Nadciśnienie nie robi wakacji. Latem leków nie odstawiamy

Nadciśnienie nie robi wakacji. Latem leków nie odstawiamy

Dodano: 
Prof. Piotr Jankowski: Latem nie odstawiamy leków
Prof. Piotr Jankowski: Latem nie odstawiamy leków Źródło: Archiwum prywatne
Latem ciśnienie może się obniżać, ale to nie powód, by samodzielnie odstawiać leki. Prof. Piotr Jankowski, kardiolog, przypomina, że w Polsce z nadciśnieniem żyje ok. 13 mln osób, a upały, odwodnienie, alkohol i wakacyjne rozluźnienie mogą zaburzyć leczenie.

Anna Kopras-Fijołek: NewsMed, Wprost: Jak dużym problemem jest dziś nadciśnienie tętnicze w Polsce? Czy sytuacja się poprawia?

Prof. Piotr Jankowski, kardiolog*: Szacuje się, że w Polsce około 13 milionów osób ma nadciśnienie tętnicze. U prawie 11 milionów jest ono rozpoznane, ale nadal mamy znaczną grupę pacjentów, którzy chorują, choć o tym nie wiedzą. Można przyjąć, że to około 2 miliony osób.

Częstość występowania nadciśnienia tętniczego bardzo silnie rośnie z wiekiem. U dzieci i młodzieży jest chorobą rzadką. W trzeciej dekadzie życia choruje do 10 proc. mężczyzn i kilka procent kobiet. W czwartej dekadzie to już 15-20 proc. mężczyzn i 5-10 proc. kobiet. W piątej i szóstej dekadzie życia nadciśnienie ma około połowa populacji, a po 75. roku życia nawet 90 proc. osób.

Problemem nie jest tylko samo rozpoznanie. Część pacjentów wie, że ma nadciśnienie, ale się nie leczy. Inni zaczynają terapię, ale przyjmują leki nieregularnie albo je przerywają. A wysokie ciśnienie zwiększa ryzyko zawału serca, udaru mózgu, niewydolności serca, chorób nerek, retinopatii prowadzącej do ślepoty i skraca życie. Nadciśnienie tętnicze pozostaje jedną z najważniejszych przyczyn zgonów Polaków.

„Dobre ciśnienie to argument za leczeniem, nie za odstawieniem leków”

Pacjenci czasem widzą dobre wyniki pomiarów i uznają: skoro ciśnienie jest dobre, może nie muszę już brać leków. Co pan im odpowiada?

To częsty błąd. Dobre ciśnienie u pacjenta, który przyjmuje leki, jest argumentem za tym, że leczenie działa i trzeba je kontynuować. Nie jest argumentem za tym, żeby terapię przerywać.

Nadciśnienie zwykle wymaga leczenia przewlekłego. Jeśli pacjent sam odstawi leki, ciśnienie może znów wzrosnąć, nawet jeśli przez jakiś czas wartości były prawidłowe.

Kiedy mówimy o nadciśnieniu?

Od jakich wartości rozpoznajemy nadciśnienie tętnicze?

W gabinecie lekarskim nadciśnienie rozpoznajemy od wartości 140/90 mmHg. W pomiarach domowych przyjmuje się niższy próg: średnia z kilku lub kilkunastu pomiarów wskazuje na nadciśnienie od wartości 135/85 mmHg.

Trzeba jednak odróżnić próg rozpoznania od celu leczenia. U większości pacjentów z nadciśnieniem dążymy do ciśnienia skurczowego między 120 a 130 mmHg i rozkurczowego między 70 a 80 mmHg, o ile pacjent dobrze toleruje takie wartości. To poziomy, przy których obniża się ryzyko najważniejszych powikłań sercowo-naczyniowych.

A jakie ciśnienie uznajemy za optymalne?

Optymalnie prawidłowe ciśnienie to poniżej 120/70 mmHg. Warto dodać, że aktualne wytyczne ESC z 2024 r. utrzymały klasyczną definicję nadciśnienia jako ciśnienia gabinetowego ≥140/90 mmHg, ale wprowadziły też kategorię „podwyższonego ciśnienia” 120-139/70-89 mmHg, aby wcześniej identyfikować osoby z rosnącym ryzykiem sercowo-naczyniowym.

Latem ciśnienie często spada. Ale to nie znaczy, że można odstawiać leki

Czy latem pacjenci z nadciśnieniem powinni inaczej patrzeć na swoje ciśnienie niż zimą?

