Rezydenci kontra MZ. „Nowe przepisy uderzą w ciężarne lekarki”

Rezydenci kontra MZ. „Nowe przepisy uderzą w ciężarne lekarki”

Dodano: 
Władysław Krajewski, Porozumienie
Rezydentów OZZL
Władysław Krajewski, Porozumienie Rezydentów OZZL Źródło: Archiwum prywatne
Kobiety w ciąży, lekarze przewlekle chorzy i rezydenci szkolący się w placówkach z nieprawidłowościami – zdaniem Porozumienia Rezydentów OZZL to właśnie oni mogą najbardziej odczuć skutki projektowanych zmian przygotowanych przez Ministerstwo Zdrowia. Organizacja zarzuca resortowi ignorowanie uwag środowiska mimo trwających ponad rok konsultacji.

Porozumienie Rezydentów OZZL ostro skrytykowało projekt nowelizacji przepisów dotyczących kształcenia lekarzy. Młodzi medycy przekonują, że proponowane rozwiązania nie tylko utrudnią odbywanie specjalizacji, ale mogą również negatywnie wpłynąć na sytuację kobiet planujących macierzyństwo oraz lekarzy przewlekle chorych. Przedstawiciele organizacji podkreślają, że przez ponad rok uczestniczyli w spotkaniach z Ministerstwem Zdrowia, przedstawiając swoje uwagi do kolejnych propozycji zmian. Ich zdaniem większość postulatów została jednak całkowicie pominięta.

– Ponad rok rozmawialiśmy o kolejnych zapisach, tłumacząc reakcję środowiska oraz wyjaśniając dlaczego proponowane przez resort zmiany mogą być szkodliwe, lecz żadnej refleksji od strony ministerstwa nie nastąpiło

– mówi Władysław Krajewski, wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL.

Specjalizacja albo dziecko?

Największe emocje budzą przepisy dotyczące lekarzy odbywających specjalizację, którzy korzystają z urlopów związanych z rodzicielstwem lub zmagają się z przewlekłą chorobą. Zdaniem rezydentów nowe regulacje mogą doprowadzić do sytuacji, w której młodzi lekarze będą odkładać decyzję o założeniu rodziny z obawy przed wydłużeniem procesu specjalizacji.

– Lekarka będzie musiała zastanawiać się, czy zdecydować się na dziecko, czy najpierw skończyć specjalizację. To szczególnie niepokojące w czasie kryzysu demograficznego i niedoboru kadry specjalistycznej

– podkreśla Krajewski.

Porozumienie Rezydentów zwraca uwagę, że część osób może czuć presję do podejmowania dodatkowych dyżurów nawet w okresie ciąży lub tuż po powrocie z urlopu macierzyńskiego, aby nie opóźniać zakończenia szkolenia.

Boją się „uwięzienia" w złych ośrodkach

Drugim punktem zapalnym jest ograniczenie możliwości przenoszenia się między jednostkami szkolącymi przy zachowaniu miejsca rezydenckiego. Według rezydentów nowe przepisy mogą szczególnie dotknąć osoby szkolące się w placówkach, gdzie występują problemy organizacyjne lub naruszenia prawa pracy.

– Wiemy z doświadczenia, że zgłaszanie nieprawidłowości często wiąże się z konfliktem z pracodawcą. Teraz lekarze mogą dodatkowo stracić możliwość zmiany miejsca szkolenia

– alarmuje Porozumienie Rezydentów. Organizacja przypomina, że w przeszłości zgłaszała przypadki niezgodnego z prawem planowania czasu pracy czy prób wywierania presji na lekarzy zwracających uwagę na nieprawidłowości.

Krytyka skrócenia stażu podyplomowego

Rezydenci nie zgadzają się również z planowanym skróceniem stażu podyplomowego. Ich zdaniem to właśnie w tym okresie młodzi lekarze zdobywają najwięcej praktycznych umiejętności i poznają realia pracy szpitalnej.

– Z jednej strony ministerstwo mówi o poprawie jakości kształcenia, z drugiej skraca etap, na którym lekarze zdobywają najważniejsze doświadczenie praktyczne

– argumentują przedstawiciele organizacji.

Jest jeden punkt, który rezydenci popierają

Mimo zdecydowanie krytycznej oceny projektu młodzi lekarze wskazują również rozwiązanie, które uznają za krok w dobrym kierunku. Chodzi o likwidację jawnej bazy pytań na Lekarskim Egzaminie Końcowym (LEK) i Lekarsko-Dentystycznym Egzaminie Końcowym (LDEK).

– W tej kwestii mamy z Ministerstwem Zdrowia wspólny punkt widzenia

– przyznają przedstawiciele Porozumienia Rezydentów.

„95 proc. projektu to złe rozwiązania"

Rezydenci zapowiadają dalsze działania w trakcie konsultacji społecznych i liczą, że najbardziej kontrowersyjne przepisy zostaną zmienione przed skierowaniem projektu do dalszych prac legislacyjnych.

– Ta ustawa w 95 proc. zawiera rozwiązania, które oceniamy negatywnie. W obecnym kształcie nie możemy jej poprzeć

– podsumowuje Władysław Krajewski.

Czytaj też:
Lekarze krytykują reformę Ministerstwa Zdrowia. „To konfrontacja ze środowiskiem”
Czytaj też:
Rewolucja w kształceniu lekarzy: więcej praktyki, krótszy staż. Wiceminister: Będą korzyści dla pacjentów