Jeremy Clarkson, znany z programu "Top Gear", a obecnie prowadzący show "Farma Clarksona” w Prime Video, ujawnił, że latem ubiegłego roku zdiagnozowano u niego agresywną postać raka prostaty. Clarkson przeszedł operację usunięcia 10 proc. części prostaty, w której zlokalizowano guz. Osiem miesięcy wcześniej prezenter przeszedł operację serca z powodu zablokowanych tętnic wieńcowych.
Jeremy Clarkson miał raka prostaty
We wtorek 66-letni Clarkson opublikował nagranie w mediach społecznościowych, w którym powiedział że ma ponure wieści dotyczące serialu „Farma Clarksona”. „Zwykle staramy się, aby serial był sielankowy, uroczy i radosny. Ale dwa ostatnie odcinki, które pojawią się w nocy, nie są takie – naprawdę trudno je obejrzeć” – zaznaczył. W dwóch ostatnich odcinkach piątej serii swojego show prezenter mówi, że ma raka. Sezon został nakręcony w zeszłym roku.
„Pamiętacie, że miałem badania lekarskie w maju? Zniknąłem w zeszłym tygodniu i miałem biopsję. To rak, i to agresywny” – powiedział Clarkson. Dodał, że choroba została wykryta na bardzo wczesnym etapie.
„Gdybym się nie przebadał i nie wykryli problemu na wczesnym etapie, to mogłyby być moje ostatnie zbiory. Ale wykryli go na wczesnym etapie, dlatego mam nadzieję, że będę zbierał plony na tej farmie przez wiele, wiele lat” – powiedział prezenter.
Rak gruczołu krokowego
Rak gruczołu krokowego (rak stercza, rak prostaty) to drugi najczęstszy nowotwór u mężczyzn. Ustępuje jedynie rakowi płuc. Odpowiada za ponad 20 proc. wszystkich nowotworów złośliwych w męskiej populacji. Dane Światowej Organizacji Zdrowia za rok 2022 mówią nawet o 1,5 mln przypadków.
W ostatnich latach systematycznie rośnie zachorowalność na raka zarówno w Polsce, jak i na świecie. Zapadalność rośnie z powodu lepszej diagnostyki, rosnącej świadomości, wydłużania się życia oraz zwiększającej się wykrywalności wśród młodszych mężczyzn. W Polsce zachorowania podwoiły się w ciągu ostatnich 10 lat.
W Polsce diagnozuje się 20-21 tys. nowych przypadków rocznie, liczba zgonów z tego powodu to 5-6 tys. To oznacza, że każdego dnia o raku prostaty dowiaduje się prawie 60 mężczyzn w naszym kraju, a 16 umiera.
Trzeba się badać
Rak prostaty często nie daje żadnych objawów, a rozwój choroby może trwać latami. Dlatego tak ważna jest profilaktyka. Odpowiednio wczesna diagnoza raka gruczołu krokowego daje szansę na całkowite jego wyleczenie oraz uniknięcie komplikacji związanych z zaawansowanym stanem.
– Muszę ostrzec panów: czekanie na objawy to błąd, bo rak prostaty to choroba podwójnie podstępna. Po pierwsze, jest chorobą nowotworową, po drugie rozwija się przez długi czas całkowicie bezobjawowo. Objawy pojawiają się dopiero na zaawansowanym etapie, kiedy leczenie bywa trudne i mniej skuteczne. To właśnie brak wczesnych symptomów czyni ten nowotwór tak niebezpiecznym – mówił w rozmowie z NewsMed prof. Igal Mor, urolog.
Pierwsza wizyta u urologa dotycząca profilaktyki raka prostaty powinna się odbyć po 45. roku życia, a gdy w rodzinie jest historia raka prostaty, to po 40. Badania profilaktyczne należy przeprowadzać przynajmniej raz w roku. Jednak zdaniem niektórych specjalistów pierwsze badanie gruczołu krokowego warto wykonać już nawet w wieku 20 lat i powtarzać je co dwa lata.
Badania pozwalające wykryć ten nowotwór, to badanie per rectum, badania laboratoryjne, test PSA na podstawie próbki krwi, a także rezonans magnetyczny miednicy mniejszej i prostaty, ultrasonografia przezbrzuszna, ultrasonografia przezodbytowa (TRUS) oraz tomografia komputerowa.
Czytaj też:
Rak prostaty – objawy, których nie można lekceważyć
