Za wysoki poziom potasu to ryzyko groźnych arytmii. Prof. Kałużna-Oleksy: Potrzebne leki obniżające potas

Za wysoki poziom potasu to ryzyko groźnych arytmii. Prof. Kałużna-Oleksy: Potrzebne leki obniżające potas

Dodano: 
Prof. Marta Kałużna-Oleksy
Prof. Marta Kałużna-Oleksy Źródło: Robert Polaszczyk
Wysokie poziomy potasu we krwi (hiperkaliemia) może prowadzić do poważnych zaburzeń rytmu serca, a nawet do zgonu. Hiperkaliemia może pojawiać się u pacjentów stosujących leczenie niezbędne w niewydolności serca. Leków nie powinno się odstawiać ani zmniejszać ich dawek, dlatego zależy nam na możliwości stosowania leków obniżających poziom potasu – mówi prof. Marta Kałużna-Oleksy, kardiolog.

– To bardzo trudna sytuacja kliniczna: u pacjenta z niewydolnością serca stosujemy leki, które mogą podwyższać poziom potasu: to leki, które wpływają na układ renina-angiotensyna-aldosteron. Często konieczne są dwa preparaty z tej szerokiej grupy, np. antagonista receptora mineralokortykoidowego i ACE-inhibitor lub sartan. Szczególnie połączenie tych grup leków zwiększa ryzyko hiperkaliemii – zaznacza prof. Marta Kałużna-Oleksy.

W takiej sytuacji kardiolodzy są dziś w trudnej sytuacji: z jednej strony nie powinno się zmniejszać ani odstawiać leków stosowanych w niewydolności serca (prof. Przemysław Mitkowski mówi o nich wprost: to leki „przeciwśmierciowe”.

– Wiemy, że te leki wydłużają pacjentom życie. Chcemy je stosować, w dawkach optymalnych dla danego pacjenta, czyli najwyższych przez niego tolerowanych. Bardzo byśmy nie chcieli zmniejszać dawek tych leków ani ich odstawiać, żeby nie odbierać pacjentowi możliwości stosowania terapii, która wydłuża jego życie– dodaje prof. Kałużna-Oleksy.

Z drugiej strony: hiperkaliemia jest bardzo groźna.

– Ciężka hiperkaliemia, czyli stężenia potasu powyżej 6-6,5 mmol/l, to ryzyko groźnych dla życia arytmii komorowych, które mogą prowadzić do nagłego zgonu sercowego. Jednak niebezpieczne są również poziomy potasu 5-6 mmol/l, jeśli występują przewlekle: mogą również prowadzić do zaburzeń rytmu serca – zaznacza prof. Kałużna-Oleksy, pokreślając, że hiperkaliemia to stan przejściowy, ale może dotyczyć okresowo nawet 10 proc. pacjentów z niewydolnością serca, a w przypadku zawansowanej choroby nerek i towarzyszącej temu ciężkiej niewydolności serca: nawet 30 proc.

Są leki które obniżają poziom potasu

Są już leki, które wiążą potas w przewodzie pokarmowym, obniżają jego stężenie we krwi. Dzięki temu pacjent może być bezpiecznie leczony. – To np. sodu cyrkonu cyklokrzemian, patiromer. Dzięki ich stosowaniu możemy obniżyć stężenie potasu, czyli uchronić pacjenta przed groźnymi skutkami podwyższenia stężenia potasu, jednocześnie utrzymując dawki leków stosowanych z powodu niewydolności serca, które są pacjentowi niezbędne – zaznacza prof. Kałużna-Oleksy.

Obecnie w Polsce z tych leków refundowany jest sodu cyrkonu cyklokrzemian, ale wyłącznie dla pacjentów z bardzo zaawansowaną postacią przewlekłej choroby nerek (stadium 3b–5). Pacjenci z mniej zaawansowaną chorobą nerek, a także chorzy z z niewydolnością serca nie mają takiego leczenia refundowanego.

Eksperci i pacjenci apelują do Ministerstwa Zdrowia

Organizacje pacjentów Eco Serce, Porozumienie Organizacji Kardiologicznych, Stowarzyszenie Moje Nerki wystosowały apel o lepszy dostęp do leczenia. „Apelujemy o zapewnienie dostępu do terapii umożliwiających skuteczną kontrolę stężenie potasu wszystkim pacjentom, którzy wymagają ich stosowania zgodnie z aktualną wiedzą medyczną” – apelują pacjenci.

Apel poparło Polskie Towarzystwo Kardiologiczne i Polskie Towarzystwo Nefrologiczne.

– Bardzo się cieszę, że pacjenci z organizacji zajmującymi się chorobami sercowo-naczyniowymi i chorobami nerek łączą siły, by terapia, która powinna być dla nich dostępna w XXI wieku, mogła być refundowana i szeroko stosowana. Wiemy, że jeśli terapia nie jest refundowana, to często pacjenci nie są w stanie pozwolić sobie na jej stosowanie – zaznacza prof. Marta Kałużna-Oleksy.

– Poparliśmy apel pacjentów, ponieważ pacjenci nie powinni odstawiać leków, które wydłużają ich życie, trzeba zrobić wszystko, żeby mogli je przyjmować. Zwłaszcza że mamy do dyspozycji terapie, które pozwalają kontynuować właściwe leczenie– mówił podczas debaty na temat chorób cywilizacyjnych „Dnia Zdrowia z Wprost” prof. Marek Gierlotka, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

– Wspólny głos kardiologów, nefrologów i pacjentów pokazuje, że widzimy ogromną potrzebę, żeby poprawić rokowanie; chcemy, by pacjenci żyli dłużej, w lepszym komforcie. Chcielibyśmy stosować terapie, które poprawiają rokowanie pacjentów, jednocześnie mając możliwość u pacjentów z tendencją do hiperkaliemii stosowania leków wiążących potas – podkreśla prof. Kałużna-Oleksy.

Eksperci podkreślają, że w przypadku niewydolności serca, stosowanie leków wiążących potas byłoby przejściowe: leczenie można byłoby po pewnym czasie odstawić, gdy poziom potasu unormuje się. – Pacjent nie będzie przez cały czas wymagał takiej terapii wspomagającej. Bardzo często takie terapie chcemy stosować przez kilka miesięcy – dodaje prof. Kałużna-Oleksy.

Martyna Kosmal, wicedyrektor Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji Ministerstwa Zdrowia, na zapytanie „Wprost” o kwestię refundacji leczenia w przypadku hiperkaliemii, zaznaczyła, że terapia jest obecnie w trakcie procedowania. – Terapia otrzymała negatywne stanowisko Rady Przejrzystości oraz negatywną opinię prezesa AOTMiT, w związku z czym Wnioskodawca zaproponował modyfikację wskazania refundacyjnego. Projekt brzmienia wskazania jest jeszcze omawiany z konsultantem krajowym w dziedzinie kardiologii – zaznaczyła Martyna Kosmal, podkreślając, że wkrótce należy spodziewać się wydania decyzji refundacyjnej.

Czytaj też:
Eksperci apelowali na „Dniu Zdrowia z Wprost”. Ministerstwo zapowiada nowe terapie
Czytaj też:
Hiperkaliemia u pacjentów z chorobami nerek musi być leczona
Czytaj też:
Choroby cywilizacyjne odbierają lata życia. Eksperci: Nie czekajmy na powikłania