Najczęstszy nowotwór ginekologiczny. Onkolog: Mamy nadzieję, że od 1 lipca będą nowe możliwości leczenia

Najczęstszy nowotwór ginekologiczny. Onkolog: Mamy nadzieję, że od 1 lipca będą nowe możliwości leczenia

Dodano: 
Dr Anna Dańska-Bidzińska
Dr Anna Dańska-Bidzińska Źródło: Archiwum prywatne
Zaawansowany rak endometrium jest nawet trudniejszy w leczeniu niż rak jajnika. Dlatego liczymy na to, że już od 1 lipca będziemy mieć nowe możliwości leczenia tego nowotworu – mówi dr Anna Dańska-Bidzińska, ginekolog-onkolog.

  • Rak endometrium to najczęstszy nowotwór ginekologiczny kobiet: co roku w Polsce zachorowuje ok. 6 tys. kobiet. W przypadku wczesnego rozpoznania jest duża szansa na wyleczenie. Jednak rak zaawansowany rak endometrium jest nowotworem trudnym do leczenia: m.in. z powodu małej liczby możliwości terapii.
  • Obecnie najlepszą opcją leczenia w nawrotowym lub pierwotnie zaawansowanym raku trzonu macicy jest immunoterapia.
  • W Polsce jest bardzo dobra możliwość stosowania immunoterapii. Brakuje obecnie jednak jednego z leków dla pacjentek pMMR, czyli z prawidłowym mechanizmem naprawy niesparowanych zasad. Mamy nadzieję, że ten lek będzie dostępny dla pacjentek już od 1 lipca 2026 r. – mówi dr Anna Dańska-Bidzińska, ginekolog-onkolog, zastępca kierownika Kliniki Ginekologii Onkologicznej Narodowego Instytutu Onkologii.

Katarzyna Pinkosz, NewsMed: Czy to prawda, że leczenie zaawansowanego raka endometrium (trzonu macicy) jest bardzo trudne, nawet trudniejsze niż raka jajnika?

Dr Anna Dańska-Bidzińska, ginekolog-onkolog, zastępca kierownika Kliniki Ginekologii Onkologicznej Narodowego Instytutu Onkologii: Leczenie zaawansowanego raka endometrium (trzonu macicy) jest trudniejsze niż raka jajnika, ponieważ mamy mniej opcji terapeutycznych.

Sytuacja nieco się zmienia, po wprowadzeniu klasyfikacji molekularnej raka endometrium i wprowadzeniu nowych terapii, szczególnie po wprowadzeniu w pierwszej linii leczenia zaawansowanego raka endometrium, polegającego na skojarzeniu chemioterapii z immunoterapią. Takie leczenie można stosować w różnych sytuacjach klinicznych, w różnych stopniach zaawansowania po to, by doprowadzić do wyleczenia pacjentek.

To bardzo ważne, ponieważ nawrót choroby – po zastosowaniu chemioterapii i immunoterapii – jest bardzo trudny do leczenia.

Na razie nie mamy żadnej terapii, która byłaby w tym przypadku tak skuteczna. Wyjątkiem są być może raki z wysoką ekspresją receptora dla estrogenów, gdzie opcją do wykorzystania jest hormonoterapia. Kolejne światełko w tunelu to koniugaty. Wiemy, że na horyzoncie są kolejne rejestracje leków dla pacjentek z progresją po chemioterapii skojarzonej z immunoterapią, czyli obecnie najlepszej opcji leczenia w nawrotowym lub pierwotnie zaawansowanym raku trzonu macicy.

Jak obecnie ocenia Pani dostęp pacjentek w Polsce do leczenia w zaawansowanym raku endometrium?

Dostęp do nowoczesnych terapii jest bardzo dobry. Mamy dostępny naprawdę bardzo szeroki panel terapii do wyboru, zarówno dla pacjentek z tzw. rakami dMMR, czyli tymi, które pierwsze otrzymały dostęp do takiego leczenia, u których stwierdzamy nieprawidłowy mechanizm naprawy niesparowanych zasad. Mamy również dostępne skojarzenie chemioterapii z immunoterapią lub dodatkowo z olaparibem w innych typach molekularnych, czyli w tych rakach, które mają prawidłowy mechanizm naprawy systemu niesparowanych zasad.

Obecnie w leczeniu raka endometrium brakuje nam jednego z leków z grupy immunoterapii dla pacjentek pMMR, czyli z prawidłowym mechanizmem naprawy niesparowanych zasad.

To lek, który jako pierwszy wszedł do programu lekowego z zakresu immunoterapii.

Brakuje go nam, ponieważ jest bardzo skuteczny, szczególnie w najbardziej agresywnych typach raka trzony macicy, których mamy coraz więcej.

Kobiety żyją coraz dłużej, dlatego coraz częściej są rozpoznawane agresywne typy taka trzonu macicy, które są najbardziej charakterystyczne dla pacjentek starszych.

Jest jednak nadzieja, że wkrótce ten lek pojawi się w leczeniu?

Tak, mamy nadzieję, że już latem będziemy mieć pełen zakres dostępnych terapii w raku trzonu macicy – oczywiście mówię o skojarzeniu chemioterapii z immunoterapią, zarówno dla populacji DMMR jak pMMR, czyli dla wszystkich pacjentek z pierwotnie zaawansowanym lub nawrotowym rakiem endometrium. Decyzją lekarzy będzie to, na którą opcję się zdecydują. A nie jest to prosty wybór. Musimy brać pod uwagę wiele różnych czynników, bardzo wysublimowanych, przy wyborze leczenia.