O chorobach reumatycznych krąży wiele mitów: że dotyczą osób w starszym wieku, że objawiają się zawsze bólem stawów. Nie jest to prawda: choroby reumatyczne często mają młodą twarz: chorują nawet dzieci.
Nieleczone powodują bolesną destrukcję stawów, ale też choroby serca, płuc czy oczu, gdyż w całym organizmie tocz się proces zapalny. – Choroby reumatyczne to nie tylko "bolące kolana", jak często myślimy. One mogą mieć charakter układowy, a ich objawy i powikłania wykraczają daleko poza narząd ruchu. To choroby całego organizmu, w których czas rozpoznania może decydować o rokowaniu – mówi prof. Bogdan Batko, krajowy konsultant w dziedzinie reumatologii. – Pacjent nie musi czuć bólu w stawach, ale może mieć chorobę reumatyczną – dodaje prof. Zbigniew Żuber, prezes Polskiego Towarzystwa Reumatologicznego.
Podstawa to szybka diagnoza i rozpoczęcie leczenia
– Dysponujemy szerokim portfolio terapeutycznym: od klasycznych leków modyfikujących przebieg choroby dostępnych w aptekach po leki biologiczne i inhibitory kinaz janusowych dostępne w szpitalach w ramach programów lekowych – zaznacza prof. Bogdan Batko.
Dzięki innowacyjnym terapiom i nowoczesnej diagnostyce pacjenci mają szansę na długie życie w dobrym komforcie. – Mówią, że dostali drugie życie. Uczą się, studiują, chodzą do pracy, płacą podatki, uprawiają sport. Postęp, jaki dokonał się w XXI wieku w reumatologii, jest porównywalnym z tym, jaki nastąpił w onkologii i hematoonkologii. Mówimy o złotej erze w reumatologii – dodaje prof. Żuber.
Największym wyzwaniem pozostaje czas do diagnozy i do leczenia. Im wcześniej pacjent zostanie zdiagnozowany i rozpocznie leczenie, tym większa jest szansa na uzyskanie i utrzymanie remisji.
Zalecenia europejskie wskazują, że pacjent z podejrzeniem zapalnej choroby stawów powinien trafić do reumatologa w ciągu sześciu tygodni od wystąpienia objawów.
– Rozpoczęcie leczenia we wczesnej fazie choroby zwiększa szansę na remisję i ogranicza ryzyko trwałego uszkodzenia stawów oraz rozwoju powikłań narządowych. Remisja jest celem realnym, ale osiągamy ją rzadziej, niż pozwalają na to współczesne możliwości medycyny – podkreśla prof. Batko.
Dobre programy lekowe, ale potrzeby są większe
W reumatologii funkcjonuje obecnie 9 programów lekowych, w ramach których można stosować 24 substancji czynnych. – Rozwinęliśmy te programy w sposób fantastyczny, ale potrzebujemy dalszego wsparcia, bo choć w wielu chorobach możemy stosować leki innowacyjne tak jak inne kraje Europy, to mamy problem niedostatecznego finansowania – przyznaje prof. Żuber.
Wyzwaniem pozostaje zapewnienie finansowania terapii rosnącej liczbie pacjentów. W Polsce nowoczesne terapie otrzymuje około 40 tys. pacjentów reumatologicznych.
Z wyliczeń organizacji pacjenckich wynika, że w niektórych ośrodkach pacjenci czekają kilka miesięcy na rozpoczęcie terapii, ale są i takie placówki, gdzie ten czas oczekiwania wynosi nawet rok, czy prawie półtora roku.
W przededniu Światowego Dnia Reumatyzmu (który przypada 12 października) przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Reumatologicznego i Konsultant Krajowy odbyli robocze spotkanie z przedstawicielami Ministerstwa Zdrowia na temat rozwiązań służących poprawie dostępności do nowoczesnych terapii i optymalnego wykorzystaniu dostępnych środków publicznych.
– Leczenie zgodne z europejskimi standardami jest inwestycją, a nie kosztem: pacjenci mogą pracować, cieszyć się wysoką jakością życia. Dlatego powinny być zwiększone nakłady na nowoczesne leki, aby zapobiec niepełnosprawności, konieczności przeprowadzania zabiegów operacyjnych i długotrwałej rehabilitacji – zaznacza prof. Żuber.
Czytaj też:
Polki tracą zdrowie przez choroby, których nie widać. „To nie tylko rak”: debata kobiet Czytaj też:
„Codzienność osoby chorej na ZZSK jest przerażająca”
