W Szpitalu Specjalistycznym im. Ludwika Rydygiera w Krakowie wykonano w połowie lipca tysięczną operację z wykorzystaniem systemu da Vinci. Okrągły wynik placówka osiągnęła niespełna trzy lata po rozpoczęciu programu chirurgii robotycznej.
Pierwszy zabieg przeprowadzono 16 października 2023 roku na Oddziale Urologii. Lekarze pracowali wówczas na dzierżawionym urządzeniu, a zespół operatorów przeszedł certyfikację w Barcelonie. Szpital Rydygiera stał się wtedy pierwszą publiczną placówką w Małopolsce, która wprowadziła do swojej oferty bezpłatne dla pacjentów, finansowane przez NFZ operacje robotyczne.
Obecnie system jest wykorzystywany na czterech oddziałach: urologii, ginekologii, chirurgii ogólnej i onkologicznej oraz otolaryngologii. Robot nie wykonuje jednak operacji samodzielnie. Pozostaje zaawansowanym narzędziem w pełni kontrolowanym przez chirurga, zwiększającym precyzję ruchów i ułatwiającym dostęp do trudno położonych struktur anatomicznych.
Urologia: 344 operacje onkologiczne
Najdłuższe doświadczenie z systemem da Vinci ma Oddział Urologii. Pracują na nim obecnie dwa wyszkolone zespoły, które przeprowadziły łącznie 344 operacje onkologiczne. Jak podkreśla Piotr Maciukiewicz, ordynator Oddziału Urologicznego, potrzeby pacjentów pozostają bardzo duże, a jedno urządzenie musi być dzielone z trzema innymi specjalnościami.
– Na urologii mamy już dwa wyszkolone zespoły, ale sprzęt musimy dzielić z oddziałami chirurgii ogólnej, ginekologii i otolaryngologii. To oznacza, że kolejka chętnych nie maleje
– wskazuje ordynator.
Na 4 sierpnia zaplanowano szkolenie kolejnych lekarzy. Większa liczba certyfikowanych operatorów pozwoli rozwijać program, ale bez dodatkowego urządzenia nie rozwiąże problemu ograniczonej dostępności systemu.
Ginekologia: krótsze zabiegi i dwa zespoły
Robot trafił na Oddział Ginekologii i Położnictwa z Ginekologią Onkologiczną 19 stycznia 2024 roku. Program rozpoczął dr hab. n. med. Marcin Opławski, ordynator oddziału, który wcześniej szkolił się w Wiedniu i Czeskich Budziejowicach.
Do połowy lipca zespół przeprowadził 243 zabiegi robotyczne. Jednym z najbardziej wymagających przypadków było radykalne usunięcie macicy wraz z węzłami chłonnymi miednicy u pacjentki o masie ciała 156 kg. Średni europejski czas operacji raka endometrium wynosi 127 minut. W krakowskiej placówce podobny zabieg trwa obecnie około 75 minut.
– Operujemy znacznie krócej, bo nasze doświadczenie i precyzja procentują
– podkreśla dr hab. Marcin Opławski.
Na oddziale działają już dwa zespoły robotyczne. Jednym z nich kieruje dr n. med. Anna Jędrzejczyk. Jest to pierwszy i jedyny w Polsce zespół, w którym operacje robotyczne wykonują wyłącznie kobiety. Część pacjentek wybiera tę możliwość ze względu na większy komfort i poczucie porozumienia z operatorkami.
Chirurgia ogólna: robot dominuje w operacjach jelita grubego
Kolejnym etapem rozwoju programu było włączenie systemu da Vinci do pracy Oddziału Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej. 31 maja 2024 roku prof. Andrzej Budzyński oraz dr Kamil Frączek przeprowadzili pierwszą w Małopolsce robotyczną operację usunięcia guzów nowotworowych trzustki. Szpital Rydygiera stał się tym samym drugą placówką w Polsce wykonującą tego rodzaju zabiegi z użyciem systemu da Vinci. Najczęściej robot wykorzystywany jest jednak w leczeniu chorób jelita grubego. W ciągu ostatniego roku spośród 194 operacji dotyczących tego narządu 142 wykonano robotycznie.
Grafik urządzenia jest wypełniony tak szczelnie, że zespoły niekiedy pracują do późnych godzin wieczornych. Podczas jednego z najdłuższych dni system był wykorzystywany od godz. 7.40 do 21.20. W tym czasie przeprowadzono trzy operacje raka jelita grubego.
Nie wszystkie procedury mają odrębne finansowanie
Dla pacjentów zabiegi wykonywane w publicznym szpitalu są bezpłatne. Problemem pozostaje jednak sposób rozliczania poszczególnych procedur przez NFZ. W chirurgii ogólnej odrębne finansowanie operacji robotycznych obejmuje zabiegi dotyczące jelita grubego. Operacje trzustki i żołądka nie mają natomiast osobnej wyceny uzależnionej od tego, czy lekarze korzystają z robota, laparoskopii czy metody otwartej.
