Zakaz telefonów w szkołach od nowego roku szkolnego. Co z uczniami z cukrzycą?
Sejm kilka dni temu uchwalił ustawę wprowadzającą zakaz korzystania z telefonów komórkowych i pokrewnych urządzeń elektronicznych w przedszkolach oraz szkołach podstawowych. Przepisy także przewidują możliwość wprowadzenia zakazu w szkołach ponadpodstawowych. Zakaz ma wejść w życie 1 września. Ustawa musi jeszcze przejść przez Senat
Co dokładnie się zmienia?
– Ustawa dotyczy zakazu używania telefonów komórkowych przez uczniów i uczennice w szkołach podstawowych w czasie przerw, w czasie wszystkich zajęć dydaktycznych – mówiła minister edukacji Barbara Nowacka.
Jak zapewnia MEN, przepisy mają na celu zapewnienie powszechnej i równej ochrony dzieci przed negatywnymi skutkami nadmiernego korzystania z technologii cyfrowych.
Co dokładnie wprowadza ustawa?
- wprowadzenie zakazu korzystania przez dzieci w przedszkolach oraz uczniów szkół podstawowych z telefonów komórkowych oraz innych urządzeń umożliwiających komunikację na odległość lub rejestrowanie obrazu lub dźwięku – zarówno na terenie przedszkola lub szkoły, jak i podczas zajęć edukacyjnych poza nimi,
- przyznanie szkołom ponadpodstawowym możliwości wprowadzenia zakazu albo określenia innych warunków korzystania z urządzeń elektronicznych w ich statutach, z uwzględnieniem ustawowych wyjątków.
O jakich wyjątkach mowa? Szkoła będzie mogła je wprowadzić, gdy:
- korzystanie z urządzenia odbywa się za zgodą nauczyciela i służy realizacji programu nauczania, sprawdzeniu wiedzy lub kontaktowi z rodzicem w sytuacji nagłej,
- uczeń posiada okresową zgodę dyrektora szkoły ze względu na stan zdrowia, niepełnosprawność lub inne szczególne potrzeby,
- zachodzi stan zagrożenia życia, zdrowia lub mienia.
To ważne dla uczniów z cukrzycą
Wyjątek związany ze zdrowiem jest szczególnie ważny dla uczniów z cukrzycą, bo – jak podkreślają organizacje i stowarzyszenia związane z cukrzycą – smartfon stał się integralną częścią leczenia.
Nowoczesne systemy ciągłego monitorowania glikemii (CGM), takie jak FreeStyle Libre czy Dexcom, przesyłają wyniki pomiarów do aplikacji w telefonie. Smartfon odbiera dane z sensora, wyświetla aktualny poziom glukozy, pokazuje trendy zmian, ostrzega przed zbliżającą się hipoglikemią lub hiperglikemią, a w wielu przypadkach przekazuje informacje rodzicom lub opiekunom na odległość.
Coraz częściej telefon współpracuje również z pompami insulinowymi, umożliwiając podgląd parametrów terapii, a w niektórych systemach także sterowanie wybranymi funkcjami urządzenia.
Dla dziecka z cukrzycą oznacza to większe bezpieczeństwo i możliwość szybkiej reakcji w sytuacji zagrożenia zdrowia.
Fundacja dla Dzieci i Dorosłych z Cukrzycą oraz Federacja Diabetyków podkreślały, że telefon wykorzystywany do odbioru danych z systemu monitorowania glikemii pełni funkcję urządzenia medycznego, a nie zwykłego środka komunikacji. W wielu przypadkach jego wyłączenie oznacza utratę alarmów ostrzegających przed niebezpiecznie niskim lub wysokim poziomem glukozy.
Czy MEN uwzględniło postulaty
O uwzględnienie potrzeb uczniów z cukrzycą apelowały stowarzyszenia podczas konsultacji publicznych. Federacja Diabetyków postulowała, aby zgoda dyrektora na korzystanie z telefonu obejmowała także czas podczas zajęć lekcyjnych, a nie tylko na przerwach. Bez tego zapisu mogło dochodzić do nieporozumień na poziomie poszczególnych nauczycieli.
Ministerstwo Edukacji Narodowej doprecyzowało przepisy dotyczące wyjątku zdrowotnego – zgoda dyrektora ma być wydawana na umotywowany wniosek, w formie papierowej lub elektronicznej, w terminie 3 dni roboczych, a pojęcie "innych szczególnych potrzeb" zostało dookreślone.
Ministerstwo potwierdziło też, że z przepisów wynika, iż zgoda obejmuje czas zajęć lekcyjnych – informuje Federacja Diabetyków.
FD zwracała też uwagę, że w przepisach brak jest ustawowego obowiązku poinformowania przez dyrektora wszystkich pracowników szkoły o wydanej zgodzie. Nauczyciel prowadzący lekcję może zwyczajnie nie wiedzieć, że konkretny uczeń ma prawo korzystać z telefonu jako sprzętu medycznego. Postulat dotyczący formalnego obowiązku informowania nauczycieli nie został wprost ujęty w ustawie, ale zdaniem MEN wynika to z przepisów ogólnych dotyczących organizacji kształcenia i opieki.