Podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu gościem studia Wprost była prof. Karina Jahnz-Różyk, krajowa konsultant w dziedzinie alergologii. Tematem rozmów była astma ciężka, w której leczeniu dokonał się w ostatnich latach postęp, są też jednak wyzwania.
Pani Profesor, w programie leczenia astmy ciężkiej jest już pięć nowoczesnych leków biologicznych. Leczenie biologiczne bardzo zmieniło sytuację pacjentów z astmą ciężką.
Jednak eksperci mówią o pewnych zmianach w programie lekowym. Dlaczego one są tak ważne i dlaczego personalizacja leczenia w przypadku astmy ciężkiej jest tak ważna?
Pierwszy lek biologiczny, który wprowadziliśmy w 2012 roku, był ukierunkowany na astmę alergiczną IgE-zależną. Potem była długa przerwa i dopiero od 2017 roku, na skutek postępu, jaki dokonał się w nauce, zrozumieliśmy, że astma jest chorobą niejednorodną, a o jej ciężkości decydują inne markery, inne cytokiny. Jest zapalenie alergiczne i zapalenie niealergiczne, T-zależne i T-niezależne. Tak więc jest bardzo dużo podtypów, endotypów choroby. Wiedza na ten temat spowodowała, że rozpoczęły się skuteczne prace nad lekami celowanymi, celującymi w poszczególne punkty immunologicznie istotne dla danego typu astmy.
Liczba leków w programie lekowym wzrastała, zgodnie z postępem, który dokonał się w ostatnim czasie i zgodnie z europejskimi rekomendacjami. Środowisko alergologów i immunologów jest za to niezmiernie wdzięczne Ministerstwu Zdrowia. Możemy dziś leczyć pacjentów zgodnie z postępem, który się dokonał.
Wiedza medyczna zmienia się; staramy się, aby zapisy programu lekowego były zgodne z postępem medycyny, coraz bardziej przyjazne dla pacjentów, pozwalały na lepszy wybór, dopasowanie leku do każdego pacjenta.
- Obecnie czekamy naprawdę już na kosmetyczne zmiany, do których należy kwestia liczby ezynofilów – przy kwalifikacji do leczenia niektórymi z tych leków.
- Bardzo ważną kwestią jest możliwość zamiany leku, czyli tzw. switch, bo do tej pory nie można było bezpośrednio „przestawić” pacjenta z jednego na drugi, kiedy było to potrzebne. Pierwsze leczenie biologiczne nie zawsze jest skuteczne, dlatego ważna dla nas jest możliwość zamiany leku na inny.
- Bardzo istotna jest możliwość leczenia kobiet w ciąży. Kiedy rozpoczynaliśmy programy lekowe, nie mieliśmy doświadczeń w prowadzeniu leczenia biologicznego u kobiet w ciąży. Badania obserwacyjne pokazały, że leczenie biologiczne jest bezpieczne i większą szkodą dla pacjentki może być przerwanie leczenia w ciąży. Oczywiście jednak ta decyzja musi być ostrożna, podjęta wspólnie z lekarzem.
Na te zmiany czekamy z wielką nadzieją, że już może w najbliższym czasie się to wydarzy.
Czyli tak naprawdę więcej pacjentów, którzy potrzebują leczenia biologicznego, będzie mogło je otrzymać?
Tak, natomiast ważne jest też to, żeby pamiętać o tym, że to nie jest leczenie dla wszystkich. Konieczne jest zidentyfikowanie pacjenta i od początku właściwe leczenie.
Ja czasem porównuję to z tym, że coś mi nie działa, a potem okazuje się, że nie włożyłam wtyczki do kontaktu. Trzeba umieć identyfikować pacjentów, odróżniać pacjentów trudnych, niewspółpracujących, niewłaściwie leczonych, od tych, którzy mają ciężką astmę i wymagają leczenia biologicznego.
Czytaj też:
Astma ciężka nie musi rządzić życiem. Leki biologiczne zmieniają rokowanie
