Dla zdrowia mózgu. Wsparcie w profilaktyce chorób neurodegeneracyjnych

Dla zdrowia mózgu. Wsparcie w profilaktyce chorób neurodegeneracyjnych

Dodano: 
Sztuka i natura nie leczą wprost, ale uczą nas widzieć  i rozumieć – mówi Malina Wieczorek, uznana polska malarka i społeczniczka, założycielka i prezeska fundacji „SM – Walcz o siebie”
Sztuka i natura nie leczą wprost, ale uczą nas widzieć i rozumieć – mówi Malina Wieczorek, uznana polska malarka i społeczniczka, założycielka i prezeska fundacji „SM – Walcz o siebie” 
Choroby neurodegeneracyjne stanowią dziś potężne wyzwanie. W profilaktyce dużym wsparciem może być sztuka.

- Medycyna idzie naprzód, ale wciąż nie mamy rozwiązań dla wszystkich pacjentów z chorobami mózgu. Dlatego chcę dawać narzędzia możliwej ochrony w oczekiwaniu na właściwe leczenie i w jego trakcie. Sztuka i natura nie leczą wprost, ale uczą nas widzieć i rozumieć – mówi Malina Wieczorek, uznana polska malarka i społeczniczka, założycielka i prezeska fundacji „SM – Walcz o siebie”.

Rozpoczyna Pani ogólnopolską inicjatywę, w której mówi pani o roli sztuki w ochronie zdrowia mózgu. Jak sztuka może służyć naszym mózgom?

Malina Wieczorek: Sztuka to nie tylko estetyczne doznanie, ale także narzędzie neuroprotekcji. Współczesne badania naukowe potwierdzają, że zarówno akt tworzenia, czyli malowanie, jak i kontemplacja sztuki aktywują korę przedczołową i wpływają na neuroplastyczność mózgu, czyli na tworzenie nowych połączeń pomiędzy neuronami. Efektem tego jest reorganizacja tkanki mózgu, adaptacja do nowych warunków, a nawet samonaprawa. Wiemy na przykład, że aktywność twórcza podnosi poziom BDNF – kluczowego białka dla wzrostu neuronów, procesów pamięciowych i uczenia się. To właśnie dlatego widzę w sztuce coś więcej niż tylko wyraz emocji – to droga do ochrony zdrowia i poprawy jakości życia. Sztuka może być realnym wsparciem w profilaktyce chorób neurodegeneracyjnych, które we współczesnym świecie są potężnym wyzwaniem. Globalne wydatki na demencję wyniosły 594 miliardy USD w 2019 roku, z prognozami sięgającymi 1,6 biliona USD do 2050 roku (Lancet Public Health, 2022). Choroby neurodegeneracyjne – takie jak choroba Alzheimera, stwardnienie rozsiane, czy choroba Parkinsona – pochłonęły 349 milionów lat życia skorygowanych o niepełnosprawność (Global Burden of Disease 2019), a ich koszt ekonomiczny może wzrosnąć do 16,9 biliona USD w ciągu ćwierćwiecza (Alzheimer’s & Dementia, 2022). Ale to nie tylko liczby – to utrata człowieczeństwa, której możemy zapobiec. W tym kontekście mogę stwierdzić, że nie tworzę jedynie obrazów – tworzę przestrzenie, w których umysł może się rozwijać i odnajdywać ochronę. Moje obrazy są inspirowane siłą natury i emocji, a ich abstrakcyjna forma angażuje widza na głębszym poziomie.

Czy natura również ma działanie neuroprotekcyjne?

Oczywiście, natura i sztuka to dwa filary neuroprotekcji. Przebywanie na łonie przyrody zmniejsza poziom stresu i wspiera zdrowie mózgu. Przyroda jest więc naturalnym sojusznikiem sztuki. Jest wiele badań na ten temat, mogę przytoczyć choćby te pokazujące, że codzienne przebywanie w zieleni poprawia funkcje poznawcze u seniorów o 16 proc. (Journal of Aging and Health, 2020). Dlatego moje obrazy czerpią z organicznej siły ziemi. Obecnie pracuję nad inicjatywą Domu Myśli Twórczej – miejsca, gdzie warsztaty artystyczne będą łączyć się z terapią w kontakcie z naturą. Medycyna idzie naprzód, ale wciąż nie mamy rozwiązań dla wszystkich pacjentów z chorobami mózgu. Dlatego chcę dawać narzędzia możliwej ochrony w oczekiwaniu na właściwe leczenie i w jego trakcie. Sztuka i natura nie leczą wprost, ale uczą nas widzieć i rozumieć.

