Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej przedstawiło stanowiska dotyczące projektów rozporządzeń rozszerzających kompetencje pielęgniarek i położnych. Samorząd lekarski sprzeciwia się zmianom, które m.in. będą pozwalały pielęgniarkom na przepisywanie niektórych leków.
Rozszerzenie kompetencji pielęgniarek ograniczy dostęp do lekarzy
Pierwsze stanowisko dotyczy projektu rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia, który rozszerza zakres uprawnień zawodowych pielęgniarek. Po wejściu przepisów w życie będą mogły przepisywać część leków (chodzi o środki przeciwzakaźne stosowane w chorobach gardła) oraz wystawiać skierowania na niektóre badania diagnostyczne.
Jak uzasadnia MZ, celem zmian jest „poprawa dostępności do określonych świadczeń zdrowotnych realizowanych przez pielęgniarki i położne, bez konieczności odbycia przez świadczeniobiorcę wizyty lekarskiej”, co ma być odpowiedzią na zmieniające się potrzeby zdrowotne społeczeństwa oraz zachodzące zmiany demograficzne.
Innego zdania są lekarze. NRL zaznacza, że skutkiem projektowanych zmian będzie ograniczenie dostępu pacjentów z chorobami infekcyjnymi dróg oddechowych do porady i diagnostyki wykonywanej przez lekarza.
„Wiele placówek ochrony zdrowia zapewne skorzysta z tej możliwości ograniczając pacjentom dostęp do leczenia w tych schorzeniach tylko do porady pielęgniarki. Dotyczyć to będzie przewidzianych w projekcie rozporządzenia: zakażenia wirusem grypy A i B, chorób gardła, alergicznego nieżytu nosa, przewlekłego lub sezonowego kataru siennego oraz infekcji oskrzeli” – zaznacza samorząd i dodaje, że opowiada się za pozostawieniem pacjentom możliwości szerokiego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej udzielnych przez lekarza, zwłaszcza przez lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej.
Lidokaina – trzeba mieć uprawnienia
Samorząd lekarski odniósł się też do projekt rozporządzenia, który rozszerza zakres świadczeń udzielanych samodzielnie przez pielęgniarki lub położne o możliwość ordynowania i wystawienia recept na substancję czynną Lidocainum (lidokainę, środek znieczulający) w postaci roztworu do wstrzykiwań, wyłącznie w zakresie leczenia ran.
W tym przypadku zastrzeżenia NRL dotyczą kwestii regulacyjnych. Zdaniem samorządu lekarskiego projektowana zmiana nie została dostatecznie powiązana z przepisami, który przewidują, że pielęgniarka jest uprawniona do wykonywania takiego świadczenia tylko w sytuacji, jeśli ukończyła kurs specjalistyczny, kurs kwalifikacyjny, ma tytuł specjalisty lub magistra w dziedzinie pielęgniarstwa.
Czytaj też:
Lekarze przeciwni propozycji pielęgniarek. „Nie powinny tego robić samodzielnie” Czytaj też:
Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej: Odbudowanie zaufania nadwyrężonego przez czarne owce wśród lekarzy będzie bardzo trudne
