Konsultant krajowa: Leczenie biologiczne to przełom dla chorych na POChP

Konsultant krajowa: Leczenie biologiczne to przełom dla chorych na POChP

Dodano: 
Dr Małgorzata Czajkowska-Malinowska
Dr Małgorzata Czajkowska-Malinowska Źródło: Wprost
Leczenie biologiczne jest przeznaczone dla pacjentów z ciężkim przebiegiem POChP, z częstymi zaostrzeniami, u których rozwija się zapalenie typu 2. Mam nadzieję, że niedługo powstanie pierwszy program lekowy dla pacjentów z POChP – mówi dr Małgorzata Czajkowska-Malinowska.

Katarzyna Pinkosz, Wprost, NewsMed: Obawiamy się raka, chorób serca, o przewlekłej obturacyjnej chorobie płuc (POChP) mało wiemy, dlatego wydaje się chorobą mniej groźną. A jest to trzecia przyczyna zgonów na świecie. W Polsce na POChP choruje ok. 2 mln osób…

Dr n. med. Małgorzata Czajkowska-Malinowska, krajowa konsultant w dziedzinie chorób płuc: POChP może mieć różny przebieg, jednak jest to ciężka, postępująca choroba. Dochodzi do zwężenia oskrzeli, przez co przepływ powietrza przez drogi oddechowe jest ograniczony. Pojawia się też przewlekły stan zapalny.

Ok. 60 proc. pacjentów nie ma ciężkich zaostrzeń, jednak choroba u nich postępuje, prowadząc do coraz gorszej tolerancji wysiłku i duszności. Początkowo pojawia się ona podczas większego wysiłku fizycznego, np. podczas podbiegnięcia do autobusu czy wejścia na trzecie–czwarte piętro. Potem duszność nasila się coraz bardziej. Objawy nasilają się powoli, mało zauważalnie, często jest to zrzucane na karb wieku. Być może dlatego, że jest to choroba przewlekła i jej postępu od razu nie widać, wydaje się nie tak groźna. Ale prowadzi ona do systematycznego zmniejszenia objętości płuc, wyłączenia człowieka z życia, z aktywności zawodowej, społecznej, do zamknięcia w domu.

U części chorych na POChP dochodzi do zaostrzeń, niekiedy o bardzo ciężkim przebiegu. Duszność gwałtownie się nasila, a pacjent ma wrażenie, że nie może złapać oddechu, ma uczucie braku powietrza. W takiej sytuacji konieczne może być wezwanie zespołu ratownictwa medycznego i leczenie w szpitalu. Ciężkie zaostrzenie POChP może prowadzić do ostrej niewydolności oddychania i stanowić bezpośrednie zagrożenie życia — podobnie jak zawał serca czy udar mózgu. Zdarzają się również zaostrzenia o łagodniejszym przebiegu, które mogą być leczone w warunkach domowych. W zależności od objawów i oceny lekarza konieczne bywa zastosowanie leków rozszerzających oskrzela, doustnych glikokortykosteroidów, a w uzasadnionych przypadkach także antybiotyku. Chociaż takie epizody nie przebiegają równie dramatycznie, również wymagają szybkiego rozpoznania i odpowiedniego leczenia.

Po zaostrzeniu pacjent wraca do wcześniejszego stanu zdrowia?

Część chorych – nie. Szczególnie częste lub ciężkie zaostrzenia mogą przyspieszać pogarszanie się czynności płuc, ograniczać aktywność fizyczną, obniżać jakość życia oraz zwiększać ryzyko kolejnych hospitalizacji i zgonu. Dlatego tak ważne jest zapobieganie następnym epizodom.

W miarę postępu choroby duszność może pojawiać się podczas coraz mniejszego wysiłku. W zaawansowanym stadium nawet przejście kilku kroków, ubranie się czy wykonanie prostych czynności domowych stanowi duże obciążenie dla chorego. U niektórych pacjentów rozwija się przewlekła niewydolność oddychania. Jeśli badania wykażą utrzymującą się ciężką hipoksemię, może być konieczne zastosowanie przewlekłego leczenia tlenem w domu. U odpowiednio zakwalifikowanych chorych, zwłaszcza z przewlekłą hiperkapnią, rozważa się również domową nieinwazyjną wentylację mechaniczną. Nie jest ona jednak automatycznie „kolejnym etapem” po tlenoterapii — wskazania do obu metod ustala się indywidualnie na podstawie stanu klinicznego oraz wyników badań.

Każde kolejne zaostrzenie może pogarszać przebieg choroby. Zaostrzenia POChP zwiększają również ryzyko powikłań sercowo-naczyniowych, w tym zawału serca, zaburzeń rytmu, niewydolności serca i udaru mózgu.

Jak obecnie wyglądają możliwości leczenia w Polsce?

Podstawą farmakologicznego leczenia POChP są leki rozszerzające oskrzela. U wielu chorych stosuje się dwa długo działające leki o różnych mechanizmach działania: β₂-mimetyk (LABA) oraz lek przeciwcholinergiczny (LAMA). U chorych z częstymi lub ciężkimi zaostrzeniami i podwyższoną liczbą eozynofilów należy rozważyć terapię trójskładnikową, z dodatkiem steroidów wziewnych: ICS/LABA/LAMA. Jeżeli jest to możliwe i odpowiednie dla danego pacjenta, podawanie wszystkich trzech leków z jednego inhalatora może uprościć schemat leczenia, ułatwić jego regularne stosowanie i ograniczyć błędy. Nie sam inhalator jest jednak najważniejszy. Warunkiem skuteczności terapii wziewnej pozostają właściwy dobór urządzenia, prawidłowa technika inhalacji oraz systematyczne przyjmowanie leków. Technikę tę należy regularnie sprawdzać i w razie potrzeby ponownie demonstrować pacjentowi.

