Jak wzmocnić odporność dziecka? Dr Sutkowski: O tym rodzice często zapominają

Jak wzmocnić odporność dziecka? Dr Sutkowski: O tym rodzice często zapominają

Dodano: 
Kobieta i dziecko
Kobieta i dziecko Źródło: magnific
Nie ma jednego preparatu, który zapewni dziecku odporność na infekcje. Dr Michał Sutkowski wskazuje, co naprawdę ma znaczenie: właściwe odżywianie, ruch, leczenie chorób przewlekłych i szczepienia. Wyjaśnia też, kiedy chore dziecko powinno zostać w domu.

Jesień oznacza powrót infekcji, a wraz z nimi pytań rodziców o to, jak „wzmocnić” odporność dziecka. Dr Michał Sutkowski, specjalista medycyny rodzinnej i chorób wewnętrznych, prezes Kolegium Lekarzy Rodzinnych, podkreśla, że podstawowe zasady nie różnią się znacząco od tych dotyczących dorosłych. Nie chodzi o jednorazową kurację czy konkretny preparat, ale o codzienne działania wspierające prawidłowe funkcjonowanie organizmu.

Odporność dziecka to nie tylko dieta

Zbilansowane odżywianie i ruch są ważne, ale lekarz zwraca uwagę również na stan zdrowia dziecka. Choroby przewlekłe dotyczą także najmłodszych pacjentów i powinny być właściwie leczone. Jako przykład dr Sutkowski podaje astmę oskrzelową. – Astma oskrzelowa często miesza się z infekcjami, która, niestety, ma takie reperkusje, że nieleczona będzie nasilała objawy infekcyjne – mówi.

W praktyce rozróżnienie objawów nie zawsze jest proste. Kaszel czy duszność u dziecka z astmą nie muszą oznaczać kolejnej infekcji, a zakażenia układu oddechowego mogą z kolei prowadzić do zaostrzenia astmy. Dlatego ważne jest prawidłowe leczenie choroby przewlekłej i przestrzeganie zaleceń lekarza.

Ruch jest potrzebny także jesienią

Chłodniejsza pogoda nie oznacza, że dziecko powinno spędzać większość czasu w domu. Aktywność pozostaje ważnym elementem zdrowego stylu życia również jesienią i zimą. Dr Sutkowski zwraca uwagę na zachowanie równowagi między ruchem na świeżym powietrzu a warunkami atmosferycznymi. Ważny jest również odpowiedni ubiór. – Trzeba pamiętać, żeby dzieci nie przegrzewać – podkreśla. Warto przy tym rozprawić się z popularnym przekonaniem: sam chłód czy przeciąg nie powodują infekcji wirusowej. Do zakażenia dochodzi w wyniku kontaktu z patogenem. Ubiór powinien natomiast zapewniać dziecku komfort i być dostosowany zarówno do pogody, jak i intensywności aktywności.

Szczepienia. Nie tylko obowiązkowy kalendarz

Jednym z najważniejszych elementów profilaktyki chorób zakaźnych są szczepienia. Dr Sutkowski przypomina, że rodzice powinni pamiętać nie tylko o szczepieniach obowiązkowych, ale również o zalecanych. – Szczepienia dla dzieci to także szczepienia przeciwko grypie, o czym bardzo, bardzo często się nie pamięta – zaznacza.

Grypa nie jest zwykłym przeziębieniem. Może przebiegać z wysoką gorączką, znacznym osłabieniem i innymi nasilonymi objawami, a u części dzieci prowadzić do powikłań. Szczepienie przeciw grypie ogranicza ryzyko zachorowania i ciężkiego przebiegu choroby.

Szczepienie przeciw grypie jest zalecane dzieciom od ukończenia 6. miesiąca życia, przy czym sposób podania i dobór preparatu zależą m. in. od wieku dziecka.

Profilaktyka ma szczególne znaczenie również dlatego, że dzieci spędzają dużo czasu w większych skupiskach – żłobkach, przedszkolach i szkołach – gdzie zakażenia układu oddechowego mogą łatwo przenosić się między kolejnymi osobami.

