Pacjent nie korzysta z internetu ani smartfona, a wizytę u specjalisty umówił w placówce? Centralna e-rejestracja ma rozwiązanie także dla osób korzystających z telefonu stacjonarnego. Od 1 października o zbliżającym się terminie może przypomnieć im Anna – wirtualna asystentka głosowa Ministerstwa Zdrowia.
Anna zadzwoni na 7 dni oraz dzień przed umówioną wizytą. Poinformuje pacjenta, kiedy i gdzie ma się zgłosić, a jeśli ten wie już, że nie będzie mógł skorzystać z terminu, umożliwi jego odwołanie.
Warto wiedzieć, jak rozpoznać prawdziwe połączenie. Wirtualna asystentka zadzwoni z numeru 116 117. Nie będzie pytać o numer PESEL, numer dowodu osobistego ani adres.
Anna dzwoni przed wizytą. Jak wygląda rozmowa?
Asystent głosowy to usługa działająca w ramach centralnej e-rejestracji. Z rozwiązania mogą skorzystać osoby, które nie używają smartfona i podczas umawiania wizyty podadzą placówce numer telefonu stacjonarnego.
Na początku rozmowy Anna poinformuje, że jest asystentką głosową, a nie człowiekiem. Zapyta pacjenta o imię i nazwisko, a następnie poda informacje dotyczące umówionej konsultacji – kiedy i gdzie ma się odbyć oraz jakiego świadczenia dotyczy.
Podczas rozmowy pacjent będzie mógł również zrezygnować z terminu, jeśli wie, że nie pojawi się na wizycie.
Odwołujesz wizytę? Trzeba potwierdzić to dwa razy
To jedna z najważniejszych zasad działania nowej usługi. Aby wizyta rzeczywiście została anulowana, pacjent musi dwa razy jednoznacznie potwierdzić, że chce ją odwołać. Jeżeli przy pierwszym pytaniu zgodzi się na anulowanie terminu, ale przy drugim tego nie potwierdzi, wizyta pozostanie umówiona.
Podobnie jest w przypadku nieodebrania telefonu. Jeśli Anna nie dodzwoni się do pacjenta, konsultacja nie zostanie automatycznie odwołana. Termin nadal będzie zarezerwowany.
Wirtualna asystentka nie może natomiast przełożyć wizyty. Jeśli pacjent odwoła konsultację i chce umówić się na inny termin, powinien skontaktować się z przychodnią.
To nie konsultant. Anna ma konkretne zadanie
Po drugiej stronie nie znajduje się pracownik infolinii. Anna jest wirtualną asystentką opartą na sztucznej inteligencji, której możliwości zostały ograniczone do konkretnych czynności. Ma przypomnieć pacjentowi o umówionym terminie i umożliwić jego odwołanie. Nie odpowie na dodatkowe pytania, nie udzieli informacji medycznych i nie zmieni daty wizyty.
To ważna informacja szczególnie dla osób starszych, które mogą nie być przyzwyczajone do rozmowy z automatycznym systemem głosowym. Warto więc uprzedzić rodziców czy dziadków korzystających z telefonów stacjonarnych, że mogą otrzymać takie połączenie.
Uwaga na oszustów. Anna nie zapyta o PESEL
Uruchomienie nowej usługi może zostać wykorzystane przez osoby podszywające się pod wirtualną asystentkę. Ministerstwo Zdrowia wskazuje więc, o jakie informacje Anna nie będzie pytać. Podczas prawdziwej rozmowy może poprosić o imię i nazwisko. Nie będzie natomiast prosić o PESEL, numer dowodu osobistego ani adres.
Jeśli rozmówca podający się za wirtualną asystentkę zacznie żądać innych danych albo obiecywać załatwienie dodatkowych spraw, zgodnie z ostrzeżeniem resortu pacjent ma do czynienia z oszustem podszywającym się pod usługę. W takiej sytuacji należy zakończyć rozmowę.
Centralna e-rejestracja nie tylko przez internet
Nowa usługa głosowa jest jednym z elementów centralnej e-rejestracji. Pacjenci mogą umawiać wybrane świadczenia również przez aplikację mojeIKP lub Internetowe Konto Pacjenta. System obejmuje m.in. dwa badania profilaktyczne – mammografię i test HPV HR – oraz pierwszą wizytę u kardiologa. Od 1 sierpnia stopniowo dołączają kolejne placówki, w których w ten sposób można umawiać pierwsze wizyty także w innych wskazanych specjalnościach.
Brak dostępu do internetu nie oznacza jednak konieczności korzystania z e-rejestracji online. Pacjent nadal może umówić się w przychodni – osobiście albo telefonicznie.
SMS-em również można odwołać wizytę
Osoby korzystające z telefonu komórkowego mogą otrzymywać przypomnienia o terminie SMS-em. Jeśli pacjent wie, że nie będzie mógł pojawić się na konsultacji, może ją odwołać, odsyłając kod składający się z litery i cyfry podany w wiadomości.
Możliwość łatwego anulowania wizyty ma znaczenie nie tylko dla konkretnego pacjenta. Zwolniony termin może zostać wykorzystany przez inną osobę oczekującą na konsultację.
Ograniczenie liczby niewykorzystanych wizyt jest jednym z praktycznych powodów wprowadzania takich rozwiązań. Im wcześniej pacjent poinformuje, że nie pojawi się u lekarza, tym większa szansa, że dostępny termin będzie mógł zostać wykorzystany przez kogoś innego.
Bliski może pomóc w korzystaniu z e-zdrowia
Ministerstwo Zdrowia przypomina również o rozwiązaniu dla osób, którym trudno samodzielnie korzystać z Internetowego Konta Pacjenta lub aplikacji mojeIKP. Pacjent może upoważnić bliską osobę do załatwiania w jego imieniu wybranych spraw związanych ze zdrowiem. Dzięki temu może ona pomagać m.in. w umawianiu i odwoływaniu wizyt oraz korzystaniu z e-recept i e-skierowań.
W przypadku osób korzystających wyłącznie z telefonu stacjonarnego warto natomiast uprzedzić je o możliwości telefonu od wirtualnej asystentki. Anna ma przede wszystkim przypominać o umówionych konsultacjach i ułatwiać zwalnianie terminów, z których pacjenci nie będą mogli skorzystać. Dzięki temu taki termin może szybciej trafić do innej osoby oczekującej na wizytę.
Czytaj też:
Nie ma terminu do specjalisty? Jest nowe rozwiązanie. NFZ uruchomił „poczekalnię” Czytaj też:
Infekcja może uderzyć w serce. Prof. Mamcarz: szczepienia to część prewencji
