Wiceminister zdrowia: „Szpitale nigdy wcześniej nie dostały tak dużych pieniędzy”

Dodano:
Wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk Źródło: Wprost / Tomasz Adamaszek
Nigdy wcześniej polskie szpitale nie otrzymały w tak krótkim czasie tak dużych środków na modernizację i rozwój. Dzięki KPO poprawiają się nie tylko warunki lokalowe, ale przede wszystkim możliwości diagnostyczne i lecznicze. Skala tych inwestycji jest historyczna. Pacjent musi odczuć tę zmianę – mówi wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk.

Katarzyna Pinkosz, NewsMed, Wprost: Gdy dwa lata temu przyszła Pani do resortu zdrowia, najważniejszym Pani zadaniem było odblokowanie środków z KPO. Krajowy Plan Odbudowy miał być impulsem do modernizacji polskiej ochrony zdrowia. Na jakim etapie realizacji inwestycji zdrowotnych jesteśmy i co zyskają na nich pacjenci?

Katarzyna Kacperczyk, wiceminister zdrowia: KPO było jednym z moich największych wzywań, przede wszystkim na skalę koniecznych zmian, które trzeba było wynegocjować z Komisją Europejską i fakt, że działaliśmy pod presją czasu. Musieliśmy renegocjować w ramach rewizji praktycznie każdy kamień milowy i wskaźnik, modyfikować opisy reform i zakresy zadań, korygować wskaźniki i przesuwać terminy pierwotnie zapisane w KPO. Mogliśmy uruchomić środki na inwestycje dopiero po zrealizowaniu tzw. kamieni milowych, czyli po wdrożeniu reform. Reformy te wpisane były w KPO w większości w formie ustaw i rozporządzeń, a sam proces legislacyjny był również niełatwy i wymagał czasu. Jednocześnie trzeba było szybko przygotować i uruchomić konkursy i potem je ocenić. To był wyścig z czasem, ale udało się uruchomić i alokować przeznaczone na zdrowie fundusze KPO we wszystkich obszarach.

W toku negocjacji z Komisją Europejską udało się zwiększyć alokację przeznaczoną na inwestycje w zakresie opieki długoterminowej i geriatrii. Pierwotnie mieliśmy na ten cel przeznaczone ok. 640 mln zł i to niestety wyłącznie w formie pożyczek dla szpitali. Udało nam się wynegocjować zwiększenie kwoty tej alokacji do 1 mld 400 mln zł i zmienić model finansowania z pożyczek na bezzwrotne granty.

To bodajże jedyny przypadek w KPO, kiedy Komisja Europejska wyraziła zgodę na zmianę formuły pożyczkowej na grantową. Dla nas było to kluczowe, ponieważ pieniądze na rozwój opieki długoterminowej trafiały przede wszystkim do szpitali powiatowych. Trudno sobie wyobrazić, że szpitale powiatowe korzystałyby masowo z oprocentowanych pożyczek z KPO na rozwój opieki długoterminowej. Na szczęście ostatecznie udało się zmienić to finansowanie na formę grantów.

Kiedy pacjenci realnie zobaczą efekty zmian?

Pacjenci efekty inwestycji z KPO zobaczą już w najbliższych miesiącach. Większość projektów jest zakończona, a zakładamy, że wszystkie inwestycje zostaną udostępnione do końca października tego roku. Wiele placówek już dziś przyjmuje pacjentów w nowych lub zmodernizowanych przestrzeniach.

Skala zmian jest naprawdę duża.

Większość szpitali w Polsce skorzystała ze środków Krajowego Planu Odbudowy, a w samej opiece długoterminowej powstało ponad 3800 nowych miejsc.

To oznacza realne zwiększenie dostępności opieki dla pacjentów i ich rodzin. W wielu miejscach NFZ już ogłosił dodatkowe konkursy, żeby te miejsca mogły zostać szybko wykorzystane. Za nami ogrom pracy. Mówimy o tysiącach zrealizowanych inwestycji i dziesiątkach tysięcy stron dokumentów, które teraz rozliczamy. Tempo było bardzo duże, ale najważniejsze jest to, że pacjent nie będzie musiał długo czekać na efekty. Szczególnie dobrze widać to w zakładach opiekuńczo-leczniczych. 98 podmiotów wybudowało, rozbudowało lub zmodernizowało swoje placówki. I muszę powiedzieć, że efekty tych inwestycji zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Dzięki środkom z KPO powstały nie tylko nowe miejsca opieki dla osób starszych i niesamodzielnych. Zrealizowane inwestycje to także znacznie bardziej komfortowe placówki opieki medycznej dla pacjentów i ich rodzin oraz lepsze warunki pracy personelu. Myślę, że największą wartością tych inwestycji nie są tylko nowe metry kwadratowe czy liczba łóżek i sprzętu. Najważniejsze jest to, by pacjent otrzymał realna możliwość lepszej, bardziej dostępnej i godnej opieki i profesjonalnego leczenia.

Czy po zakończeniu finansowania z KPO system będzie w stanie utrzymać efekty tych inwestycji?

