Choroby reumatyczne dotyczą młodych ludzi. Na diagnozę czeka się latami, a może być jeszcze gorzej

Choroby reumatyczne dotyczą młodych ludzi. Na diagnozę czeka się latami, a może być jeszcze gorzej

Dodano: 
Choroby zapalne stawów
Choroby zapalne stawów Źródło: Shutterstock / one photo
Opóźnienia diagnostyczne w Polsce dotyczące chorób reumatycznych są gigantyczne, co skutkuje trudnym leczeniem– mówi prof. Brygida Kwiatkowska

Szacuje się, że na choroby reumatyczne i mięśniowo-szkieletowe, takie jak osteoporoza, choroba zwyrodnieniowa i choroby zapalne stawów, choruje w Polsce około 10 mln osób. Polski Towarzystwo Reumatologiczne wylicza, że na układowe choroby zapalne tkanki łącznej (np. reumatoidalne zapalenie stawów – RZS), cierpi ok. 1,3 mln Polaków, na osteoporozę – 2 mln osób, na fibromialgię – 750 tys., na chorobę zwyrodnieniową stawów – 5,5 mln chorych.

Chorują głównie młodzi

To poważny problem społeczny, zwłaszcza że te choroby dotyczą w dużej mierze osób młodych, aktywnych zawodowo. Na choroby zapalne stawów w Polsce cierpi ok. miliona osób, spora część z nich jest w wieku 30–50 lat.

– Niestety, choroby reumatyczne wciąż nie są kojarzone z młodymi osobami. Każdy ból kręgosłupa u młodej osoby, zapalenie błony naczyniowej oka czy obrzęk stawu powinien być sygnałem alarmowym i powodem pilnej wizyty u reumatologa. Cały czas borykamy się jednak z dużymi opóźnieniami diagnostycznymi, słabym dostępem do szybkiej ścieżki diagnostycznej w różnych regionach Polski – mówiła NewsMedowi prof. Brygida Kwiatkowska, krajowy konsultant w dziedzinie reumatologii.

– Choroba zwyrodnieniowa dominuje w populacji osób powyżej 60. roku życia, natomiast choroby reumatyczne zwykle zaczynają się w młodym wieku, nawet dziecięcym. Gdy mamy 16, 18, 20 lat, może rozwinąć się choroba reumatyczna, która będzie nam towarzyszyć do końca życia – podkreślała.

Na diagnozę czeka się latami

Specjaliści zwracają uwagę, że bardzo często od pierwszych objawów do diagnozy upływa bardzo wiele czasu. Bywa, że w reumatoidalnym zapaleniu stawów (RZS) opóźnienie diagnostyczne to nawet 3-6 lat. Podobnie jest w przypadku zesztywniającego zapalenia stawów kręgosłupa (ZZSK) czy łuszczycowego zapalenia stawów (ŁZS).

To poważny problem, bo leczenie trzeba zacząć jak najszybciej. Te schorzenia dotykają nie tylko stawów. W organizmie toczy się proces zapalny, który prowadzi do rozwoju wielu poważnych powikłań, które dotykają serca, płuc, nerek, centralnego układu nerwowego.

– Dla reumatoidalnego zapalenia stawów tzw. okno terapeutyczne, czyli przedział czasu od pierwszych objawów choroby do włączenia leczenia, to 12 tygodni. Takie są międzynarodowe zalecenia. Bardzo ważne jest to, żeby jak najszybciej rozpocząć leczenie. Jeśli układ immunologiczny jest niezaburzony, albo bardzo mało zaburzony, i szybko włączymy leczenie, to jest szansa, że uzyskamy trwałą remisję, zahamujemy postęp choroby i nie doprowadzimy do powikłań – mówiła prof. Kwiatkowska.

Opóźnienia diagnostyczne w Polsce są gigantyczne, co skutkuje trudnym leczeniem – dodaje.

Gdy leczenie uruchamiane jest zbyt późne, zaburzony już układ immunologiczny nie ulega tak dobrej regulacji, dlatego jest bardzo wielu pacjentów, u których mimo zastosowania wszystkich możliwych leków nie uzyskujemy remisji.

– Jest to spowodowane tym, że pacjenci mają włączone leczenie, gdy jest już bardzo zaawansowany proces zapalny – wyjaśniała ekspertka.

Może być jeszcze gorzej

Niedawno Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało zmianę finansowania nadwykonań w diagnostyce obrazowej. Narodowy Fundusz Zdrowia planuje płacić tylko 40 proc. wartości za część badań diagnostycznych (m.in. rezonans magnetyczny, tomografia komputerowa, kolonoskopia, gastroskopia) wykonanych ponad limit kontraktu.

To może sprawić, że jeszcze bardziej może się wydłużyć droga do właściwej diagnozy w chorobach reumatycznych. Na takie zagrożenia wskazywały organizacje pacjenckie podczas konferencji „Cięcia w NFZ i ich wpływ na zdrowie pacjentów".

– Jesteśmy świadkami niebezpiecznego precedensu, ponieważ nasze państwo próbuje oszczędzać na tym, co dla nas jest najważniejsze, czyli na czasie pacjenta. Dla naszych podopiecznych każda złotówka zaoszczędzona teraz to są setki tysięcy złotych wydane w ciągu najbliższych lat na leczenie operacji, na leczenie powikłań – mówiła z Dagmara Samselska, prezeska zarządu Amicus, Fundacji Łuszczycy i ŁZS.

Podkreśliła, że pacjent z podejrzeniem zapalenia stawów czy zapalnej choroby jelit nie może długo czekać na badanie obrazowe.

W chorobach zapalnych stawów leczenie trzeba zacząć w czasie 3 do 6 miesięcy. Jeśli pacjent będzie czekał rok, to już jest nieodwracalne inwalidztwo– wskazywała.

Violetta Zajk, prezeska Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Młodych z Zapalnymi Chorobami Tkanki Łącznej „3majmy się razem”, podkreślała, że w chorobach reumatycznych średni czas diagnozy wynosi 8 lat, co często prowadzi do znacznej niepełnosprawności.

– Niektóre choroby tkanki łącznej, jak toczeń, są śmiertelne, jeśli nie są odpowiednio wcześnie zdiagnozowane i leczone – mówiła.

Czytaj też:
Prof. Kwiatkowska: Powinno być leczonych 30 proc. chorych, a w Polsce jest to mniej niż 6 proc.

Opracował:
Źródło: NewsMed