Reformy minister Grendy. Nie będzie kominów płacowych i saloników VIP, pacjenci z e-kolejką

Reformy minister Grendy. Nie będzie kominów płacowych i saloników VIP, pacjenci z e-kolejką

Dodano: 
Jolanta Sobierańska-Grenda
Jolanta Sobierańska-Grenda Źródło: Materiały prasowe / Ministerstwo Zdrowia
Minister Sobierańska-Grenda zachowuje tekę ministra i zapowiada zmiany, które mają ograniczyć „kominy płacowe” lekarzy, zlikwidować saloniki VIP. Lekarz ma zarobić maksymalnie 240 zł za godzinę. Co zyskają pacjenci? Według słów minister: e-kolejkę i e-rejestrację, czyli przejrzystość zapisów.

– Chcę wysłać jasny sygnał: polską ochronę zdrowi tworzą ludzie, który są odpowiedzialni i wykonują swoją pracę z poczuciem misji. Nie możemy jednak udawać, że system jest bez wad. Przez lata znajdowali się ludzie, którzy wykorzystywali luki w systemie ochrony zdrowia. Bulwersują nas informacje o skali wynagrodzeń, gdy wysokość kontraktów wymyka się społecznemu poczuciu sprawiedliwości. Przez wiele lat brakowało odwagi do podejmowania odważnych decyzji – mówiła minister Jolanta Sobierańska-Grenda podczas konferencji prasowej na temat zapowiadanych zmian po aferach opisanych w ostatnich tygodniach przez dziennikarzy.

Ze słów minister wydaje się, że jest zadowolona ze swojej pracy jako minister zdrowia. – Przez niecały rok przygotowaliśmy 284 aktów prawnych, intensywnie pracowaliśmy nad reformami, które dziś przekładają się na zmiany legislacyjne. Pracowaliśmy konsekwentnie, często bez blasku fleszy – mówiła.

Afery ujawnione w ostatnich miesiącach przez media i „ultimatum” premiera Tuska sprawiły, że minister Sobierańska-Grenda, wspólnie z prezesem NFZ Filipem Nowakiem i Bartłomiejem Chmielowcem, Rzecznikiem Praw Pacjenta, pokazali pakiet zmian, które mają uzdrowić system ochrony zdrowia.

Pakiet zmian minister Sobierańskiej-Grendy

  • Likwidacja kominów płacowych

– Pierwszy krok już został wykonany: gromadzenie danych na temat zarobków medyków na podstawie numeru PESEL: ustawa już przeszła przez Sejm. Wprowadzimy też maksymalne poziomy wynagrodzeń: indywidualnych wynagrodzeń medyków i maksymalnych wydatków w ramach budżetu szpitali ze środków NFZ – zapowiedziała minister zdrowia.

Ministerstwo Zdrowia chce ustalić maksymalny poziom wynagrodzeń dla medyków na poziomie 240 zł brutto za godzinę (to wynagrodzenie lekarzy na kontraktach, ponieważ płace lekarzy zatrudnionych na umowę o pracę są ustalone ustawowo).

– Musimy zapanować nad rosnącymi kosztami wynagrodzeń. Rozumiem, że to będzie duży szok dla osób, które zarabiały bardzo dużo, jednak zarobki rzędu milion, dwa miliony rocznie to nie mogą być zarobki z pieniędzy publicznych – wyjaśniał prezes NFZ Filip Nowak.

Minister Sobierańska-Grenda zapowiedziała też, że nie będzie przyzwolenia na zawierania umów szpitali z tzw. spółkami, jak to było w przypadku Miastka czy Mogilna.

  • Maksymalne wydatki szpitali na wynagrodzenia

Ministerstwo chce też ustalenia maksymalnych wydatków szpitali na wynagrodzenia. Jakie one będą, na razie nie wiadomo: do końca sierpnia Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) ma przygotować rekomendacje dla szpitali siedmiu poziomów. – Obecnie średni udział kosztów wynagrodzeń to 81 proc. środków, które przekazuje szpitalowi NFZ. Są szpitale, dla których jest to tylko 40 proc. kosztów, ale i takie, w przypadku których koszty wynagrodzeń są znacznie wyższe. Mam nadzieję, że już w przyszłym roku zaproponujemy zachęty dla tych szpitali, które osiągną rekomendowane poziomy i kary dla tych, którzy je przekroczą – mówiła minister Sobierańska-Grenda.

