Najwyższa Izba Kontroli w 2024 r. opublikowała wyniki kontroli „Niewydolna pomoc psychologiczna i psychoterapeutyczna dla dzieci i młodzieży”. Teraz przedstawiła dane, wskazujące co się zmieniło w psychiatrii dziecięcej i pomocy psychologicznej od tamtego czasu.
Co się zmieniło przed dwa lata?
Raport NIK z 2024 r. wskazywał m.in., że średnie obłożenie na oddziałach psychiatrycznych było na poziomie 110 proc., czas oczekiwania do niektórych poradni psychologiczno-pedagogicznych wynosił nawet 12 miesięcy, a 80 proc. szkół zgłaszało trudności z zatrudnieniem psychologów.
W ciągu dwóch lat, jak przekazuje NIK, „nastąpiły widoczne zmiany w organizacji systemu opieki psychiatrycznej, rozwijano sieć placówek środowiskowej opieki psychologicznej i psychoterapeutycznej oraz zwiększano dostępność świadczeń psychologicznych i psychoterapeutycznych, a także kontynuowano działania zmierzające do zwiększenia liczby specjalistów”.
Jednak wciąż ważnym wyzwaniem pozostaje „zapewnienie dzieciom i młodzieży rzeczywistego, szybkiego i równomiernego dostępu do specjalistycznej pomocy, niezależnie od miejsca zamieszkania”.
Więcej psychologów, ale wciąż brakuje
Izba zauważa, że wzrosła liczba psychologów szkolnych o 222 proc. – z 4 787 tys. do 15 448 tys. Tak wynika z porównania danych MEN z roku szkolnego 2021/22 i 2025/26. Jednak nadal część szkół nie ma psychologa — to 13,4 proc. placówek w roku szkolnym 2025/26, wobec 17,59 proc. cztery lata wcześniej.
Wyraźny wzrost zatrudnienia nie oznacza, że w każdej szkole jest psycholog – podkreśla NIK
Izba zauważa jednak rozwój w zakresie opieki psychiatrycznej. Przed 2024 r., czyli przed publikacją raportu, rozpoczęto w Polsce wdrażanie reformy psychiatrii dzieci i młodzieży, a w 2025 r. sieć świadczeniodawców była rozwijana.
Chodzi o trójpoziomowy model opieki. Ośrodek środowiskowy pierwszego poziomu referencyjnego z założenia powinien być blisko miejsca zamieszkania. Można do niego zgłosić się bez skierowania, dostępny jest w nim psycholog i psychoterapeuta. Ośrodki drugiego poziomu to poradnie psychiatryczne oraz oddziały dzienne. Trzeci poziom stanowią oddziały całodobowe.
Wdrażanie tej reformy w ciągu dwóch lat spowodowało w szczególności zwiększenie liczby ośrodków pierwszego poziomu. Jednak, jak podał NIK, „rozbudowa sieci i wzrost finansowania nie są równoznaczne z krótszym oczekiwaniem”.
Nierówny dostęp do pomocy
Na podstawie danych NFZ Najwyższa Izba Kontroli poinformowała, że w 2026 roku średni czas oczekiwania do poradni zdrowia psychicznego dla dzieci wynosi 63 dni dla przypadku stabilnego i 43 dni dla pilnego. Do poradni psychologicznej – 30 dni (13 dni — pilny).
NIK zwróciła uwagę na nierównomierny dostęp do pomocy. W przypadkach stabilnych do poradni zdrowia psychicznego najdłużej czekają dzieci z województwa zachodniopomorskiego – średnio 201 dni. To ponad pół roku. O dwa miesiące krócej czekają dzieci z woj. lubuskiego – 118 dni i pomorskiego – 116 dni. Najkrócej czekają dzieci z woj. podkarpackiego (22 dni), małopolskiego (39), wielkopolskiego i lubelskiego (po 41).
W zestawieniu przypadków pilnych najdłuższy czas oczekiwania zaobserwowano w woj. opolskim (117 dni), śląskim (105) i podlaskim (98). Z drugiej strony – w woj. kujawsko-pomorskim, lubelskim, świętokrzyskim i zachodniopomorskim liczba dni oczekiwania to 0. NIK tłumaczy jednak, że „wartość 0 w niektórych wierszach dla przypadków pilnych pochodzi z tabeli źródłowej. Nie należy interpretować jej automatycznie jako gwarancji natychmiastowego przyjęcia”. W woj. małopolskim ten czas wynosi 12 dni.
Natomiast do psychologa najdłużej czekają (przypadki stabilne) dzieci z woj. lubelskiego – 121 dni, woj. lubuskiego – 56 dni i warmińsko mazurskiego – 47 dni. Najkrócej – dzieci z woj. śląskiego (14 dni).
Paradoks kolejek
NIK zauważa, że znacznie wzrosła liczba świadczeń psychiatrycznych – z 1,8 do 3,8 mln. Ale jednocześnie, w porównaniu do I kwartału 2023 r., dwukrotnie wzrosła liczba dzieci oczekujących w poradniach – z 10 do 20 tys.
Maksymalny czas oczekiwania dla przypadków stabilnych wynosił nawet 568–731 dni.
Jeszcze bardziej – procentowo – wzrosła liczna dzieci i młodzieży oczekujących na miejsce w oddziałach stacjonarnych, z 269 do 805.
„Skuteczność zmian należy mierzyć czasem oczekiwania, liczbą dzieci rzeczywiście objętych wsparciem, ciągłością leczenia, bezpieczeństwem pacjentów i zmniejszaniem nierówności regionalnych. Nie wszystkie działania podjęte w latach 2024–2026 można przypisać bezpośrednio kontroli NIK” – napisała izba w podsumowaniu.
Coraz więcej zaburzeń
Urząd podał też informacje na temat zmieniającej się struktury problemów psychicznych dzieci i młodzieży. Porównano dane z 2023 i 2025 roku. W tym czasie o 64 proc. wzrosła liczba pacjentów z rozpoznaniem ADHD — z 23,9 tys. do 39,2 tys. osób. O 43 proc. wzrosła liczba rozpoznań całościowych zaburzeń rozwojowych — z blisko 58 tys. do 82,8 tys. pacjentów.
O 33 proc. wzrosła liczba osób z zaburzeniami lękowymi — z 17,4 tys. do 23,2 tys. pacjentów. Natomiast jeśli chodzi o epizod depresyjny, liczba pacjentów utrzymywała się na zbliżonym poziomie — ok. 14 tys.
Czytaj też:
Psycholog: Dzieci powinny nie tylko wiedzieć, co wydarzyło się w 1410 r., ale też znać numer 116 111
