„Szczepionka na dezinformację”. W ten sposób chcą walczyć z fałszywymi informacjami

„Szczepionka na dezinformację”. W ten sposób chcą walczyć z fałszywymi informacjami

Dodano: 
Dezinformacja medyczna
Dezinformacja medyczna Źródło: Shutterstock / sdecoret
Dezinformacja medyczna to coraz większy problem. Powstaje specjalne centrum, które ma przeciwdziałać.

Dezinformacja medyczna była tematem posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Przeciwdziałania Wirusowi HPV i Chorobom z nim Powiązanym. Eksperci rozmawiali o skali problemu, mechanizmach działania i możliwych odpowiedziach na fake newsy. W czasie posiedzenia omówiono opublikowane w ostatnich miesiącach dwa raporty dotyczące dezinformacji medycznej.

Skala dezinformacji jest ogromna

Pod koniec maja pojawił się raport NASK „Dezinformacja zdrowotna w 2025 roku w polskiej infosferze”, który wskazywał, że w ubiegłym roku fałszywe narracje dotyczące edukacji zdrowotnej miały 7,45 mld odsłon.

Z kolei opracowanie Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu i Mediaboard wskazywało, że skala dezinformacji medycznej w Polsce w okresie od 1 stycznia 2025 r. do 14 maja 2026 r. to ponad 32 tys. publikacji w mediach tradycyjnych, ponad 347 tys. wpisów w mediach społecznościowych, 2,6 mld kontaktów z przekazem w mediach tradycyjnych i 850 mln kontaktów z przekazem w mediach społecznościowych.

Raport UMW pokazał, że dezinformacja uderza bardzo mocno w profilaktykę. 54 proc. narracji dotyczy szczepień. Jak zaznaczono w raporcie, to „największy i najbardziej emocjonalny obszar, skupiony wokół podważania bezpieczeństwa szczepień (szczególnie HPV i COVID-19) oraz lęku o zdrowie dzieci”.

Na drugim miejscu – 23 proc. narracji – znalazły się teorie żywieniowe i lifestyle. To „najszybciej rosnący segment, promujący „naturalne” metody leczenia, suplementację (witaminy C i D), detoksykację oraz walkę z pasożytami jako alternatywę dla medycyny akademickiej”.

Będzie kolejna fala

Dr Andrzej Jarynowski, epidemiolog związany z UMW i Państwową Inspekcją Sanitarną, wskazał dwie szczególnie intensywne fale wzmożonej aktywności środowisk rozpowszechniających fake newsy ws. szczepień przeciwko HPV. Pierwsza pojawiła się we wrześniu 2024 r., przed wprowadzeniem szczepień do szkół, druga – na początku roku w związku z dyskusją nad włączeniem ich do programu szczepień obowiązkowych.

„Jeśli zapowiedzi przekują się w prace legislacyjne zmierzające do wprowadzenia szczepienia przeciw HPV do kalendarza szczepień, to musimy przygotować się na kolejną, silną falę dezinformacji” – mówił.

Powstanie obserwatorium

Wioletta Samborska, dyrektorka Centrum Odkryć Medycznych Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, współautorka raportu na temat dezinformacji medycznej, zaznaczyła, że dokument jest punktem wyjścia do działań. Zapewniła, że zjawisko dezinformacji będzie regularnie monitorowane i obserwowane. Zapowiedziała uruchomienie na początku października portalu factcheckingowego – Obserwatorium Dezinformacji Medycznej – którego zadaniem będzie systematyczne monitorowanie i analizowanie narracji dezinformacyjnych oraz wspieranie działań edukacyjnych, popartych wiedzą naukową.

„Rok temu zaprezentowaliśmy nasze Centrum jako swoistą „szczepionkę na dezinformację”. Będzie ono miejscem, które będzie informowało w sposób nowoczesny i futurystyczny o tym, jak odkrycia medyczny zmieniają i będą zmieniały sposób leczenia na świecie” – mówiła ekspertka.

Fałszywe narracje jak epidemia

Marcin Szczupak z Mediaboard Polska zwrócił uwagę, że choć wiodącą rolę wciąż odgrywają narracje antyszczepionkowe, to nowym, równie groźnym trendem jest rozprzestrzenianie rozmaitych teorii żywieniowych i fałszywych obietnic z nimi związanych (stanowiły 24 proc. analizowanych treści) – od drastycznych głodówek przez rzekome „odrobaczanie” po nadmierne suplementowanie witamin.

„Dezinformacja działa trochę tak jak epidemia – jedni są bardziej podatni na pewne zjawiska, inni mniej. Możemy jednak ograniczać jej rozprzestrzenianie się, szybko identyfikując jej źródła i kanały przekazu oraz reagując, zanim wywoła konkretne szkody i straty” – przekonywał.

Potrzeba działań oddolnych

Prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska, wirusolog i immunolog z Katedry Wirusologii i Immunologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, wskazała, że ruch antyszczepionkowy jest doskonale zorganizowany, z jednej strony działa głośno, systemowo wykorzystuje różne kanały i media, a z drugiej strony prowadzi działania bezpośrednie, oddolne.

Dlatego w walce z dezinformacją, obok działania systemowego, konieczne jest również działanie oddolne adresowane bezpośrednio do ludzi. Powołała się na swoje doświadczenia ze spotkań, np. z kołami gospodyń wiejskich, na których po wykładzie zawsze jest wiele pytań od uczestników.

Wskazała też na konieczność przygotowywania dyrektorów szkół do tego jak organizować spotkania z rodzicami na temat szczepień, jakich lekarzy zaprosić. Według niej lekarze pediatrzy podczas rozmów z rodzicami powinni nie tylko odpowiadać na ich pytania, ale wręcz inicjować rozmowy na temat szczepienia. „Pytać się rodzica aktywnie, proponuje takie czy takie szczepienie, czego się pani obawia, na jakie pytania mogę odpowiedzieć i stworzyć taką platformę empatii” – zaznaczyła.

Czytaj też:
Uważaj na „cudowne leki” i sensacyjne nagłówki. Fake newsy o zdrowiu – jak nie dać się oszukać?
Czytaj też:
„Edukacja, głupcze!” – najmocniejsze słowa z panelu. Posłanka Piekarska: fake newsy naprawdę zabijają

Opracował:
Źródło: Sejm, PAP