Klub 30 PTK ma już 32 lata. „Nie nosimy krawatów, budujemy relacje”

Klub 30 PTK ma już 32 lata. „Nie nosimy krawatów, budujemy relacje”

Dodano: 
Prof. Krzysztof Ozierański
Prof. Krzysztof Ozierański Źródło: Archiwum prywatne
Klub 30 PTK od ponad trzech dekad łączy młodych kardiologów, wspiera ich rozwój naukowy i pomaga budować relacje, które często trwają przez całą karierę. Prof. Krzysztof Ozierański opowiada o grantach, mentoringu, stażach zagranicznych i kulturze współpracy bez sztywnej hierarchii.

Anna Kopras-Fijołek, NewsMed/Wprost: Klub 30 PTK ma już… 32 lata, czyli można powiedzieć, że wchodzi w młody wiek dojrzały. Dlaczego powstał?

Prof. Krzysztof Ozierański, przewodniczący Klubu 30 PTK: Klub 30 PTK – założony z inicjatywy prof. Leszka Ceremużyńskiego – powstał, żeby jednoczyć środowisko młodych kardiologów. Chcemy wspólnie prowadzić działania naukowe, edukować się, spotykać i zawiązywać projekty badawcze. Działamy przede wszystkim dla środowiska kardiologicznego, ale efekty tej działalności odczuwają także pacjenci. Kiedy współpracujemy, razem się uczymy i prowadzimy innowacyjne badania, przekłada się to później na lepszą jakość opieki.

Jednym z kryteriów wstąpienia do Klubu 30 jest posiadanie przed ukończeniem 35. roku życia znaczących osiągnięć naukowych. Chodzi przede wszystkim o publikacje z pierwszym autorstwem. Najczęściej są to prace w czasopismach międzynarodowych. Nazwałbym naszą społeczność klubem młodym duchem. Wstępuje się do niej w młodym wieku, ale klubowiczem jest się właściwie przez całe życie. Relacje nawiązane na początku kariery pozostają na wiele lat. Ważny jest także wymiar międzypokoleniowy. Bardziej doświadczeni członkowie nadal angażują się w działalność Klubu i stają się mentorami młodszych lekarzy oraz naukowców. Obecnie jest nas ok. 300. W tym roku mieliśmy 18 nowych kandydatur i wszystkie zostały przyjęte. Nowi członkowie Klubu 30 są przedstawiani podczas kongresu PTK, podczas sesji otwarcia, przed wielką aulą. Żadna inna sekcja ani asocjacja PTK nie ma takiego przywileju. Jesteśmy za to bardzo wdzięczni Zarządowi Głównemu PTK. Dla młodych osób jest to naprawdę powód do dumy.

Co jest największym osiągnięciem Klubu 30 PTK?

To temat rzeka. Klub ma już 32 lata, dlatego w tym roku zmodyfikowaliśmy jego logo, dodając napis „od 1994 roku”. Chcieliśmy podkreślić tradycję i wieloletnią działalność naszej społeczności. Mamy osiągnięcia mierzalne: konkretne projekty, granty, publikacje i inicjatywy edukacyjne. Najważniejsze są jednak relacje. Jeżeli młodzi ludzie spotykają się na początku swojej drogi naukowej, poznają się i zaprzyjaźniają, później znacznie łatwiej jest im współpracować. Oczywiście między nami również istnieje rywalizacja. Jest to jednak zdrowe wzajemne napędzanie się, a nie zwalczanie.

Jednym z naszych głównych narzędzi jest Platforma Współpracy Naukowej Klubu 30. To internetowa tablica ogłoszeń dotycząca realizowanych badań. Można zgłosić projekt, dołączyć do prowadzonego przedsięwzięcia albo zaprosić kolejne osoby i ośrodki. Dzięki współpracy powstało wiele projektów wieloośrodkowych. Wyniki części z nich publikowano w czołowych światowych czasopismach kardiologicznych.

Prowadzimy również Grant Młodego Naukowca. Pozwala on sfinansować najciekawszy pomysł wybrany w danym roku przez komisję konkursową. Dzięki temu powstają naprawdę wartościowe badania.