U większości pacjentów ciśnienie zimą jest wyższe niż w czasie upałów. Wynika to m. in. z temperatury i z odwodnienia, do którego łatwiej dochodzi latem. Jeśli pacjent z nadciśnieniem przyjmuje leki, ma dobre wartości ciśnienia, a w czasie upału poci się i nie uzupełnia płynów, ciśnienie może się obniżyć. To nie oznacza jednak, że należy samodzielnie zmieniać leczenie. Leki stosujemy regularnie, niezależnie od pory roku. W czasie upałów trzeba natomiast szczególnie dbać o nawodnienie i elektrolity. Osoby z nadciśnieniem oraz jego powikłaniami są bardziej wrażliwe na konsekwencje odwodnienia.

Czy upał częściej powoduje spadek ciśnienia niż jego wzrost?

Tak, szczególnie jeśli pacjent nie uzupełnia płynów. Odwodnienie prowadzi do obniżenia ciśnienia. U osoby bez nadciśnienia działa to podobnie, ale pacjenci z nadciśnieniem są bardziej wrażliwi na odwodnienie, a konsekwencje mogą być u nich poważniejsze.

Kiedy w upałach powinna zapalić się czerwona lampka?

Jakie objawy u pacjenta z nadciśnieniem w czasie upałów powinny niepokoić?

Bóle głowy, zawroty głowy, suchość śluzówek, omdlenia, palpitacje, bóle w klatce piersiowej – to sygnały, które powinny skłonić do kontaktu z lekarzem. Nie należy tłumaczyć wszystkiego samym upałem. Jeśli pojawiają się objawy ze strony układu krążenia, osłabienie, omdlenie albo ból w klatce piersiowej, trzeba reagować.

Letnia dieta może pomagać, ale nie zastąpi leczenia

Latem jemy więcej warzyw i owoców, często lżej. Czy taka dieta może poprawiać ciśnienie?

Rzeczywiście, dieta latem bywa zdrowsza niż jesienią, zimą i wczesną wiosną. Często jemy mniej produktów konserwowanych, a więc przyjmujemy mniej soli. To może korzystnie wpływać na ciśnienie. W Polsce nadmierne spożycie soli jest jedną z głównych przyczyn dużej częstości nadciśnienia tętniczego. Ale to nie może usypiać czujności. Jeśli pacjent je zdrowiej i widzi lepsze wyniki, nie powinien samodzielnie odstawiać leków ani zmniejszać dawek. Wątpliwości trzeba omówić z lekarzem.

Woda, elektrolity i rozsądek

Czy u pacjentów z nadciśnieniem szczególnie ważna jest ilość wypijanych płynów?

Tak. To ważne dla każdego, szczególnie w czasie upałów, ale u osób z nadciśnieniem ma jeszcze większe znaczenie. Dotyczy to zarówno wody, jak i elektrolitów, bo pacjenci z nadciśnieniem lub jego powikłaniami są bardziej wrażliwi na skutki odwodnienia.

Wakacje, grill, alkohol, słone przekąski, podróże – czy to psuje terapię?

Może psuć. Największe niebezpieczeństwo jest bardzo prozaiczne: pacjenci wyjeżdżają, cieszą się urlopem i zapominają zabrać leki. To realny problem. Do tego dochodzą wakacyjne zachowania: więcej alkoholu, słone przekąski, zarywane noce, nieregularny tryb dnia. Ciepłe wieczory i urlop sprzyjają takim wyborom, ale one nie są obojętne dla zdrowia. Mogą prowadzić do różnych problemów, także ze strony układu krążenia.

Sport? Tak, ale regularnie i rozsądnie

Czy pacjent z nadciśnieniem może latem bezpiecznie uprawiać sport?

Może. Aktywność fizyczna jest bardzo ważna. W zasadzie każda forma ruchu jest dobra, z wyjątkiem boksu i podnoszenia ciężarów. Najważniejsze, żeby aktywność była regularna. Latem trzeba oczywiście zachować rozsądek: unikać wysiłku w największy upał, pamiętać o wodzie i nie trenować na granicy możliwości, zwłaszcza jeśli pacjent ma choroby współistniejące.

Udar mózgu i zawał? Kluczowe jest leczenie i nawodnienie

Czy wysoka temperatura zwiększa ryzyko udaru albo zawału u osób z nadciśnieniem?

