Coraz więcej zachorowań na groźnego raka. Eksperci: Przyczyny się zmieniają, teraz zależą od nas

Coraz więcej zachorowań na groźnego raka. Eksperci: Przyczyny się zmieniają, teraz zależą od nas

Dodano: 
Osoba chora na raka
Osoba chora na raka Źródło: Shutterstock / Jason Grant
To trzeci rak pod względem śmiertelności na świecie. A za 60 proc. zachorowań odpowiada nasz styl życia.

Rak wątroby to jeden z najgroźniejszych i najszybciej postępujących nowotworów. Według danych agencji Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) zajmującej się nowotworami, czyli Międzynarodowej Agencji Badań nad Rakiem (IARC), w 2022 r. zajął trzecie miejsce na świecie, jeśli chodzi o liczbę zgonów, choć pod względem liczby zachorowań nie znalazł się nawet w pierwszej piątce.

Zmarło wtedy na całym świecie w 760 tys. osób (inne dane mówią nawet o 870 tys. zgonach), a do 2050 r. ta liczba ma wzrosnąć dwukrotnie.

Zdaniem specjalistów za 60 proc. przypadków raka wątroby odpowiedzialne są czynniki ryzyka związane ze stylem życia, a więc większości zachorowań można uniknąć

Już nie WZW

Przez długi czas główną przyczyną były wirusowe zapalenia wątroby. Epidemia zapaleń wątroby typu B (WZW B) i typu C (WZW C) nasiliła się zwłaszcza w latach 70. Teraz ten element stracił na znaczeniu, zwłaszcza w Europie, ze względu na szczepienia. W innych regionach świata to wciąż poważny problem.

Eksperci w raporcie opublikowanym w ubiegłym roku "The Lancet" wskazywali, że ponad 40 proc. światowych przypadków raka wątroby występuje w Chinach ze względu na stosunkowo wysoki wskaźnik zakażeń wirusem zapalenia wątroby typu B.

Inne przyczyny

Raport wskazuje, że trzy na pięć przypadków zdiagnozowanego raka wątroby można by uniknąć dzięki – poza szczepieniami na WZW – działaniom na rzecz ograniczenia otyłości, konsumpcji alkoholu i ograniczenia liczby przypadków stłuszczenia wątroby.

Wg ekspertów jedną z najszybciej rozwijających się przyczyn raka wątroby na świecie jest stłuszczenie wątroby. Wzrost częstości występowania jest pochodną rosnącej liczby przypadków otyłości. Szacuje się, że jedna trzecia światowej populacji cierpi na stłuszczeniową chorobę wątroby związaną z dysfunkcją metaboliczną (Metabolic Dysfunction Associated Steatotic Liver Disease – MASLD), wcześniej znaną jako niealkoholowa stłuszczeniowa choroba wątroby.

„Kiedyś uważano, że rak wątroby występuje głównie u pacjentów z wirusowym zapaleniem wątroby lub alkoholową chorobą wątroby. Jednak obecnie rosnąca liczba przypadków otyłości stanowi coraz większy czynnik ryzyka raka wątroby, głównie ze względu na wzrost liczby przypadków nadmiaru tłuszczu wokół wątroby” – mówił prof. Hashem B. El-Serag z Baylor College of Medicine w USA, jeden z członków komisji opracowującej raport.

Dr Leszek Kraj z Kliniki Onkologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego w rozmowie z NewsMed mówił, że rak wątrobowokomórkowy, czyli najczęstszy pierwotny nowotwór wątroby, jest u większości pacjentów związany z marskością wątroby. – A czynniki ryzyka marskości to głównie zakażenia wirusowe, nadużywanie alkoholu, ale także choroba nazywana niegdyś niealkoholowym stłuszczeniem wątroby, zaś obecnie – metaboliczną chorobą stłuszczeniową wątroby – podkreślał.

Tego raka inaczej się leczy

Dr Kraj dodaje, że rak wątrobowokomórkowy z perspektywy onkologa klinicznego to wyjątkowy nowotwór, ponieważ nie stosuje się w jego przypadku klasycznej chemioterapii.

– Chemioterapia w przypadku raka wątrobowokomórkowego jest nieskuteczna. Wywodzi się on z hepatocytów, czyli komórek wątroby, których naturalną funkcją jest detoksyfikacja. Gdy komórka wątroby mutuje i pojawia się nowotwór, to nic dziwnego, że jest on w stanie sprawnie metabolizować i usuwać chemioterapeutyki – wyjaśnia.

Onkolog dodaje, że w ostatnim czasie pojawiło się wiele nowych terappii. – To inhibitory kinaz, immunoterapia, podwójna immunoterapia, łączenie leczenia antyangiogennego z immunoterapią. Standardem leczenia w pierwszej linii – u pacjentów bez przeciwwskazań – jest połączenie leczenia antyangiogennego z immunoterapią: jest ono dostępne w ramach programu lekowego – wymienia.

Czytaj też:
Medycyna kontra rak. Eksperci i pacjenci: apelujemy o nowe opcje leczenia
Czytaj też:
150 tys. osób zagrożonych. Wystarczyło, że sprzęt nie był dobrze zdezynfekowany

Opracował:
Źródło: NewsMed, The Lancet