Zapowiedziała też, że wyniki konkursów na świadczenia medyczne dla szpitali będą jawne: – Chcemy, by szpital ogłaszał, za ile i na jakich zasadach zatrudnia przedsiębiorcę, który będzie świadczył usługi medyczne – mówiła.

Mają być też urealnione wyceny procedur medycznych. W ostatnim roku zostało obniżonych 114 procedur – m.in., z zakresu chirurgii kręgosłupa i kardiologii, które powodowały kominy płacowe, a kolejne 100 jest w trakcie taryfikacji.

  • Czas pracy medyków

Tu ministerstwo nie ma jeszcze dokładnej propozycji – ze słów minister wynika jednak, że byłaby to maksymalnie wysokość dwóch etatów.

Nowością ma być to, że pracownik będzie musiał być zatrudniony w szpitalu (na umowę o pracę) co najmniej na pół etatu, a na pracę w innym szpitalu będzie musiał uzyskać zgodę dyrektora.

Szpitale mają ewidencjonować czas pracy medyków – uniemożliwi to sytuację, gdy lekarz pracował jednocześnie w dwóch szpitalach.

  • Koniec z salonikami VIP, e-rejestracja do końca 2027 roku i e-kolejka

Minister zadeklarowała, że nikt nie powinien otrzymywać pomocy poza kolejnością, bo wszyscy pacjenci są tacy sami, a ich zdrowie jest równie cenne. Żeby uniemożliwić zapisywania się na badania i do lekarzy specjalistów poza kolejnością, minister zadeklarowała, że prace nad e-rejestracją zakończą się do końca 2027 roku. W e-rejestracji będzie możliwość zapisania się do lekarzy 39 specjalności.

Powstanie też nowe rozwiązanie: e-kolejka do szpitali na zabiegi planowe wykonywane w szpitalach.

– Niedopuszczalne jest różnicowanie pacjentów. Jeśli okaże się ze placówka przymyka oko na takie praktyki jak saloniki VIP czy wpisywanie pacjentów do kolejki poza kolejnością, placówka medyczna dostanie karę: nawet do miliona złotych. Będzie odpowiednia zmiana w ustawie o prawach pacjenta.

– Zdaję sobie sprawę, że będzie wiele głosów sprzeciwu wobec tych zmian, ale musimy je przeprowadzić, żeby system był bezpieczny dla pacjenta. Jesteśmy otwarci na debatę, na rozmowy – zadeklarowała mister zdrowia.

Zaznaczyła, że już 9 lipca spotka się Naczelną Radą Lekarską, a 16 lipca – z Zespołem Trójstronnym.

Minister nie poda się do dymisji

Na pytanie dziennikarzy o swoją dymisję (było na ten temat dużo medialnych spekulacji), minister Sobierańska-Grenda jednoznacznie zapowiedziała, że nie zamierza podać się do dymisji.

– Mam kontrakt z premierem, zgodnie z nim kontynuuję swoją pracę, wiele decyzji zostało podjętych przez rok. Przez 11 miesięcy przygotowaliśmy prawie 300 aktów prawnych, to było 11 miesięcy intensywnej pracy nad systemem ochrony zdrowia. Dopóki będę miała kontrakt z premierem, będą kontynuowała swoją pracę – zapowiedziała.

Czego zabrakło w propozycjach minister

Minister Jolanta Sobierańska-Grenda nie wspomniała podczas konferencji prasowej o ewentualnych zmianach w ustawie o najniższych wynagrodzeniach medyków, która również jest od pewnego czasu przedmiotem kontrowersji, ze względu na to, że zarobki medyków rosną dużo szybciej niż zarobki innych pracowników sektora publicznego.

Nie zapowiedziała też żadnych zmian w systemie składek do NFZ: jak wiadomo, wiele zawodów jest zwolnionych z płacenia składek, co uszczupla zasoby NFZ.

Zabrakło też jasnej deklaracji o skróceniu kolejek pacjentów do specjalistów, na badania i zabiegi, choć w tym częściowo mogą pomóc rozwiązania cyfrowe, jak e-rejestracja i e-kolejka oraz opieka koordynowana, wprowadzana w niektórych specjalizacjach.