Podczas panelu „Tak leczy się w Polsce: Nowoczesna onkologia, hematoonkologia, choroby rzadkie” w ramach „Dnia Zdrowia z Wprost” eksperci mówili o o rewolucji w zakresie diagnozowania i leczenia.
Z rewolucją mamy do czynienia w raku endometrium (trzonu macicy), który jest najczęstszym nowotworem ginekologicznym. W odróżnieniu od sytuacji w innych nowotworach, w przypadku raka endometrium rośnie w Polsce nie tylko liczba zachorowań, ale też zgonów. Eksperci mają nadzieję, że w najbliższych latach to się zmieni – m.in. dzięki lepszej diagnostyce i kwalifikacji pacjentek do odpowiedniego leczenia oraz dzięki dostępowi do immunoterapii. Immunoterapia jest największym przełomem ostatnich lat w leczeniu zaawansowanego raka endometrium.
Rak endometrium: w stadium zaawansowanym bardzo trudne leczenie
Wzrost liczby zachorowań w Polsce na raka endometrium eksperci wiążą m.in. z tym, że coraz więcej kobiet ma nadwagę i otyłość, która jest jednym z czynników ryzyka zachorowania. Dużym problemem jest jednak wciąż rosnąca liczba zgonów, co różni sytuację w raku endometrium od innych nowotworów. Polskie Towarzystwo Ginekologii Onkologicznej opracowało i wdraża nowe zalecenia diagnostyki i leczenia; dużym przełomem było odkrycie, że nie jest to „jeden, taki sam nowotwór”; obecnie wyróżnia się jego cztery podstawowe typy, różniące się rokowaniem i sposobem leczenia.
W przypadku rozpoznania na wczesnym etapie, pacjentka ma duże szanse na wyleczenie. Jednak jeśli rak endometrium zostanie wykryty w stadium zaawansowanym lub choroba nawraca, jest to nowotwór bardzo trudny w leczeniu, nawet trudniejszy niż zaawansowany rak jajnika.
– Nadal umiera 30 proc. pacjentek, u których dochodzi do rozpoznania raka endometrium. Pacjentki z zaawansowanym rakiem endometrium dziś żyją średnio zdecydowanie krócej niż chore z rakiem jajnika. Dzięki nowoczesnemu leczeniu rak jajnika obecnie dla dużej grupy kobiet stał się chorobą przewlekłą; chore często żyją 6, 7, 10 lat. W przypadku zaawansowanego lub nawrotowego raka endometrium do niedawna nasze leczenie pozwalało na ok. 24 miesiące życia. Obecnie na szczęście to się zmienia– zaznaczał prof. Radosław Mądry, prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej.
Zmianę rokowania chorych z rakiem endometrium przyniosło wprowadzenie immunoterapii. To była ogromna zmiana szczególnie dla ok. 30 proc. chorych, które mają uszkodzony defekt naprawy systemu niesparowanych zasad (tzw. pacjenki dMMR).
– Leczenie za pomocą chemioterapii połączonej z immunoterapią okazało się dla nich niezwykle skuteczne. Niedawno przedstawione zostały badania czteroletniej obserwacji jednego z badań rejestracyjnych, które wskazują na to, że w tej grupie pacjentek nie uzyskaliśmy mediany czasu do progresji choroby (co oznacza, że u większości pacjentek nie doszło do rozwoju choroby – przyp. red.) – mówił prof. Radosław Mądry.
Gorzej jest z populacją pacjentek tzw. nie-dMMR (pMMR), czyli z prawidłowym funkcjonowaniem naprawy systemu niesparowanych zasad. Stanowią ok. 70-80 proc. pacjentek z rakiem endometrium. – W tej grupie immunoterapia również jest skuteczna, choć nie aż tak jak w grupie dMMR. Obecnie dla tej grupy pacjentek mamy dwa dostępne leki; nie mamy refundacji trzeciej immunoterapii – zaznaczał prof. Radosław Mądry.
Podkreślił, że dostęp do trzeciej immunoterapii (dostarlimab) dla chorych z pMMR jest bardzo ważny z dwóch powodów. Pierwszy to możliwość wyboru leku, w zależności od pacjentki. – Dodanie trzeciej immunoterapii nie zmieniłoby kosztów dla systemu ochrony zdrowia, ponieważ lekarz wybierałby jeden z trzech leków z zakresu immunoterapii, a nie jeden z dwóch, jak to jest obecnie – dodawał prof. Mądry.
Drugi powód: dzięki temu lekowi szansę na zastosowanie immunoterapii uzyskałaby grupa pacjentek, która dziś nie ma dostępu do takiego leczenia: chodzi o chore, u których wznowa nastąpiła po 6. miesiącu od zakończenia leczenia, a przed 12. miesiącem.
– Obecnie w przypadku grupy pacjentek pMMR musi minąć 12 miesięcy od poprzedniej linii leczenia, żebyśmy mogli podać immunoterapię. Gdy do progresji dojdzie wcześniej, część pacjentek jest „skazana” na leczenie chemioterapią, która nie jest zbyt efektywna, albo staramy się RDTL, ale przy ostatnich problemach z finansami, zapewne będziemy musieli ograniczać terapie w ramach RDTL – zaznaczał prof. Mądry.
– Dostęp do trzeciej immunoterapii umożliwiłby zastosowanie immunoterapii u pacjentek, u których progresja choroby wystąpiła wcześniej, dla których inne rozwiązania są zdecydowanie mniej skuteczne. A równocześnie badania nie wskazują na to, żeby ta grupa pacjentek miała mieć gorsze wyniki niż pacjentki, u których doszło później do progresji. Potrzebne jest więc rozszerzenie wskazań dla pacjentek, które źle rokują i mają wcześniej progresję – mówił prof. Mądry.
Podkreślał jednocześnie, że poza tym pacjentki w Polsce mają bardzo dobre możliwości leczenia, jeśli chodzi o ginekologię onkologiczną, w porównaniu do wielu innych krajów.
Czytaj też:
W tym nowotworze w Polsce rośnie liczba zgonów. Leczenie jest dobre, ale potrzebna kropka nad „i”.
Ministerstwo Zdrowia refunduje coraz więcej terapii onkologicznych
Martyna Kosmal, zastępca dyrektora Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji Ministerstwa Zdrowia, zaznaczyła, że w ostatnich 3 latach Ministerstwo Zdrowia objęło refundacją w onkologii 136 nowych terapii. Nowe terapie pojawiły się także w raku endometrium.
– W programie lekowym liczba pacjentek pomiędzy 2024 a 2025 rokiem wzrosła ponad trzykrotnie. Aktualnie w tym programie jest dostęp do pembrolizumabu, durwalumabu, durwalumabu w skojarzeniu z olaparibem oraz do dostarlimabu – mówiła wicedyrektor Martyna Kosmal.
Zaznaczyła, że dostarlimab aktualnie znajduje się w procesie refundacyjnym (rozszerzenie wskazań).
– Lek znajduje się na dość zaawansowanym poziomie, dlatego niedługo możemy spodziewać się decyzji refundacyjnej, która może dopełnić komplet terapii. Pacjentki są aktualnie zabezpieczone, ale zarówno Departamentowi Polityki Lekowej i Farmacji, jak całemu Ministerstwu Zdrowia zawsze zależy na tym żeby była konkurencyjność,
ponieważ im większa konkurencyjność, tym lepszy wybór dla pacjentów, ale też tym lepsze nasze możliwości negocjacji cenowych – zaznaczała wicedyrektor Martyna Kosmal.
W panelu: „Tak leczy się w Polsce: Nowoczesna onkologia, hematoonkologia, choroby rzadkie” udział wzięli:
Martyna Kosmal, zastępca dyrektora Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji, Ministerstwo Zdrowia; prof. Radosław Mądry, dyrektor Ginekologiczno-Położniczego Szpitala Klinicznego UM w Poznaniu Prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej; prof. Krzysztof Giannopoulos, kierownik Zakładu Hematoonkologii Doświadczalnej Katedry Chorób Wewnętrznych UM w Lublinie, prezes Polskiego Towarzystwa Hematologicznego i Transfuzjologcznego; prof. Iwona Hus, kierownik Kliniki Hematologii PIM MSWiA; Anna Kupiecka, prezes Fundacji OnkoCafe – Razem Lepiej; prof. Michał Jarząb, kierownik Centrum Diagnostyki i Leczenia Chorób Piersi w NIO, PIB w Gliwicach; prof. Maria Giżewska, kierownik Kliniki Pediatrii, Chorób Rzadkich i Medycyny Metabolicznej Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie
Czytaj też:
Przełom w leczeniu zaawansowanego raka endometrium. Czekają pacjentki non-dMMRCzytaj też:
Rak endometrium wciąż zbiera żniwo. Dr Anna Dańska-Bidzińska wskazuje, co trzeba zmienić