Wysoka temperatura zwiększa ryzyko udaru cieplnego. Jeśli chodzi o udar mózgu albo zawał serca, ryzyko nie musi rosnąć, pod warunkiem że pacjent odpowiednio się odżywia, nawadnia i nie przerywa stosowania leków. Problem zaczyna się wtedy, gdy upał łączy się z odwodnieniem, alkoholem, pomijaniem leków i przeciążeniem organizmu.

„Mam nadciśnienie tylko u lekarza”

Co z pacjentami, którzy mówią, że wysokie ciśnienie mają tylko w gabinecie?

Rzeczywiście, spotykamy takich pacjentów. Dlatego prosimy o pomiary domowe albo zalecamy wykonanie całodobowej rejestracji ciśnienia tętniczego. To pozwala sprawdzić, czy rzeczywiście ciśnienie jest podwyższone tylko w gabinecie, a w domu prawidłowe.

Zdarza się też sytuacja odwrotna: nadciśnienie maskowane. W gabinecie ciśnienie jest prawidłowe, a w warunkach domowych podwyższone. To bardzo ważne, bo pacjenci z nadciśnieniem maskowanym najczęściej mają wskazania do leczenia farmakologicznego. Z kolei u pacjentów z nadciśnieniem wyłącznie gabinetowym często nie rozpoczynamy leczenia farmakologicznego.

Dzienniczek pomiarów: potrzebny, ale bez przesady

Jak często pacjent powinien mierzyć ciśnienie i prowadzić dzienniczek?

Nie za często. Przed kolejną konsultacją lekarską wystarczy przez tydzień mierzyć ciśnienie kilka razy dziennie, na przykład rano i po południu. Regularne, wielokrotne pomiary przez długi czas, wykonywane wiele razy dziennie, nie wnoszą wiele do skuteczności leczenia, a mogą niepotrzebnie zwiększać niepokój pacjenta.

Najważniejsze, żeby pomiary były wykonane prawidłowo i zapisane – tak, by lekarz mógł je ocenić.

Nadciśnienie nie boli. Dlatego trzeba je mierzyć

Czy Polacy nadal zbyt późno dowiadują się, że mają nadciśnienie?

Tak, wciąż w wielu przypadkach. Najczęstszą przyczyną jest po prostu brak pomiaru ciśnienia. Nadciśnienie rozpoznaje się łatwo – trzeba zmierzyć ciśnienie. To choroba, która nie boli i często nie daje żadnych dolegliwości. Objawy pojawiają się dopiero wtedy, gdy dochodzi do powikłań: niewydolności serca, udaru mózgu, zawału serca czy innych konsekwencji długotrwale podwyższonego ciśnienia. Dlatego ciśnienie warto mierzyć przy rożnych okazjach, zwłaszcza jeśli ktoś dawno tego nie robił.

A jeśli ktoś dotąd nie miał problemów z ciśnieniem? Co powinno go zaniepokoić?

Najprościej: powinien zmierzyć ciśnienie, nawet jeśli dobrze się czuje. Szczególnie wtedy, gdy dobrze się czuje, bo może mieć nadciśnienie i o nim nie wiedzieć.

Jeśli pojawiają się kołatania serca, duszność, palpitacje, obrzęki nóg, męczliwość, omdlenia – trzeba zgłosić się do lekarza.

Trzy zasady dla pacjenta z nadciśnieniem na lato

O jakich trzech zasadach pacjent z nadciśnieniem powinien pamiętać latem?

Po pierwsze: regularnie przyjmować leki. Po drugie: unikać długiego przebywania w otwartym słońcu. Po trzecie: dbać o nawodnienie i racjonalne odżywianie. To proste zasady, ale latem łatwo o nich zapomnieć. A nadciśnienie, nawet jeśli przez chwilę mamy lepsze wyniki, nie robi sobie wakacji.

* Prof. dr hab. n. med. Piotr Jankowski – kardiolog, kierownik Katedry Gerontokardiologii i Medycyny Rodzinnej oraz Kliniki Chorób Wewnętrznych i Gerontokardiologii CMKP, kierownik Zakładu Epidemiologii i Zdrowia Populacyjnego w Szkole Zdrowia Publicznego CMKP, dziekan Szkoły Zdrowia Publicznego CMKP, przewodniczący Rady Fundacji Zdrowia Publicznego.

Czytaj też:
Kardiolog: Klimatyzacja chroni, ale źle używana może zaszkodzić
Czytaj też:
Dr Michał Sutkowski: To może zabić w kilka godzin
Czytaj też:
Nie czekaj, aż zachce ci się pić. Lekarz ostrzega przed groźnym błędem