– Jest to jeden z powodów, dla których operacje żołądka i trzustki odbywają się znacznie rzadziej, niż wynikałoby to z potrzeb
– zauważa prof. Andrzej Budzyński, ordynator Oddziału Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej.
Rozszerzenie katalogu refundowanych procedur mogłoby zwiększyć dostęp pacjentów do chirurgii robotycznej oraz ułatwić szpitalom podejmowanie decyzji o zakupie kolejnych urządzeń.
TORS pozwala chronić mowę, połykanie i oddychanie
Najpóźniej robotykę wprowadzono w otolaryngologii. Pierwszą operację wykonano 16 czerwca 2025 roku. Obecnie szpital ma jeden certyfikowany zespół robotyczny, tworzony przez trzech specjalistów otorynolaryngologii. Do tej pory zespół przeprowadził 38 zabiegów robotycznych, w znacznej części związanych z leczeniem nowotworów złośliwych gardła i krtani.
Lekarze wykorzystują technikę TORS, czyli przezustną chirurgię robotyczną. Pozwala ona dotrzeć przez jamę ustną do trudno dostępnych zmian, bez konieczności wykonywania rozległych cięć zewnętrznych. Ma to szczególne znaczenie w leczeniu nowotworów głowy i szyi, ponieważ klasyczne operacje mogą wpływać na mowę, połykanie i oddychanie.
Jednym z największych osiągnięć zespołu była częściowa laryngektomia przeprowadzona u pacjenta z nowotworem górnego piętra krtani. Dzięki zastosowaniu metody przezustnej możliwe było uniknięcie całkowitego usunięcia krtani lub obciążającej radioterapii.
Jeden system dla czterech oddziałów
Wszystkie cztery oddziały korzystają z jednego systemu. Rosnąca liczba zakwalifikowanych pacjentów, kolejne szkolenia operatorów i szczelnie wypełniony grafik sprawiają, że szpital analizuje zakup następnego urządzenia. Decyzja będzie zależała nie tylko od potrzeb klinicznych, lecz także od kosztów zakupu i utrzymania systemu oraz zasad finansowania zabiegów.
– Jak zawsze przy tego typu inwestycjach trzeba wszystko dobrze policzyć. Może wnioski z naszych analiz dostaną dodatkowy impuls, gdy zapadną decyzje o rozszerzeniu refundacji procedur robotycznych. Wówczas finansowe dylematy będą mniejsze
– mówi Artur Asztabski, prezes Szpitala Rydygiera. Jak podkreśla, nowoczesne urządzenie nie zastępuje doświadczenia lekarza.
– Żaden robot nie zastąpi dobrego chirurga, ale bez nowych technologii rozwój nie jest już możliwy
– dodaje.
Placówka posiada Certyfikat Bezpieczeństwa Systemu Chirurgii Robotycznej, potwierdzający spełnienie standardów dotyczących organizacji programu, kwalifikacji personelu i bezpieczeństwa opieki.
Chirurgia robotyczna szybko rośnie w Polsce
Rozwój programu w Szpitalu Rydygiera wpisuje się w ogólnopolski wzrost liczby zabiegów robotycznych. W 2025 roku wykonywano je już w 93 szpitalach. Rok wcześniej było ich 77, a w 2023 roku – 58. Najwięcej operacji przeprowadza się w urologii. W 2025 roku stanowiły one 61 proc. wszystkich zabiegów robotycznych w Polsce.
Pod względem liczby procedur ginekologia zajmowała trzecie miejsce, po urologii i chirurgii. W 50 szpitalach wykonano łącznie 2992 zabiegi ginekologiczne, odpowiadające za 12 proc. krajowego wolumenu chirurgii robotycznej.
Dane te pokazują, że robotyka przestaje być technologią dostępną wyłącznie w pojedynczych ośrodkach. Coraz częściej staje się jedną z metod leczenia oferowanych przez publiczne szpitale. O jej dalszym rozwoju zdecydują jednak nie tylko możliwości techniczne i doświadczenie operatorów, lecz również sposób finansowania procedur oraz dostęp placówek do kolejnych urządzeń.
Czytaj też:
Viagra miała leczyć serce. Badania kliniczne odkryły coś zupełnie innego Czytaj też:
Robot operuje kolana w Krakowie. Mniej bólu i szybszy powrót do sprawności Czytaj też:
Robot ratuje dłoń pacjenta. Przełomowa operacja w Krakowie Czytaj też:
Endoskopia zamiast dużego cięcia. Nowoczesne operacje kręgosłupa w Krakowie
