Dwa pierwsze pobrania nerek od żywych dawców z wykorzystaniem systemu robotycznego przeprowadzono w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku. Oba zabiegi zakończyły się powodzeniem. Jak informuje szpital Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, zarówno osoby, które oddały narządy, jak i ich biorcy czują się dobrze.
To kolejny etap rozwoju programu przeszczepiania nerek od żywych dawców, prowadzonego w UCK od czterech lat z wykorzystaniem technik małoinwazyjnych. Wszystkie pobrania nerek od żywych dawców wykonywane są tam laparoskopowo, a teraz w wybranych przypadkach chirurdzy mogą korzystać również z asysty robota.
Robot nie operuje sam. Chirurg zyskuje większą precyzję
System robotyczny umożliwia chirurgowi obserwowanie pola operacyjnego w powiększeniu i obrazie trójwymiarowym. Narzędzia mają dużą swobodę ruchu, co ułatwia wykonywanie precyzyjnych czynności w trudno dostępnych miejscach.
W przypadku pobierania nerki szczególnie istotna jest dokładna praca w okolicy naczyń krwionośnych i moczowodu. To delikatne struktury, których uszkodzenie może mieć znaczenie zarówno dla bezpieczeństwa dawcy, jak i dalszego wykorzystania narządu do przeszczepienia.
– Należy pamiętać, że system robotyczny nie zastępuje chirurga. Wszystkie ruchy narzędzi są wykonywane i kontrolowane przez operatora
– podkreśla dr hab. Andrzej Hellmann z Katedry i Kliniki Chirurgii Onkologicznej, Transplantacyjnej i Ogólnej GUMed.
Robot nie podejmuje więc samodzielnych decyzji ani nie wykonuje operacji automatycznie. Jest zaawansowanym narzędziem, którym przez cały czas steruje chirurg. Technologia zwiększa możliwości operatora, ale nie eliminuje ryzyka związanego z zabiegiem. Nadal kluczowe znaczenie mają doświadczenie zespołu, właściwa kwalifikacja dawcy i odpowiednie przygotowanie operacji.
Pobranie nerki z pomocą robota trwa dłużej. Jakie daje korzyści?
W UCK podkreśla się, że jednym z podstawowych celów programu przeszczepiania nerek od żywych dawców jest ograniczanie dolegliwości i powikłań związanych z operacją.
– Dawstwo żywej nerki, czyli podarowanie jej przez osobę bliską, jest jednym z najpiękniejszych darów, jakie może dać jeden człowiek drugiemu. W związku z tym należy dochować wszelkiej staranności, żeby było ono jak najbardziej bezpieczne i jak najmniej obciążające dla dawcy. Zabieg w asyście robota trwa nieco dłużej, ale ochrona narządu, a przez to jego jakość oraz bezpieczeństwo pacjenta, są na bardzo wysokim poziomie
– tłumaczy dr Maciej Śledziński z Katedry i Kliniki Chirurgii Onkologicznej, Transplantacyjnej i Ogólnej GUMed.
Część badań porównujących techniki operacyjne wskazuje, że robotyczne pobranie nerki może wiązać się z mniejszym bólem pooperacyjnym i krótszą hospitalizacją w porównaniu z niektórymi metodami laparoskopowymi.
W Polsce tylko 5,2 proc. przeszczepień nerek pochodzi od żywych dawców
Rozwój chirurgii robotycznej wpisuje się w szersze działania na rzecz zwiększenia liczby przeszczepień nerek od żywych dawców. Potencjał rozwoju tej formy transplantacji pokazuje porównanie Polski z Niderlandami. W 2025 roku w Niderlandach wykonano 499 przeszczepień nerek od żywych dawców, co stanowiło 48,2 proc. wszystkich transplantacji tego narządu. W Polsce przeprowadzono w tym samym okresie 69 takich zabiegów, a ich udział wyniósł zaledwie 5,2 proc. W Niderlandach niemal co druga przeszczepiona nerka pochodziła więc od żywego dawcy, podczas gdy w Polsce mniej więcej co dwudziesta.
Skąd tak duża różnica?
– Jednym z możliwych wyjaśnień tej różnicy jest stosunkowo krótki czas oczekiwania na nerkę od dawcy zmarłego, który może zmniejszać motywację do rozważenia dawstwa rodzinnego. Według danych Poltransplantu w 2025 roku średni czas oczekiwania na przeszczepienie nerki wynosił około roku
– informuje prof. Alicja Dębska-Ślizień, kierownik Katedry i Kliniki Nefrologii, Transplantologii i Chorób Wewnętrznych GUMed.
Czas oczekiwania może być jednym z czynników wpływających na decyzje pacjentów i ich bliskich. Znaczenie mają również organizacja systemu transplantacyjnego, dostęp do informacji oraz postawy wobec żywego dawstwa. Dla osoby rozważającej oddanie nerki decyzja wiąże się z pytaniami o własne zdrowie, przebieg operacji, dolegliwości po zabiegu i powrót do codziennych obowiązków. Ważne jest więc zapewnienie potencjalnym dawcom rzetelnych informacji i możliwości omówienia obaw z zespołem transplantacyjnym.
Przeszczepienie nerki od żywego dawcy pozwala zaplanować termin operacji i może skrócić czas oczekiwania biorcy na narząd. Warunkiem jest jednak szczegółowa ocena stanu zdrowia dawcy oraz potwierdzenie, że oddanie nerki nie będzie stanowiło dla niego nadmiernego zagrożenia. Rozwijanie metod małoinwazyjnych może ograniczać część obaw związanych z operacją.
Rok przygotowań do operacji. Kolejnym krokiem będzie wszczepianie nerek
Do pierwszych pobrań nerek z wykorzystaniem systemu robotycznego zespół UCK przygotowywał się przez rok. Wdrożenie nowej techniki wymagało odpowiedniego przeszkolenia chirurgów i przygotowania całego zespołu operacyjnego.
Ośrodek planuje również wykorzystanie robota podczas wszczepiania nerek biorcom. To bardziej skomplikowany etap procedury transplantacyjnej, wymagający między innymi wykonania precyzyjnych połączeń naczyń krwionośnych.
Uniwersyteckie Centrum Kliniczne ma wieloletnie doświadczenie w transplantologii. Pierwszy przeszczep nerki przeprowadzono tam w 1980 roku. Z czasem działalność szpitala rozszerzono o przeszczepianie kolejnych narządów i komórek krwiotwórczych. Do końca września w UCK wykonano 120 przeszczepień nerek, co pokazuje skalę działalności ośrodka w tej dziedzinie.
W Gdańsku robotyczna transplantologia dopiero się rozwija. Po pierwszych udanych pobraniach nerek od żywych dawców lekarze przygotowują się do kolejnego etapu – wykorzystania robota również podczas wszczepiania narządów. To trudniejsze zadanie, wymagające wyjątkowej precyzji, między innymi przy łączeniu naczyń krwionośnych.
Czytaj też:
Prof. Małyszko: Serce i nerki trzeba leczyć razem. Nowe wytyczne europejskich kardiologów Czytaj też:
Dostali drugie życie. Teraz jadą od morza do gór
