Psycholog nie będzie już anonimowy. Pacjenci zyskają nowe narzędzia ochrony

Psycholog nie będzie już anonimowy. Pacjenci zyskają nowe narzędzia ochrony

Dodano: 
Pacjenci zyskają nowe narzędzia ochrony
Pacjenci zyskają nowe narzędzia ochrony Źródło: freepik
Nowa ustawa o zawodzie psychologa ma uporządkować rynek pomocy psychologicznej i zwiększyć bezpieczeństwo osób szukających wsparcia. Wprowadza chroniony tytuł zawodowy, rejestr psychologów i odpowiedzialność dyscyplinarną, ale nie rozwiązuje wszystkich problemów – zwłaszcza wokół psychoterapii.

Na rynku pomocy psychologicznej przez lata panował chaos. Osoba szukająca wsparcia często nie miała prostego sposobu, by sprawdzić, czy specjalista rzeczywiście ma kwalifikacje, komu można zgłosić nadużycie i gdzie kończy się profesjonalna pomoc, a zaczyna ryzykowna działalność podszywająca się pod psychologię. Nowa ustawa o zawodzie psychologa oraz o samorządzie zawodowym psychologów ma to uporządkować. Została ogłoszona w Dzienniku Ustaw 18 lutego, a część jej przepisów już weszła w życie.

To ważna wiadomość nie tylko dla samych psychologów, ale przede wszystkim dla osób korzystających z pomocy psychologicznej. Rzecznik Praw Pacjenta wprost wskazuje, że do instytucji wpływa wiele skarg dotyczących obszaru zdrowia psychicznego, a nowe przepisy dają pacjentom dodatkowe narzędzia dochodzenia standardów opieki – także poza klasycznym systemem lecznictwa.

Co ustawa zmienia najważniejszego

Nowe przepisy wprowadzają ochronę tytułu zawodowego „psycholog”. Oznacza to, że nie każdy będzie mógł legalnie posługiwać się tym określeniem. Ustawa stanowi wprost, że tytułem zawodowym psychologa może posługiwać się wyłącznie osoba mająca prawo wykonywania zawodu.

To fundamentalna zmiana z punktu widzenia bezpieczeństwa pacjenta. Do tej pory wiele osób korzystających z pomocy psychologicznej trafiało na specjalistów, których kompetencje były trudne do zweryfikowania albo opierały się na niejasnych kursach i prywatnych certyfikatach. Teraz ma powstać rejestr psychologów, dzięki któremu będzie można sprawdzić, czy osoba przedstawiająca się jako psycholog rzeczywiście ma do tego uprawnienia.

Rzecznik Praw Pacjenta nie ukrywa, że nowe przepisy mają też ograniczyć nadużycia. Jak podkreśla Bartłomiej Chmielowiec, w obszarze zdrowia psychicznego działają osoby, których praktyki mogą zagrażać zdrowiu, a nawet życiu pacjentów.

Pacjent czy klient? To robi dużą różnicę

Jedna z najważniejszych kwestii dla osoby korzystającej z pomocy psychologicznej dotyczy tego, czy formalnie jest pacjentem. To nie jest tylko semantyka. Od tego zależy, jakie prawa przysługują danej osobie i do jakich instytucji może się zwrócić w razie problemu.

Status pacjenta występuje co do zasady wtedy, gdy pomoc psychologiczna jest udzielana w podmiocie leczniczym, na przykład w szpitalu psychiatrycznym, poradni zdrowia psychicznego lub innej placówce wpisanej do rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą. W takiej sytuacji osoba korzystająca z pomocy jest objęta ochroną wynikającą z ustawy o prawach pacjenta i może zgłosić naruszenia do Rzecznika Praw Pacjenta.

Inaczej wygląda sytuacja w prywatnym gabinecie, który nie działa jako podmiot leczniczy. Wtedy relacja ma charakter cywilnoprawny, a osoba korzystająca ze wsparcia jest klientem, a nie pacjentem w rozumieniu przepisów o prawach pacjenta. To oznacza, że ewentualny spór dotyczący jakości usługi nie będzie co do zasady należał do właściwości Rzecznika Praw Pacjenta.

Jeszcze inaczej wygląda badanie wykonywane na zlecenie sądu, np. przez biegłego psychologa. Wtedy osoba badana nie jest ani pacjentem, ani klientem usługi psychologicznej – badanie służy przygotowaniu opinii dla postępowania.