Przełomem w POChP staje się jednak leczenie biologiczne, które już jest stosowane w innych chorobach, np. w ciężkiej astmie.

Do tej pory leczyliśmy pacjentów, głównie stosując leki rozszerzające ostrzela, zmniejszające objawy choroby, oraz steroidy – myśląc, że w ten sposób reagujemy na proces zapalny. Takie leczenie było postępem, ale w ostatnich latach mamy przełom. W 2024 roku został zarejestrowany pierwszy lek biologiczny.

Obecnie mamy zarejestrowane już dwa: dupilumab i mepolizumab. Jeden z nich blokuje interleukinę 4 i 13, drugi – interleukinę 5. Pierwszy raz mamy leczenie przyczynowe dla określonej grupy chorych. Pojawiły się leki o mechanizmach działania, których wcześniej w POChP nie było, celujące w przyczynę. Są one już znane i stosowane w innych chorobach, m.in. ciężkiej astmie, przewlekłym zapaleniu zatok z polipami nosa.

Wydaje mi się, że przechodzimy do zupełnie innego podejścia: nie będziemy patrzeć tylko na chorobę, tylko w bardziej spersonalizowany sposób stosować leczenie, biorąc pod uwagę mechanizmy zapalne, które mogą występować w wielu chorobach.

Dla jakich pacjentów z POChP są przeznaczone terapie biologiczne?

To leczenie dla pacjentów z ciężką postacią POChP, u których – mimo stosowania optymalnych terapii – występują częste zaostrzenia choroby oraz zapalenie typu 2, charakteryzujące się podwyższoną liczbą eozynofilów we krwi (≥300 komórek/µl).

Leczenie przynosi dodatkowe korzyści w redukowaniu częstości zaostrzeń w porównaniu do wziewnej terapii trójskładnikowej, poprawiając jednocześnie czynność płuc oraz zmniejszając nasilenie objawów choroby.

Możliwość zastosowania tej terapii dla określonej grupy pacjentów z POChP jest długo oczekiwanym kamieniem milowym w leczeniu tej ciężkiej choroby. POChP jest niezależnym czynnikiem rozwoju raka płuca, a zaostrzenia są niezależnym czynnikiem rozwoju powikłań sercowo-naczyniowych. Jeśli będziemy skutecznie leczyć POChP, to zmniejszymy ryzyko powikłań sercowo-naczyniowych i zgonu.

Leczenie biologiczne już sprawdziło się w przypadku astmy. Podobnie stanie się w POChP?

Dziś doskonale już widzimy przełom – pacjenci z astmą ciężką zupełnie inaczej funkcjonują, ich życie znacznie się poprawiło. Podobnie – mamy nadzieję – stanie się w przypadku POChP.

W 2019 roku w Polsce 97 tys. pacjentów miało zaostrzenia POChP. 56 tys. z nich było hospitalizowanych. Koszty leczenia i hospitalizacji spowodowanych zaostrzeniami są ogromne. A po takim ciężkim zaostrzeniu pacjent często nie wraca już do wcześniejszego stanu. Często rozwija niewydolność oddychania, może wymagać domowego leczenia tlenem lub nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej w warunkach domowych oraz stałej opieki i pomocy innej osoby w zaspokajaniu podstawowych potrzeb życiowych.

Każde zaostrzenie POChP oznacza pogorszenie stanu pacjenta, a ciężkie epizody często wymagają hospitalizacji. Ograniczenie ich liczby może zatem zmniejszyć zapotrzebowanie na leczenie szpitalne i związane z nim koszty. Dane, które podajemy jako Koalicja Zdrowe Płuca razem z International Respiratory Coalition, wykazały, że koszt społeczno-ekonomiczny POChP w Polsce wynosi 16,5 mld zł rocznie, to dwa razy więcej niż w przypadku astmy.

W leczeniu POChP ogromnym krokiem naprzód było upowszechnienie nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej (NWM). Dziesięć lat temu, w ramach Programu POLVENT, wyposażono w Polsce 36 sal przeznaczonych do prowadzenia NWM. U właściwie zakwalifikowanych pacjentów z ostrą hiperkapniczną niewydolnością oddychania w przebiegu zaostrzenia POChP metoda ta istotnie zmniejszyła ryzyko intubacji i zgonu. Dziś otwiera się kolejny etap: możliwość zastosowania leczenia biologicznego u ściśle określonej grupy chorych na POChP z zapaleniem typu 2 i utrzymującymi się zaostrzeniami pomimo optymalnego leczenia wziewnego. To nie koniec hospitalizacji, ale realna szansa na ograniczenie ich liczby oraz poprawę codziennego funkcjonowania pacjentów.

Jest szansa, że leki biologiczne znajdą się w programie lekowym POChP?

Mamy nadzieję, że w przyszłości tak się stanie. Byłby to pierwszy w Polsce program lekowy przeznaczony dla pacjentów z POChP.

Czytaj też:
Ta choroba zabiera nawet 15 lat życia. Zaostrzenie jest jak zawał i udar


Dr n. med. Małgorzata Czajkowska-Malinowska, prezes ZG Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc kadencji 2022-2026, krajowa konsultant w dziedzinie chorób płuc, przewodnicząca Koalicji Zdrowe Płuca.

Wywiad został zamieszczony w wydaniu Wprost o Zdrowie NewsMed 13/2026

Czytaj też:
Dokąd zmierza polska ochrona zdrowia? Nowe „Wprost o Zdrowiu”