W kwietniu Narodowy Fundusz Zdrowia wprowadził cięcia w finansowaniu tzw. nadwykonań, czyli badań i zabiegów wykonywanych ponad limity określone w kontraktach. Ograniczenia najbardziej uderzyły w kluczową diagnostykę, co bezpośrednio przełożyło się na wydłużenie kolejek i ograniczenie dostępności dla pacjentów. Po zmianach NFZ płaci 60 proc. stawki bazowej za wykonaną gastroskopię i kolonoskopię oraz 50 proc. za rezonans magnetyczny (MRI) i tomografię komputerową (TK).
To badania, które wykrywają nowotwory
Zmiany spotkały się z protestem lekarzy i organizacji pacjenckich. W marcu, przed tym, jak zmiany weszły w życie, Onkofundacja Alivia wraz z innymi organizacjami pacjenckimi podczas konferencji „Cięcia w NFZ i ich wpływ na zdrowie pacjentów” przedstawiły zagrożenia dla pacjentów związane ze zamianami w finansowaniu świadczeń.
Joanna Frątczak-Kazana, wicedyrektor Onkofundacji, mówiła wtedy, że ograniczenie finansowania spowoduje wydłużenie i ograniczenie dostępu w do diagnostyki i leczenia onkologicznego. A kolejki i tak rosną od dłuższego czasu. Podkreślała, że limity dotyczą badań, które pomagają wykrywać nowotwory.
– Nowotwory nie są w większości wykrywane u onkologów i w ramach diagnostyki leczenia onkologicznego, tylko przede wszystkim wtedy, kiedy pojawiają się jakieś objawy – mówiła wtedy.
Apel do prezesa NFZ
Teraz Alivia zaapelowała do prezesa NFZ o „podjęcie pilnych działań mających na celu zapewnienie wszystkim pacjentom onkologicznym nieprzerwanego i nielimitowanego dostępu do kluczowych badań diagnostycznych realizowanych w trakcie leczenia oraz na etapie tzw. follow up (obserwacji po zakończonym leczeniu)”.
Fundacja podkreśla, że obecny model finansowania świadczeń wysokokosztowych nie zabezpiecza potrzeb tej grupy pacjentów, mimo że regularna i terminowa diagnostyka stanowi integralny element procesu terapeutycznego oraz warunek skutecznego monitorowania postępów leczenia, wznowy choroby lub wystąpienia progresji.
Alivia przedstawia dane, z których wynika, że średni czas oczekiwania za ostatnie 30 dni wynosi w trybie normalnym: 67 dni na tomografię komputerową i 114 dni na rezonans magnetyczny. Dla porównania na koniec marca było to odpowiednio 51 i 85 dni.
W przypadku gastroskopii bez znieczulenia czas oczekiwania to 147 dni, a kolonoskopii 263 dni.
„Potrzeba wykonywania regularnych badań diagnostycznych trwa przez cały okres terapii oraz wieloletniej obserwacji pacjenta po jej zakończeniu. Aktualnie brak jest mechanizmów gwarantujących wszystkim pacjentom onkologicznym priorytetowy i nielimitowany dostęp do świadczeń wysokokosztowych” – pisze Alivia.
Pilnie uruchomić plan naprawczy
Dlatego zwraca się o pilne wypracowanie i wdrożenie rozwiązań systemowych mających na celu:
- zapewnienie nielimitowanego finansowania badań wysokokosztowych, zgodnych z wytycznymi klinicznymi, wykonywanych u wszystkich pacjentów onkologicznych w trakcie leczenia oraz follow up,
- wdrożenie narzędzi monitorowania dostępności świadczeń i rzeczywistego czasu oczekiwania tej grupy pacjentów na badania.
„Rozumiemy skalę wyzwań finansowych, przed którymi stoi system ochrony zdrowia, jednak ograniczenia budżetowe nie mogą prowadzić do sytuacji, w której pacjenci onkologiczni tracą dostęp do badań niezbędnych do prowadzenia skutecznego leczenia i monitorowania choroby” – kończy swój apel Onkofundacja.
Czytaj też:
Termin kolonoskopii przesunięto o trzy lata. RPO interweniuje w sprawie limitów w nadywkonaniachCzytaj też:
Sprawdziliśmy terminy kolonoskopii. W jednej z placówek najbliższy termin to maj 2028