Samorząd, etyka i odpowiedzialność dyscyplinarna

Nowa ustawa tworzy samorząd zawodowy psychologów, który ma podlegać nadzorowi ministra właściwego do spraw pracy. To oznacza, że zawód psychologa zyskuje realny system odpowiedzialności zawodowej, podobny do tych znanych z innych zawodów zaufania publicznego.

Dla pacjentów najważniejsze jest to, że wraz z samorządem pojawia się ścieżka zgłaszania skarg i prowadzenia postępowań dyscyplinarnych. Z oficjalnych informacji rządowych wynika, że osoba pokrzywdzona działaniami psychologa będzie mogła złożyć wniosek do rzecznika dyscyplinarnego. Samorząd będzie mógł prowadzić postępowanie i orzekać kary, w tym zawieszenie albo pozbawienie prawa wykonywania zawodu.

To bardzo istotna zmiana. Do tej pory w wielu przypadkach osoba niezadowolona z prywatnie świadczonej pomocy psychologicznej miała ograniczone możliwości reakcji – zwłaszcza gdy specjalista nie pracował w podmiocie leczniczym. Teraz ma się pojawić bardziej czytelny mechanizm odpowiedzialności zawodowej.

Ustawa porządkuje zawód, ale nie rozstrzyga wszystkiego

Ważne jest jednak to, czego w ustawie nie ma. Na etapie prac parlamentarnych psychoterapia została usunięta z wykazu świadczeń psychologicznych przewidzianych w ustawie. Oznacza to, że nowy akt prawny porządkuje zawód psychologa, ale nie stanowi kompleksowej ustawy o psychoterapii. Psycholog może prowadzić psychoterapię tylko na zasadach określonych w odrębnych przepisach.

Z perspektywy pacjenta to ważne rozróżnienie. Nie każda osoba prowadząca psychoterapię jest psychologiem, a nie każdy psycholog jest psychoterapeutą. Po wejściu ustawy w życie łatwiej będzie zweryfikować psychologa, ale kwestia kwalifikacji psychoterapeutów nadal pozostaje bardziej złożona i oparta na innych regulacjach oraz standardach środowiskowych.

Jak pacjent powinien się teraz zabezpieczyć

Rzecznik Praw Pacjenta wskazuje kilka podstawowych kroków, które warto wykonać przed rozpoczęciem pomocy psychologicznej. Po pierwsze, trzeba sprawdzić, czy placówka działa jako podmiot leczniczy i figuruje w rejestrze RPWDL. Po drugie, warto zweryfikować wykształcenie i kwalifikacje specjalisty. Po trzecie, trzeba ustalić, czy dana osoba działa w ramach profesjonalnych struktur i czy będzie podlegać odpowiedzialności zawodowej.

W przypadku prywatnych usług psychologicznych zastrzeżenia można kierować m.in. do organizacji zawodowych, jeżeli dana osoba do nich należy, do instytucji chroniących prawa konsumenta albo dochodzić roszczeń cywilnie. Po utworzeniu samorządu psychologów dodatkową drogą ma być postępowanie dyscyplinarne.

Co to oznacza dla pacjentów w praktyce

Najkrócej: większą przejrzystość i większą ochronę. Pacjent ma zyskać możliwość łatwiejszego sprawdzenia, kto naprawdę jest psychologiem, a kto tylko używa tej nazwy. Ma też mieć bardziej realną ścieżkę reagowania na nadużycia, naruszenia etyczne i działania niezgodne ze standardami zawodowymi.

Nie oznacza to, że z dnia na dzień znikną wszystkie problemy rynku pomocy psychologicznej. Ustawa wymaga wdrożenia, stworzenia rejestru, uruchomienia samorządu i praktycznego działania mechanizmów dyscyplinarnych. Kierunek zmian jednak jest jasny: mniej przypadkowości, więcej odpowiedzialności i łatwiejsza weryfikacja kwalifikacji. Dla osób szukających pomocy psychologicznej to może być jedna z ważniejszych zmian ostatnich lat. W obszarze zdrowia psychicznego bezpieczeństwo zaczyna się od bardzo podstawowej kwestii – pewności, że po drugiej stronie jest profesjonalista.

Czytaj też:
Polskie dzieci chorują coraz częściej. Ekspert alarmuje: system nie działa
Czytaj też:
Pacjenci pomogą pacjentom. Rusza ogólnopolski wolontariat onkologiczny