Samo powiedzenie pacjentowi „zbadaj się” często nie wystarcza. Nawet najlepsza kampania informacyjna nie spełni swojej roli, jeżeli po jej obejrzeniu odbiorca nie wie, co powinien zrobić dalej albo wykonanie badania wymaga od niego pokonania kolejnych barier.
Kamil Dolecki, prezes Stowarzyszenia Pomocy Chorym na Mięsaki i Czerniaki Sarcoma, podkreśla, że skuteczna profilaktyka powinna być obecna tam, gdzie ludzie rzeczywiście żyją i funkcjonują – nie tylko w placówkach medycznych.
Profilaktyka powinna wychodzić do ludzi
– Z naszych doświadczeń wynika, że samo powiedzenie komuś „zbadaj się” zwykle nie wystarcza – mówi Kamil Dolecki. Jego zdaniem badania i działania edukacyjne powinny być łatwo dostępne i pojawiać się w miejscach, z którymi ludzie mają kontakt na co dzień: w zakładach pracy, lokalnych społecznościach, podczas wydarzeń czy akcji zdrowotnych. Równie ważny jest sposób komunikowania.
– Bez straszenia, bez trudnego języka. Prosto i konkretnie – podkreśla prezes Stowarzyszenia Sarcoma.
To istotne także dlatego, że profilaktyka nie jest jednorazowym działaniem. W onkologii obejmuje zarówno ograniczanie czynników ryzyka, jak i wykonywanie badań pozwalających wykryć chorobę na odpowiednio wczesnym etapie. Narodowy Portal Onkologiczny podkreśla, że regularne badania przesiewowe są jednym z podstawowych elementów profilaktyki nowotworów.
Historia pacjenta może znaczyć więcej niż kolejny slogan
Zdaniem Kamila Doleckiego szczególne znaczenie mają osoby, które mówią o profilaktyce z własnego doświadczenia. Historie pacjentów i osób, które przeszły chorobę, mogą być bardziej przekonujące niż kolejny plakat czy ogólne hasło.
– Często trafiają do ludzi mocniej niż kolejny plakat czy slogan – zauważa.
Dolecki sam od lat działa na rzecz pacjentów z mięsakami i czerniakami. Jest współzałożycielem Stowarzyszenia Sarcoma, a w młodości chorował na mięsaka Ewinga. Obecnie pełni funkcję prezesa zarządu organizacji.
Kampania potrzebuje czasu, nie tylko dobrego hasła
Kolejnym warunkiem skutecznej profilaktyki jest konsekwencja. Jako przykład Kamil Dolecki wskazuje kampanię Ministerstwa Zdrowia „Planuję Długie Życie”.
– Często słyszę o tej kampanii dobre opinie i widać, że jej przekaz jest zauważalny. To pokazuje, że profilaktyka potrzebuje nie tylko dobrego pomysłu, ale też regularności i obecności przez dłuższy czas – mówi.
„Planuję Długie Życie” jest kampanią poświęconą profilaktyce przeciwnowotworowej. Ministerstwo Zdrowia prowadzi ją w ramach działań Narodowej Strategii Onkologicznej, wykorzystując m.in. telewizję, radio, prasę, internet i przestrzeń publiczną. Kampania obejmuje informacje dotyczące m.in. raka płuca, jelita grubego, skóry, prostaty, piersi i szyjki macicy.
Organizacje pacjentów powinny być włączane wcześniej
Według prezesa Stowarzyszenia Sarcoma organizacje pacjentów powinny mieć większy udział w projektowaniu działań profilaktycznych, a nie jedynie pomagać w ich późniejszym rozpowszechnianiu.
– Mamy codzienny kontakt z ludźmi i dobrze widzimy, co ich przekonuje, czego się obawiają i dlaczego czasem odkładają badania – wskazuje Kamil Dolecki.
Taka wiedza może być szczególnie cenna przy projektowaniu języka kampanii i sposobu docierania do różnych grup. Inaczej trzeba rozmawiać z osobą, która nie wie, jakie badanie jej przysługuje, a inaczej z kimś, kto świadomie odwleka wizytę ze strachu przed diagnozą.
Zdaniem Doleckiego profilaktyka powinna też częściej wychodzić poza system ochrony zdrowia i pojawiać się w miejscach, w których ludzie przebywają na co dzień.
Nie zasięg, lecz realne działanie
Liczba odsłon filmu, wejść na stronę internetową czy osób, które zobaczyły plakat, pozwala ocenić zasięg kampanii. Nie odpowiada jednak na najważniejsze pytanie: czy odbiorca rzeczywiście zmienił swoje zachowanie.
– Skuteczność kampanii najlepiej mierzyć nie liczbą wyświetleń czy zasięgami, ale tym, ilu ludzi po jej obejrzeniu rzeczywiście zrobiło coś dla swojego zdrowia – podkreśla Kamil Dolecki. To może oznaczać zapisanie się na badanie, zgłoszenie do lekarza, zmianę zachowania zwiększającego ryzyko choroby albo regularne korzystanie z profilaktyki. Skuteczna kampania nie kończy się na przekazaniu informacji. Powinna prowadzić człowieka od komunikatu „warto się badać” do konkretnego działania.
