Ochrona przed słońcem u osób starszych powinna być traktowana szerzej niż tylko jako zapobieganie oparzeniu. Promieniowanie UV uszkadza skórę i zwiększa ryzyko nowotworów skóry, ale u seniorów równie ważne jest ryzyko przegrzania, odwodnienia, pogorszenia chorób przewlekłych i działań niepożądanych niektórych leków. U osób starszych sama „odrobina kremu” nie wystarczy – potrzebne są cień, ubranie, kapelusz, okulary, SPF 30+ i nawodnienie.
80–90 proc. czerniaków wiąże się z nadmierną ekspozycją na promieniowanie ultrafioletowe, a w przypadku innych nowotworów skóry ten odsetek jest jeszcze wyższy.
– Promieniowanie UV jest bardzo mutagenne – mówi prof. Piotr Rutkowski, onkolog. Podkreśla, że słońce ma znaczenie dla syntezy witaminy D, ale krótka ekspozycja zwykle wystarcza, a nadmiar promieniowania zaczyna szkodzić skórze.
Kto powinien smarować się filtrem, gdy są chmury?
Każdy, kto ma odsłoniętą skórę i spędza czas na zewnątrz, powinien smarować się kremem nawet, gdy są chmury. Szczególnie dotyczy to seniorów, dzieci, osób o jasnej karnacji, osób z licznymi znamionami, piegami, rudymi lub blond włosami, pacjentów po przeszczepach, osób po zabiegach medycyny estetycznej oraz tych, które przyjmują leki światłouczulające.
Wiele osób spędza czas na działce, balkonie, spacerach, w kolejce do przychodni albo podczas zakupów. To nie jest „opalanie”, ale skóra dostaje dawkę UV.
Mit: „W pochmurny dzień filtr jest zbędny”
Chmury mogą zmniejszać odczuwanie gorąca i jasności, ale nie blokują całego promieniowania UV. Senior może nie czuć, że skóra się nagrzewa, ale komórki skóry nadal są narażone na uszkodzenia. Jeśli do tego dochodzi wiatr, chłodniejsza temperatura albo długi spacer, łatwo przegapić moment, w którym ekspozycja staje się zbyt długa.
Mit: „Trochę opalenizny seniorowi nie zaszkodzi”
Opalenizna nie jest oznaką zdrowia, tylko reakcją skóry na uszkodzenie promieniowaniem UV. U osób starszych skóra ma już za sobą wiele lat ekspozycji na słońce, dlatego kolejne dawki promieniowania dokładają się do uszkodzeń powstających przez całe życie.
Prof. Piotr Rutkowski podkreśla, że nie ma bezpiecznego opalania. Krem z filtrem zmniejsza ilość promieniowania UV docierającego do skóry, ale żadna ochrona nie jest stuprocentowa. Dlatego filtr nie może być traktowany jak pozwolenie na długie przebywanie na słońcu.
Krem z wysokim filtrem
Senior powinien stosować krem z szerokim spektrum ochrony, czyli chroniący przed promieniowaniem UVA i UVB, najlepiej SPF 30 lub wyższy. Eksperci zalecają stosowanie preparatów wodoodpornych, a także ponowne nakładanie kremu co około dwie godziny, po pływaniu lub intensywnym poceniu się.
Filtr trzeba nałożyć na wszystkie odsłonięte miejsca: twarz, uszy, kark, szyję, dłonie, przedramiona, łydki i stopy. Szczególnie łatwo zapomnieć o uszach, grzbietach dłoni i skórze głowy przy przerzedzonych włosach.
Ubranie często chroni lepiej niż kosmetyk
Dobrze dobrane ubranie jest u seniora bardzo ważne. Najlepiej sprawdzają się lekkie, przewiewne, ale gęsto tkane tkaniny, koszule z długim rękawem, dłuższe spodnie lub spódnice, kapelusz z szerokim rondem i okulary z filtrem UV.
Kapelusz powinien osłaniać nie tylko czubek głowy, ale też twarz, uszy i kark. Okulary są ważne nie tylko dla komfortu, lecz także dla ochrony oczu przed promieniowaniem UV. Cień pomaga, ale nie daje pełnej ochrony – promieniowanie odbija się od wody, betonu, piasku, jasnych ścian i chodników.
Dlaczego seniorzy muszą szczególnie uważać na zmiany skórne?
U osób starszych ryzyko nowotworów skóry rośnie m.in. dlatego, że skóra przez lata kumuluje skutki ekspozycji na promieniowanie UV. Prof. Piotr Rutkowski zwraca uwagę, że raki skóry występują znacznie częściej po 70. i 80. roku życia, dlatego nie wolno uznawać nowych plam, grudek, strupków czy ranek wyłącznie za „zwykły efekt wieku”.
Drugi problem polega na tym, że część zmian rozwija się w miejscach, których pacjent sam nie widzi: na plecach, skórze głowy, za uszami, na karku, stopach czy między palcami. Konsultacji wymagają m.in. powiększenie lub zgrubienie znamienia, zaczerwienienie wokół niego, swędzenie, zmiana zabarwienia lub kształtu, owrzodzenie i krwawienie. Do oceny podejrzanych zmian przydatna jest zasada ABCDE. To prosta metoda, która pomaga wychwycić podejrzane zmiany. A oznacza asymetrię, B – nieregularne brzegi, C – niejednolity kolor, D – duży rozmiar lub powiększanie się zmiany, E – ewolucję, czyli zmianę wyglądu w czasie.
Leki mogą zmieniać reakcję na słońce i upał
Seniorzy często przyjmują kilka leków jednocześnie. Część preparatów może zwiększać wrażliwość skóry na światło, a część utrudniać organizmowi radzenie sobie z wysoką temperaturą. Szczególną ostrożność powinny zachować też osoby przyjmujące m.in. niektóre antybiotyki, leki przeciwzapalne, moczopędne, kardiologiczne, dermatologiczne i psychiatryczne.
Nie oznacza to, że pacjent ma samodzielnie odstawiać leczenie. Przeciwnie – nie wolno tego robić bez konsultacji. Warto natomiast zapytać lekarza lub farmaceutę, czy przy stosowanych lekach trzeba szczególnie unikać słońca.
Woda, cień i chłodne pomieszczenie
Ochrona przed słońcem to także ochrona przed odwodnieniem i przegrzaniem. U seniorów może słabiej działać mechanizm pragnienia, a choroby przewlekłe i niektóre leki zwiększają ryzyko zaburzeń wodno-elektrolitowych.
W upalne dni trzeba pić regularnie, zanim pojawi się silne pragnienie. U osób z niewydolnością serca, chorobami nerek albo zaleceniem ograniczenia płynów ilość wypijanej wody najlepiej ustalić z lekarzem.
Kiedy słońce staje się niebezpieczne?
Niepokoić powinny: silne osłabienie, zawroty głowy, ból głowy, nudności, wymioty, splątanie, senność, przyspieszone bicie serca, szybki oddech, skurcze mięśni, bardzo gorąca skóra albo omdlenie.
Osobę z objawami przegrzania trzeba przenieść do chłodniejszego miejsca, rozluźnić ubranie, podawać wodę małymi łykami i schładzać ciało. Jeśli pojawiają się zaburzenia świadomości, omdlenie albo stan się nie poprawia, trzeba wezwać pomoc medyczną.
Czytaj też:
Dr Michał Sutkowski: To może zabić w kilka godzin Czytaj też:
Nadciśnienie nie robi wakacji. Latem leków nie odstawiamy Czytaj też:
Kardiolog: Klimatyzacja chroni, ale źle używana może zaszkodzić