Inwestycje z KPO kierowane były przede wszystkim tam, gdzie odpowiadają na długofalowe potrzeby ochrony zdrowia i są elementem szerszych reform. Nie chodziło więc o to, żeby wybudować czy wyposażyć placówki na kilka lat, ale żeby trwale zmienić sposób organizacji i dostępności opieki. Dobrym przykładem jest opieka długoterminowa. Inwestowaliśmy w przekształcenie nieefektywnie wykorzystanych oddziałów w miejsca dla pacjentów wymagających przewlekłego leczenia i opieki. Pozwoli to odciążyć oddziały internistyczne i jednocześnie zapewnić pacjentom właściwy poziom opieki. Zapotrzebowanie na miejsca opieki długoterminowej będzie rosło, dlatego szczególnie zależy nam na ich rozwoju w szpitalach powiatowych i w ośrodkach położonych jak najbliżej miejsca zamieszkania pacjenta. Podobnie jest z cyfryzacją. Infrastruktura i rozwiązania cyfrowe, które powstają dzięki KPO, mają służyć systemowi przez lata. Nie są one inwestycją jednorazową, ale elementem modernizacji systemu ochrony zdrowia i wzmacniania jego bezpieczeństwa.

Środki z KPO wsparły również rozwój Krajowej Sieci Onkologicznej i Krajowej Sieć Kardiologicznej. Obie te sieci będą dalej rozwijane, a ośrodki które wchodzą w ich skład, będą nadal funkcjonować w ramach tej architektury skoordynowanej opieki onkologicznej i kardiologicznej. na pewno będą więc finansowane ośrodki, które w nich się znalazły.

Duża część środków trafiła do oddziałów internistycznych i geriatrycznych, m.in. by zabezpieczyć podstawowy sprzęt diagnostyczny czy urządzenia do monitorowania pacjentów. To wyposażenie, które będzie wykorzystywane w codziennej pracy i bezpośrednio przełoży się na możliwości diagnostyczne i terapeutyczne placówek.

Oczywiście samo zakończenie finansowania z KPO nie oznacza końca finansowania tych świadczeń. Kluczowe jest teraz zapewnienie, żeby nowe miejsca, sprzęt i infrastruktura były właściwie wykorzystywane i finansowane w ramach systemu. I właśnie temu służą kolejne działania resortu i NFZ.

Najważniejsze jest to, że KPO było impulsem do trwałej zmiany, a nie celem samym w sobie. Zainwestowaliśmy w obszary, w których potrzeby pacjentów będą istnieć również za pięć, dziesięć czy piętnaście lat. Teraz naszym zadaniem jest sprawić, żeby te inwestycje dobrze pracowały zarówno dla pacjentów, jak i dla całego systemu.

Dużym problemem w Polsce są nierówności w zdrowiu. Czy pacjent z małej miejscowości będzie miał dzięki KPO większy dostęp do nowoczesnej diagnostyki i specjalistycznego leczenia?

Zdecydowanie tak. Szczególnie jeśli mówimy o dostępie do nowoczesnej infrastruktury i sprzętu medycznego. Środki z Krajowego Planu Odbudowy dały szpitalom coś, czego wcześniej na taką skalę nie było, a mianowicie możliwość realizacji dużych inwestycji w sprzęt, infrastrukturę i modernizację placówek. Wcześniej środki inwestycyjne częściej trafiały do dużych specjalistycznych ośrodków. Tym razem bardzo mocno postawiliśmy również na szpitale powiatowe, czyli te szpitale, do których pacjent ma najbliżej. To ma ogromne znaczenie z punktu widzenia nierówności w zdrowiu. Pacjent z małej miejscowości nie powinien być skazany na wielogodzinną podróż do dużego miasta tylko po to, żeby wykonać podstawową diagnostykę czy skorzystać z nowoczesnego sprzętu. Jeżeli odpowiednie wyposażenie jest dostępne w szpitalu powiatowym, diagnostyka może być wykonana szybciej i bliżej miejsca zamieszkania pacjenta. To także większy komfort dla pacjentów i ich rodzin.

Skala tych inwestycji jest historyczna. Nigdy wcześniej szpitale nie otrzymały w tak krótkim czasie tak dużych środków na modernizację i rozwój. Dzięki temu poprawiają się nie tylko warunki lokalowe, ale przede wszystkim możliwości diagnostyczne i lecznicze placówek.

Sądzę, że jakość leczenia szpitalnego i dostępność do nowoczesnego sprzętu bardzo się poprawi. Poprawi się komfort leczenia pacjentów. Polskie szpitale bardzo szybko się zmieniają. Na tle europejskim ta zmiana jest bardzo widoczna – a w ostatnim czasie miałam okazję porównać, jak wyglądają szpitale w innych państwach europejskich.

Oczywiście sama inwestycja w sprzęt nie rozwiąże wszystkich problemów związanych z dostępnością do świadczeń. Potrzebni są także lekarze, pielęgniarki i pozostali pracownicy medyczni, a nowe możliwości diagnostyczne muszą być dobrze włączone w organizację całego systemu. Dlatego KPO traktujemy jako element szerszej zmiany, której celem jest zapewnienie pacjentowi dobrej jakości opieki niezależnie od tego, czy mieszka w dużym mieście, czy w małej miejscowości. Jestem przekonana, że jakość leczenia szpitalnego i dostęp do nowoczesnego sprzętu w wielu powiatach wyraźnie się poprawią. Poprawią się także warunki i komfort pobytu pacjentów. Polskie szpitale bardzo szybko się zmieniają i ta zmiana jest naprawdę widoczna.

Miałam ostatnio okazję porównać, jak wyglądają placówki w innych państwach europejskich i mogę powiedzieć, że pod względem infrastruktury i standardu polskie szpitale w wielu miejscach mogą konkurować z najlepszymi europejskimi szpitalami. Najważniejsze jest jednak to, żeby pacjent odczuł tę zmianę nie tylko w wyglądzie szpitala, ale przede wszystkim w jakości i dostępności leczenia.


Już wkrótce: rozmowa z wiceminister Katarzyną Kacperczyk na temat planowanych przez Ministerstwo Zdrowia zmian w programie leków dla seniorów!

Źródło: NewsMed
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...