Lekarze „zjadają” budżety szpitali? Są nowe dane

Lekarze „zjadają” budżety szpitali? Są nowe dane

Dodano: 
Ile naprawdę kosztują lekarze? Rezydenci publikują dane
Ile naprawdę kosztują lekarze? Rezydenci publikują dane Źródło: magnific
Czy wynagrodzenia lekarzy pochłaniają niemal cały budżet szpitali? Porozumienie Rezydentów OZZL przedstawia dane z 321 szpitali w Polsce.

W ostatnich tygodniach do debaty publicznej wrócił temat kosztów wynagrodzeń w ochronie zdrowia. W przestrzeni medialnej pojawiały się wypowiedzi sugerujące, że pensje pracowników medycznych pochłaniają nawet 90 proc., a nawet więcej budżetów szpitali. Porozumienie Rezydentów OZZL postanowiło odnieść się do tych twierdzeń, publikując wyniki analizy danych finansowych pochodzących z 321 szpitali z całej Polski reprezentujących wszystkie poziomy referencyjności.

Ile kosztują lekarze? PR OZZL publikuje dane

Według przedstawionego raportu wynagrodzenia wszystkich lekarzy – niezależnie od formy zatrudnienia – stanowią średnio 23 proc. budżetu szpitala. Do tej grupy zaliczono zarówno lekarzy zatrudnionych na umowę o pracę, jak i pracujących na kontraktach czy umowach cywilnoprawnych. Jednocześnie wynagrodzenia całego personelu medycznego, obejmujące lekarzy, pielęgniarki, położne, ratowników medycznych, diagnostów laboratoryjnych oraz pozostałe zawody medyczne, odpowiadają średnio za 55 proc. wydatków szpitali. Taki poziom kosztów osobowych nie odbiega od standardów obserwowanych w innych krajach rozwiniętych.

Analiza została oparta na danych finansowych za 2024 rok zgromadzonych przez PR OZZL w ramach raportu „Czy lekarze i ustawa o najniższych wynagrodzeniach zabierają pieniądze na leczenie?”.

Najważniejsze liczby z raportu

  • średnio 23 proc. budżetu szpitali trafia na wynagrodzenia lekarzy,
  • średnio 55 proc. stanowią wynagrodzenia całego personelu medycznego,
  • 45 proc. badanych szpitali zakończyło 2024 rok z deficytem,
  • jedynie 2,18 proc. placówek przeznaczało na płace ponad 80 proc. swoich budżetów.

Polska na tle innych państw

Porozumienie Rezydentów wskazuje, że udział wynagrodzeń personelu medycznego w kosztach funkcjonowania szpitali jest porównywalny z wynikami notowanymi za granicą.

Według danych przywołanych przez organizację:

  • w Polsce wynosi on średnio 55 proc.,
  • w Stanach Zjednoczonych około 56 proc.,
  • w Niemczech około 60 proc.,
  • w Singapurze około 60 proc.

Różnice między typami szpitali

Analiza wykazała również istotne różnice pomiędzy poszczególnymi rodzajami placówek. Najwyższy udział kosztów personelu medycznego odnotowano w szpitalach powiatowych, gdzie wynosił średnio 61,18 proc. budżetu. W szpitalach wojewódzkich było to 49,14 proc., natomiast w szpitalach uniwersyteckich 48,82 proc.

W przypadku samych lekarzy udział wydatków przedstawiał się następująco:

  • szpitale powiatowe – 25,82 proc.,
  • szpitale wojewódzkie – 19,74 proc.,
  • szpitale uniwersyteckie – 20,81 proc.

Udział wynagrodzeń lekarzy zatrudnionych na etacie wynosił odpowiednio 6,42 proc., 9,21 proc. i 12,02 proc.

Mit placówek wydających 90 proc. budżetu na płace

Według PR OZZL przypadki placówek przeznaczających większość środków na wynagrodzenia należą do rzadkości. Spośród 321 analizowanych szpitali jedynie pięć przeznaczało na płace od 80 do 90 proc. budżetu, a tylko dwa przekroczyły poziom 90 proc. Łącznie stanowi to 2,18 proc. wszystkich badanych podmiotów. Zdaniem autorów raportu nie można więc traktować takich przypadków jako obrazu całego systemu ochrony zdrowia.

Problemy finansowe pozostają realne

Porozumienie Rezydentów podkreśla jednocześnie, że sytuacja finansowa wielu szpitali pozostaje trudna. Aż 45 proc. badanych placówek zakończyło 2024 rok z deficytem. Łączna wartość strat przekroczyła 1,54 mld zł. Problemy finansowe szpitali wymagają systemowych rozwiązań, jednak nie powinny być automatycznie wiązane wyłącznie z kosztami wynagrodzeń personelu medycznego.

Rezydenci apelują o debatę opartą na danych

Autorzy raportu apelują do decydentów i uczestników debaty publicznej o opieranie dyskusji dotyczącej finansowania ochrony zdrowia na danych i analizach, a nie pojedynczych przypadkach czy uproszczonych przekazach medialnych.

– Bezpieczeństwo zdrowotne Polaków wymaga systemowych i przemyślanych rozwiązań opartych na rzetelnych danych

– podkreśla wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL Władysław Krajewski.

Zdaniem organizacji tylko taka dyskusja może prowadzić do wypracowania trwałych rozwiązań poprawiających funkcjonowanie systemu ochrony zdrowia.

Czytaj też:
Młody lekarz zarobił fortunę. Rezydenci wskazują na problem systemu
Czytaj też:
Rezydenci kontra MZ. „Nowe przepisy uderzą w ciężarne lekarki”

Źródło: Porozumienie Rezydentów