Były prezydent USA choruje na raka. Jego stan się pogorszył. Specjalista: Trzeba się badać
Rak prostaty został u Joe Bidena, byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych, wykryty w ubiegłym roku. Teraz w wywiadzie dla BBC, jego syn, Hunter, powiedział, że stan chorego znacznie się pogorszył. Rak się rozprzestrzenił, co wiążę się ze znacznym bólem.
Stan Joe Bidena się pogorszył
„Przerzuty dotarły do kości i dalej. To bardzo bolesne i pod wieloma względami bardzo wyniszczające” – powiedział Hunter Biden.
Joe Biden w listopadzie skończy 84 lata. Był prezydentem Stanów Zjednoczonych przed Donaldem Trumpem, w latach 2021-2025. Był najstarszym w historii przywódcą tego kraju. 46. prezydentem USA. Jest najstarszym, który kiedykolwiek sprawował ten urząd.
Wykryto w zeszłym roku
O wykryciu raka prostaty u Bidena poinformowano w maju 2025 r. Nowotwór oceniono na 9 w skali Gleasona. To parametr określający stopień złośliwości. Nowotwory z wynikiem 8 lub wyższym są uważane za agresywne, z tendencją do szybkiego rozwoju. "To agresywna postać choroby, rak wydaje się być wrażliwy na hormony, co pozwala na skuteczne leczenie” – informowało wtedy biuro byłego prezydenta.
Biden przeszedł operację usunięcia zmian nowotworowych skóry i ukończył cykl radioterapii.
Rak gruczołu krokowego w Polsce zabija najczęściej
Rak gruczołu krokowego (rak stercza, rak prostaty) to drugi najczęstszy nowotwór u mężczyzn pod względem liczby zachorowań na świecie. Ustępuje jedynie rakowi płuc. Dane Światowej Organizacji Zdrowia za rok 2022 mówią nawet o 1,5 mln przypadków.
W Polsce zajmuje pierwsze miejsce w tym zestawieniu. Raport Narodowego Instytutu Onkologii i Krajowego Rejestru Nowotworów za rok 2023 r. wskazuje, że odpowiada za ponad 23 proc. wszystkich nowotworów u mężczyzn. Zachorowało wtedy blisko 24 tys. mężczyzn.
Jest też pierwszy w zestawieniu zgonów z powodów nowotworowych (25 proc. wszystkich przypadków śmiertelnych). W 2023 r. zmarło 5 859 mężczyzn, w 2022 – 5 625.
W ostatnich latach systematycznie rośnie zachorowalność na raka zarówno w Polsce, jak i na świecie. Zapadalność rośnie z powodu lepszej diagnostyki, rosnącej świadomości, wydłużania się życia oraz zwiększającej się wykrywalności wśród młodszych mężczyzn.
– Nowotwór prostaty jest nowotworem, który jest najczęściej rozpoznawany w wieku dojrzałym i podeszłym. Trendy związane ze starzeniem się społeczeństwa w Polsce pokazują nam, że problem będzie narastał, a już jest to bardzo duże zagadnienie epidemiologiczne – mówi w rozmowie z Wprost prof. dr hab. n. med. Paweł Wiechno, kierownik Kliniki Nowotworów Układu Moczowego Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – PIB.
Zdaniem urologów rak gruczołu krokowego po 80. roku życia może dotyczyć nawet 80 proc. populacji mężczyzn.
Trzeba się badać
Rak prostaty często nie daje żadnych objawów, a rozwój choroby może trwać latami. Dlatego tak ważna jest profilaktyka. Odpowiednio wczesne wykrycie daje szansę na całkowite jego wyleczenie oraz uniknięcie komplikacji związanych z zaawansowanym stanem.
– Muszę ostrzec panów: czekanie na objawy to błąd, bo rak prostaty to choroba podwójnie podstępna. Po pierwsze, jest chorobą nowotworową, po drugie rozwija się przez długi czas całkowicie bezobjawowo. Objawy pojawiają się dopiero na zaawansowanym etapie, kiedy leczenie bywa trudne i mniej skuteczne. To właśnie brak wczesnych symptomów czyni ten nowotwór tak niebezpiecznym – mówił w rozmowie z NewsMed prof. Igal Mor, urolog.
Pierwsza wizyta u urologa dotycząca profilaktyki raka prostaty powinna się odbyć po 45. roku życia, a gdy w rodzinie jest historia raka prostaty, to po 40. Badania profilaktyczne należy przeprowadzać przynajmniej raz w roku. Jednak zdaniem niektórych specjalistów pierwsze badanie gruczołu krokowego warto wykonać już nawet w wieku 20 lat i powtarzać je co dwa lata.