Oprócz działalności artystycznej od wielu niestrudzenie angażuje się pani w działania prozdrowotne. Niedawno dołączyła pani do nieformalnej Koalicji na rzecz zdrowia mózgu – wspólnego przedsięwzięcia Polskiego Towarzystwa Neurologicznego, Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, Uczelni Łazarskiego i organizacji pozarządowych. Co panią do tego skłoniło?

Od 14 lat działam na rzecz osób chorych na stwardnienie rozsiane jako prezeska Fundacji „SM – Walcz o siebie" i widzę, jak ogromnym wyzwaniem są choroby neurologiczne – nie tylko dla pacjentów, ale także dla ich rodzin i dla całego społeczeństwa. Koalicja na rzecz zdrowia mózgu to wyjątkowa inicjatywa łącząca ekspertów z różnych dziedzin. Dla mnie dołączenie do tego projektu jest naturalnym krokiem – chciałam wnieść do niego zarówno kreatywność i perspektywę artystyczną, jak i doświadczenie pacjentów i ich codziennych zmagań z chorobą neurologiczną.

Czytaj też:
Te choroby uprawniają do orzeczenia o niepełnosprawności. Lista jest długa

W jaki sposób pani udział może pomóc w działaniach Koalicji?

Przede wszystkim zależy mi na budowaniu świadomości społecznej na temat neuroprotekcji i wpływu sztuki na mózg. Będę wspierać działania systemowe na rzecz osób z chorobami mózgu, a także projekty badawcze nad tym, jak sztuka stymuluje neuroplastyczność czy jak można wykorzystać nowoczesną technologię (jak AI) do wizualizacji procesów neuronalnych i neurodegeneracyjnych. Połączenie nauki, sztuki i doświadczenia pacjenta może otworzyć nowe możliwości wsparcia w chorobach mózgu. Wierzę, że zdrowie mózgu stanie się centralnym tematem dyskusji publicznych. Musimy traktować je nie tylko jako wyzwanie medyczne, ale także kulturowe i społeczne. Sztuka ma moc budowania mostów między nauką a emocjami, między danymi a doświadczeniem człowieka. Chciałabym, aby Koalicja stała się platformą, na której różne dziedziny spotykają się w jednym celu – ochrony naszych mózgów i naszego człowieczeństwa.

Jest Pani założycielką i prezeską fundacji „SM – Walcz o siebie”. Sama zmaga się pani ze stwardnieniem rozsianym. Jakie są obecnie największe wyzwania i potrzeby pacjentów z SM w Polsce?

Obecnie każda osoba, u której zostało zdiagnozowane stwardnienie rozsiane, ma możliwość otrzymania wysoko skutecznego leczenia w ramach programu lekowego. Leczenie wysoko skuteczne umożliwia kontrolowanie choroby i chroni przed jej postępem. Niezwykle ważne jest, żeby takie leczenie rozpocząć jak najszybciej po wystąpieniu pierwszych objawów choroby. Obecnie dostępne są terapie, które pozwalają na całkowitą kontrolę nad chorobą, a jednocześnie zapewniają wysoką jakość życia. Dla wielu aktywnych zawodowo i społecznie osób z SM ważny jest brak konieczności częstych podań leku. Dla nas, pacjentów cenna jest każda nowa terapia i każda nowocześniejsza postać leków, a takimi są formy podskórne. Dzięki szerokiemu wachlarzowi dostępnych opcji terapeutycznych leczenie może być idealnie dobrane dla każdego chorego – w zależności od jego indywidualnych potrzeb, preferencji i stylu życia. Dlatego cieszy nas stały postęp w terapii stwardnienia rozsianego i rozszerzanie arsenału leków o coraz nowocześniejsze i wygodniejsze dla nas formy.

***

Malina Wieczorek jest absolwentką Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Jej obrazy – abstrakcyjne akty kobiece o pulsujących liniach i głębokich barwach – są eksponowane w kolekcjach prywatnych i korporacyjnych od Wenecji po Times Square. Właścicielka agencji marketingu społecznego Telescope, fundatorka i prezeska fundacji „SM – Walcz o siebie”, założycielka Szkoły Motywacji, współtwórczyni powstającego Domu Myśli Twórczej „Z miłości do życia”.