Antybiotyk na zimową infekcję? Często nie pomaga, a bywa groźny

Antybiotyk na zimową infekcję? Często nie pomaga, a bywa groźny

Dodano: 
W większości infekcji antybiotyki nie działają
W większości infekcji antybiotyki nie działają Źródło: freepik
Zimą antybiotyki należą do najczęściej oczekiwanych leków, choć w większości infekcji nie działają. Wyjaśniamy, kiedy antybiotyk jest naprawdę konieczny, a kiedy jego stosowanie może zaszkodzić pacjentowi i zwiększyć oporność bakterii.

Sezon jesienno-zimowy to czas zwiększonej liczby infekcji dróg oddechowych. Większość z nich wywołują wirusy, a nie bakterie. Mimo to antybiotyki bywają przepisywane „na wszelki wypadek” lub oczekiwane przez pacjentów, choć w takich sytuacjach są nieskuteczne.

Antybiotyki działają tylko na bakterie

Antybiotyki nie działają na wirusy powodujące m.in.:

  • przeziębienie,
  • grypę,
  • COVID-19,
  • większość zapaleń gardła i oskrzeli.

Jak podkreśla Światowa Organizacja Zdrowia, nieuzasadnione stosowanie antybiotyków jest jednym z głównych czynników narastania antybiotykooporności.

Kiedy antybiotyk zimą jest naprawdę potrzebny?

Antybiotykoterapia jest wskazana, gdy lekarz rozpozna bakteryjne zakażenie, np.:

  • paciorkowcowe zapalenie gardła (angina ropna),
  • bakteryjne zapalenie płuc,
  • ostre zapalenie zatok o ciężkim lub przedłużonym przebiegu,
  • bakteryjne zapalenie ucha środkowego (w określonych sytuacjach).

Decyzja powinna opierać się na badaniu klinicznym, a czasem także na testach (np. CRP, szybki test paciorkowcowy).

Kiedy antybiotyk może zaszkodzić?

Niepotrzebne stosowanie antybiotyków może prowadzić do:

  • zaburzeń mikrobioty jelitowej,
  • biegunek i zakażeń Clostridioides difficile,
  • reakcji alergicznych,
  • zwiększenia ryzyka antybiotykooporności – zarówno u pacjenta, jak i w populacji.

Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób alarmuje, że oporność bakterii na antybiotyki jest jednym z największych zagrożeń zdrowia publicznego w Europie.

Antybiotyk „profilaktycznie” – mit, który szkodzi

Antybiotyk nie skraca czasu trwania infekcji wirusowej ani nie zapobiega nadkażeniu bakteryjnemu. Stosowany „na zapas” osłabia naturalne mechanizmy obronne organizmu i może utrudnić leczenie w przyszłości.

Co zamiast antybiotyku przy infekcji wirusowej?

W leczeniu objawowym kluczowe są:

  • odpoczynek i odpowiednie nawodnienie,
  • leki przeciwgorączkowe i przeciwbólowe,
  • leki łagodzące kaszel i katar,
  • obserwacja objawów i kontakt z lekarzem w razie pogorszenia stanu zdrowia.

Zgodnie z zaleceniami Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH racjonalna antybiotykoterapia wymaga współpracy lekarza i pacjenta oraz zrozumienia, że nie każda infekcja wymaga antybiotyku.

Czytaj też:
Zimą w tropiki? Bez przygotowań malaria może zabić w ciągu doby

Źródło: WHO, Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH, Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób