Kardiolog: Nie musimy nawet wychodzić z domu, aby zmniejszyć ryzyko chorób serca

Kardiolog: Nie musimy nawet wychodzić z domu, aby zmniejszyć ryzyko chorób serca

Dodano: 
Prof. Piotr Dobrowolski
Prof. Piotr Dobrowolski Źródło: Wprost / Tomasz Adamaszek
Zainteresowanie programem jest bardzo duże. Niedługo „10 dla serca” zmieni się w „10 dla zdrowia” – mówi prof. Piotr Dobrowolski, kardiolog.

„10 dla serca” to program edukacyjno-profilaktyczny Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Instytutu Kardiologii, dostępny w aplikacji mojeIKP. To ankieta, która pozwala ocenić ryzyko chorób układu krążenia na podstawie analizy 10 kluczowych czynników (m.in. ciśnienie, cholesterol, dieta, sen, otyłość). Program pomaga wykryć zagrożenie zawałem lub udarem w ciągu najbliższych 20 lat. Ankietę dotychczas wypełniło ponad 217 tys. osób.

Na serce wciąż umiera najwięcej Polaków

Jednym z twórców tej ankiety jest prof. Piotr Dobrowolski z Narodowego Instytutu Kardiologii, pełnomocnik ds. Narodowego Programu Chorób Układu Krążenia. Opowiedział o tej inicjatywie podczas Dnia Zdrowia z Wprost.

– Musimy mówić o kardiologii, bo choroby układu krążenia nadal są najczęstszą przyczyną zgon ów w Polsce. W 2023 r. to 37 proc. Polaków zmarło na choroby układu krążenia, a na choroby onkologiczne 24 proc. – podkreślił.

Wyjaśnił, że pomysł „10 dla serca” został zainspirowany programem obecnym w Stanach Zjednoczonych. – Tam jest 8 dla zdrowia, czyli osiem głównych czynników, obszarów, które determinują występowanie chorób układu krążenia. A w Polsce mamy dwa obszary, na temat których musimy zwiększyć świadomość. To stres, bardzo duże natężenie stresu w polskiej populacji, a także nadmierne spożycie alkoholu – zaznaczył. Dodał, że bez tych dwóch czynników modelowanie ryzyka zgonu w ciągu 20 lat było zaniżone.

10 dla serca będzie 10 dla zdrowia

Zdradził też, że zainteresowanie programem jest bardzo duże i po spotkaniu w Ministerstwie Zdrowia zapadła decyzja, że „10 dla serca” zmieni się w „10 dla zdrowia”. Bo, jak przyznał, czynniki ryzyka różnych chorób, także onkologicznych są bardzo podobne.

– My kardiolodzy podążamy drogą onkologii. Wcześniej powstała Narodowa Strategia Onkologiczna, teraz mamy Narodowy Program Chorób Układu Krążenia, gdzie tworzymy krajową sieć kardiologiczną, tworzymy różne narzędzia i stworzyliśmy „10 dla serca”, która zaraz stanie się „10 dla zdrowia” – powiedział prof. Dobrowolski.

Podkreślił znaczenie profilaktyki. – Ciągle powtarzam, że profilaktyka jest najlepsza wtedy, kiedy obywatel Rzeczypospolitej nie stanie się nigdy pacjentem Rzeczypospolitej. I wtedy mamy optymalną profilaktykę – powiedział. Podkreślił, że siedem z 10 obszarów 10 dla serca „jest w naszych rękach”.

O profilaktykę możemy zadbać w domu

– Nawet nie trzeba wychodzić z domu, żeby zacząć zmieniać swoje życie i wpływać na długość życia. To jest zaprzestanie palenia, porzucenie alkoholu, sen, o którym często zapominamy, odpowiednia aktywność fizyczna i dieta – wymieniał.

– My jako lekarze powinniśmy oddziaływać na trzy czynniki. To wysokość ciśnienia tętniczego, stężenie cholesterolu i stężenie glukozy – dodał.

Podkreślił, że badania naukowe wskazują, że zadbanie o siedem czynników zależnych od nas samych zmniejsza ryzyko wystąpienia miażdżycy, a w konsekwencji zawałów serca, udarów mózgu i również nowotworów.

Dodał, że na wzór mammobusów mają powstać – w ramach Narodowego Programu Chorób Układu Krążenia – kardiobusy, w których będzie można zbadać lipidogram, poziom ciśnienia i hemoglobiny glikowanej, być może także USG.

Czytaj też:
Profilaktyka ratuje życie, ale Polacy wciąż z niej nie korzystają. „Fake newsy zabijają”

Opracował:
Źródło: NewsMed