Nie tylko wariant K grypy. Naukowcy ostrzegają przed dwoma innymi wirusami

Nie tylko wariant K grypy. Naukowcy ostrzegają przed dwoma innymi wirusami

Dodano: 
Koronawirus
Koronawirus Źródło: Pixabay / PIRO4D
Nowy wariant koronawirusa i nowy typ grypy. To zdaniem amerykańskich naukowców patogeny z potencjałem pandemicznym.

Polska zmaga się obecnie ze wzrastającą liczbą zachorowań na grypę, powodowaną przede wszystkim przez jej nowy wariant, czyli podtyp K wirusa grypy typu A (H3N2). Ten wariant dominuje nie tylko w Polsce, ale także w Europie i na innych kontynentach. W Stanach Zjednoczonych choroba napędzana tym wariantem została określona wręcz mianem supergrypy.

Dwa potencjalnie groźne patogeny

Tymczasem tamtejsi naukowcy zwracają uwagę na dwa nowe patogeny pochodzenia zwierzęcego. Chodzi o wirusa grypy typu D i psiego koronawirusa.

„Jeśli nadzór i diagnostyka będą nadal zawodzić, wirus grypy D i psi koronawirus mają realny potencjał do wywoływania epidemii" – piszą eksperci w artykule zamieszczonym w „Emerging Infectious Diseases”, czasopiśmie Centrów Kontroli i Prewencji Chorób (Centers for Disease Control and Prevention, CDC), amerykańskiej agencji federalnej zajmującej się monitoringiem i zwalczaniem zagrożeń zdrowotnych.

„Nasz przegląd literatury wskazuje, że te dwa wirusy stanowią zagrożenie dla układu oddechowego u ludzi, jednak dotychczas niewiele zrobiono, aby reagować na zakażenia tymi wirusami lub im zapobiegać” – uważa jeden z autorów publikacji, dr John Lednicky, profesor nauk medycznych w Katedrze Zdrowia Środowiskowego i Globalnego na Wydziale Zdrowia Publicznego i Zawodów Medycznych University of Florida. „Jeśli wirusy te rozwiną zdolność do łatwego przenoszenia się z człowieka na człowieka, mogą wywołać epidemie lub pandemie, ponieważ większość ludzi nie będzie na nie odporna” – podkreśla.

Grypa typu D

Od momentu wykrycia w 2011 r. wirus grypy D był związany z zakażeniami u świń i krów, stwierdzono go również u innych gatunków zwierząt – drobiu, jeleni, żyraf i kangurów. Uważa się, że wirus grypy D przyczynia się do chorób układu oddechowego u bydła, co powoduje straty rzędu miliarda dolarów rocznie w amerykańskiej branży hodowców.

Wcześniejsze badania autorów dotyczące hodowców bydła w Kolorado i na Florydzie wykazały, że nawet 97 proc. osób pracujących przy zwierzętach jest nosicielami przeciwciał wirusa grypy D, co sugeruje, że byli narażeni na działanie wirusa. Infekcje te miały przebieg subkliniczny, czyli bezobjawowy. Naukowcy twierdzą jednak, że wirus grypy D ma cechy pozwalające mu na szybką ewolucję i możliwość przenoszenia się z człowieka na człowieka.

„Jak dotąd wirus grypy D nie był powiązany z poważnymi infekcjami u ludzi” – podkreśla Lednicky.

Psi koronawirus

„Jednak koronawirus psów jest już powiązany, ale testy diagnostyczne nie są rutynowo wykonywane w tym kierunku, więc zakres, w jakim wirus wpływa na całą populację, nie jest znany” – zaznacza naukowiec.

Koronawirus psów, czyli CCoV, może powodować choroby układu pokarmowego u psów. Nie jest tym samym wirusem co SARS-CoV-2, wywołujący COVID-19. Udokumentowane zakażenia koronawirusem psów u ludzi, choć nadal rzadkie, zostały powiązane z hospitalizacjami z powodu zapalenia płuc w Azji Południowo-Wschodniej.

Zespół prowadzony przez dr Lednicky'ego wyizolował koronawirusa psów u członka zespołu medycznego, który po podróży z Florydy na Haiti skarżył się na gorączkę i złe samopoczucie. Naukowcy nadali szczepowi nazwę HuCCoV_Z19Haiti.

Z kolei w 2021 r. naukowcy pod kierownictwem dr. Gregory'ego Graya, dyrektora One Health Research and Training Laboratory na Wydziale Medycznym Uniwersytetu Teksańskiego informowali o odkryciu innego szczepu koronawirusa psów, CCoV-HuPn-2018. Szczep ten został wyizolowany u dziecka hospitalizowanego w Malezji i był niemal identyczny z koronawirusem odkrytym przez zespół z Uniwersytetu Florydy.

Do tej pory CCoV-HuPn-2018 został wykryty u osób cierpiących na choroby układu oddechowego pochodzących z Tajlandii, Wietnamu i stanu Arkansas, co wskazuje, że ten szczep koronawirusa już krąży po wielu kontynentach.

Czytaj też:
Ekspert wskazuje największe zagrożenia zdrowotne w 2026 r.
Czytaj też:
Specjalista chorób zakaźnych: Te wirusy największym zagrożeniem w 2026 r.

Opracował:
Źródło: University of Florida Health,