansowania choroby, niekoniecznie muszą być natychmiast poddawani leczeniu – wyjaśnia.
Trzeba się badać
– Niezależnie od wszystkiego zachęcam panów do badania się i do wizyty u urologa – podkreśla onkolog. Odnosi się też do badań mówiących o tym, że co trzeci Polak unika badań z obawy przed utratą „męskości” i problemami z potencją.
– Leczenie raka gruczołu krokowego, zarówno operacyjne, jak i radioterapią, może zmniejszać potencję. Natomiast urolog, radioterapeuta onkolog, czy ogólnie lekarz, który prowadzi pacjenta, jest przygotowany do tego, by pacjentowi pomagać w takich wypadkach. Ale z tego również powodu jest bardzo ważne, by nie kwalifikować pochopnie do leczenia – wyjaśnia.
W żadnym wypadku nie rozpoczynamy leczenia bez zastanowienia się nad jego skutkami ubocznymi i konsekwencjami dla pacjenta – dodaje.
Prof. Wiechno dzieli się też myślą, która powinna przyświecać mężczyznom.
Troska o własne zdrowie jest bardzo męska. To jest wykazanie, że jest się dojrzałym człowiekiem, bo dojrzały człowiek sięga po pomoc wtedy, kiedy trzeba.
– Lepiej jednak wiedzieć, jaki jest stan gruczołu krokowego, jak ma się swoje lata, czyli jest się po pięćdziesiątce niż nie wiedzieć – podkreśla onkolog. Jednocześnie przestrzega przed badaniami na własną rękę, dlatego że to jest dość trudne i złożone zagadnienie. – Trzeba porozmawiać z urologiem, bo to jest najlepiej przygotowany specjalista, o tym, jak wygląda screening, jakie są korzyści i jakie ewentualne zagrożenia – wyjaśnia.