Katar i kaszel. Kiedy dziecko powinno zostać w domu?

To jeden z najczęstszych dylematów rodziców w sezonie infekcyjnym. Czy niewielki katar oznacza, że dziecko nie powinno iść do przedszkola lub szkoły? Dr Sutkowski przestrzega przed obiema skrajnościami. Z jednej strony nie ma potrzeby izolowania dziecka „na zapas” przy każdym minimalnym objawie. Z drugiej – wyraźnie chore dziecko nie powinno trafiać do grupy rówieśników. – Jeżeli to jest sytuacja, w której dziecko jest puszczane do szkoły z „gilem do pasa”, z dużą infekcją, wysoką temperaturą, z objawami alarmującymi, to jest zagrożenie dla tego dziecka i zagrożenie dla pozostałych dzieci – mówi dr Sutkowski.

O pozostaniu w domu nie powinien przesądzać wyłącznie sam katar. Istotny jest przede wszystkim stan ogólny dziecka, nasilenie dolegliwości oraz to, czy jest ono w stanie normalnie uczestniczyć w zajęciach. Gorączka, znaczne osłabienie czy nasilone objawy przemawiają za pozostaniem w domu. Jeżeli stan dziecka budzi niepokój, objawy są nasilone lub pojawiają się symptomy alarmowe, potrzebna może być konsultacja medyczna.

W szkole to problem dla całej grupy

Przedszkole i szkoła są małymi społecznościami. Jeśli trafia do nich dziecko z ostrą infekcją, patogen może przenosić się na rówieśników i pracowników placówki. – Trzeba bardzo być ostrożnym i odpowiedzialnym – w przeciwnym wypadku wszyscy będą natychmiast zarażeni, łącznie z nauczycielami – podkreśla lekarz.

Pozostawienie wyraźnie chorego dziecka w domu ma jeszcze jeden cel – daje mu możliwość odpoczynku i powrotu do pełnej aktywności przed ponownym pójściem do szkoły lub przedszkola.

Infekcja dziecka może być groźniejsza dla babci i dziadka

Dr Sutkowski zwraca uwagę także na kontakty dzieci z seniorami. To ważne, ponieważ infekcja przyniesiona z przedszkola czy szkoły może przenieść się na innych członków rodziny. Niektóre zakażenia układu oddechowego mogą u osób starszych, szczególnie obciążonych chorobami przewlekłymi, przebiegać ciężej niż u zdrowych dzieci. Dlatego w czasie nasilonych objawów infekcji warto zachować szczególną ostrożność w kontaktach z babcią czy dziadkiem, zwłaszcza jeśli należą oni do grupy zwiększonego ryzyka ciężkiego przebiegu zakażenia.

Czy dziecko musi chorować?

Ekspert zwraca uwagę na jeszcze jedną ważną kwestię – nie należy izolować zdrowego dziecka od rówieśników „na zapas” z obawy przed każdą infekcją. Nie należy też celowo narażać dziecka na zakażenia po to, aby „ćwiczyć” jego odporność. Kontakty z rówieśnikami, nauka, zabawa i normalna aktywność są ważne dla rozwoju, ale nie oznacza to, że chorowanie samo w sobie jest pożądanym sposobem budowania odporności. Nie ma więc powodu, aby zdrowe dziecko profilaktycznie pozostawało w domu z obawy przed drobnoustrojami. Nie należy jednak również wysyłać do szkoły czy przedszkola dziecka z wyraźnymi objawami ostrej infekcji.

Czytaj też:
Dr Michał Sutkowski: To może zabić w kilka godzin
Czytaj też:
„Nie psuj sobie jesieni”. O czym pamiętać już teraz, by uniknąć infekcji po wakacjach?
Czytaj też:
Dr Sutkowski: Ci, którzy się nie zaszczepili, radzą sobie gorzej
Czytaj też:
Ojciec czwórki dzieci czeka na przeszczep serca. 38-latek zlekceważył grypę