Na stronie ofiaraszarlatana.pl osoba poszkodowana przez pseudoterapeutę, fałszywego uzdrowiciela czy sprzedawcę „cudownych” preparatów może zgłosić swoją historię. Twórcy strony zaznaczają, że zgłoszenia można przesyłać anonimowo, bez podawania imienia, nazwiska czy adresu e-mail. Formularz umożliwia także dołączanie zdjęć, dokumentów PDF i zrzutów ekranu, które mogą pomóc w udokumentowaniu sprawy.
Cudowna woda lecząca autyzm
„Zgłoszenia weryfikujemy, dokumentujemy i – za zgodą poszkodowanych – przekazujemy dalej” – piszą twórcy strony.
„Historia, która do tego doprowadziła, jest dość konkretna: po raz pierwszy w historii Pravdy zeznawaliśmy na policji. Podmiot sprawy: sprzedawca tzw. „wody plazmowanej”, którą promuje się jako „lek” na autyzm. Chociaż na komisariacie Pani Komendant wysłuchała nas uważnie, wyrażając chęć pomocy, to dowiedzieliśmy się jednocześnie, że mimo dobrej woli w tej kwestii policji wciąż wiele brakuje. Brakuje ludzi, dowodów oraz formalnych narzędzi, którymi można by się sensownie zająć tym typem przestępczości” – czytamy we wpisie w serwisie X.
Sprawy szarlatanerii medycznej są dla organów ścigania uciążliwe – wymagają konkretnych poszkodowanych, transakcji i szkody zdrowotnej. Jej ofiary często jednak milczą. Ze wstydu, z bezradności, czasem dlatego, że nie wiedzą, gdzie mogłyby się udać.
Zgłoszenia są anonimowe
Twórcy strony podkreślają, że każde zgłoszenie będzie analizowane indywidualnie. Organizacja zapowiada weryfikację informacji, sprawdzanie źródeł i badanie kontekstu zgłaszanych sytuacji. Działania mogą obejmować publikację materiałów ostrzegawczych, edukacyjnych oraz współpracę z odpowiednimi instytucjami.
Autorzy projektu zapewniają również, że nie będą ujawniać tożsamości zgłaszających ani żadnych informacji, które mogłyby pozwolić na ich identyfikację. Zgłoszenia mają trafiać wyłącznie do zespołu stowarzyszenia.
Kim są twórcy strony?
Za projektem stoi Stowarzyszenie Pravda — organizacja, która zajmuje się rzetelnym dziennikarstwem i edukacją medialną.
„Naszą misją jest promowanie prawdziwych informacji w przestrzeni publicznej i wyposażanie ludzi w narzędzia do krytycznego myślenia. Weryfikujemy fakty, opisujemy mechanizmy dezinformacji i przyglądamy się osobom, które żerują na zaufaniu odbiorców” – pisze stowarzyszenie.
Czytaj też:
Bat na oszustów medycznych coraz bliżej. Nawet milion zł karyCzytaj też:
Leczył nowotwór rozcieńczalnikiem. Dziennikarze demaskują „naturopatę”