Klub oferuje staże zagraniczne. Co może dać młodemu lekarzowi taki wyjazd?

Mamy Grant Wyjazdowy Specialized Research Fellowship, dzięki któremu autor najlepszego projektu może pojechać na półroczny staż zagraniczny. Trafia często pod opiekę jednego z najlepszych ekspertów w danej dziedzinie. Korzyścią są nie tylko późniejsze publikacje. Stażysta może zobaczyć, jak pracuje i jak jest zorganizowany czołowy ośrodek, i przywieźć te doświadczenia do Polski. Później korzysta z nich nie tylko jego klinika.

Jedną z nowych inicjatyw jest program Mentor. Na czym polega?

Program został wprowadzony w obecnej kadencji. Jego zadaniem jest budowanie relacji mentor–uczeń. Doświadczony specjalista zaprasza młodszą osobę do swojego ośrodka. Taki pobyt może trwać dzień albo kilka tygodni. Uczeń podpatruje mentora w akcji. Może obserwować zabiegi, pracę w poradni albo inną część działalności klinicznej. Zyskuje możliwość czerpania z doświadczenia najlepszych osób w Polsce w danej dziedzinie. Nie wszystkiego można nauczyć się z publikacji, podręcznika czy wykładu. Bardzo wiele daje obserwowanie, jak ekspert podejmuje decyzje, organizuje pracę, rozmawia z pacjentem i reaguje w trudnej sytuacji.

Jakie działania edukacyjne prowadzi Klub?

Jedną z nowych aktywności jest Cardio30 Web-Cast. Eksperci rozmawiają o ważnych problemach kardiologicznych. To przyjazny i bardzo praktyczny format.

Mamy również Cardio❤️Flash. Osoby uczestniczące w międzynarodowych kongresach – europejskich i amerykańskich – przygotowują krótkie relacje z najważniejszych badań, publikacji i nowych wytycznych. Materiały powstają na gorąco, w ciągu kilku dni od zakończenia kongresu. Lekarz, który nie mógł w nim uczestniczyć albo nie miał czasu śledzić wszystkich sesji, może szybko poznać najważniejsze doniesienia.

Czy trzeba być lekarzem, żeby zostać członkiem Klubu 30?

Nie. Do Klubu mogą dołączać również studenci, pod warunkiem że mają znaczące osiągnięcia naukowe i spełniają pozostałe kryteria. Mamy członków przede wszystkim z największych ośrodków akademickich, między innymi z Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Katowic, Zabrza, Poznania i Gdańska.

Czy podobne organizacje działają za granicą?

Myślę, że jesteśmy pod tym względem unikalni. Od kilku lat słyszymy, że zagraniczne towarzystwa kardiologiczne są zafascynowane naszą działalnością i chciałyby tworzyć podobne organizacje.

Kierowanie Klubem wiąże się z dużą odpowiedzialnością?

To duże obciążenie i trochę stresu. Jesteśmy widoczni, a naszą działalność oceniają eksperci. Staram się więc być dokładny i weryfikować wszystko, co robimy. Daje mi to dużo przyjemności i satysfakcji. Myślę, że mam w sobie trochę społecznika. Bez tego trudno byłoby poświęcać tak wiele własnego czasu, także kosztem rodziny.

Klub 30 ma wpływ na rozwój polskiej kardiologii?

Współczesna kardiologia opiera się na pracy zespołowej. Nie polega już na poszukiwaniu jednego najmądrzejszego lekarza, który wie wszystko. Ta dziedzina jest zbyt szeroka, a pacjenci mają często wiele chorób współistniejących i złożone problemy. Kluczowa jest współpraca między pracowniami, ośrodkami i ekspertami. Klub 30 pomaga ją zacieśniać. Wielu naszych członków zostało profesorami, kierownikami klinik, rektorami uczelni... Zaczynali jako młodzi ludzie w naszej społeczności i jestem przekonany, że Klub pomógł im w rozwoju naukowym, zawodowym i organizacyjnym.

Podczas spotkań Klubu nie nosi się krawatów...

To jeden z elementów przełamywania lodów. Klubowicze nie zakładają krawatów i zwracają się do siebie po imieniu. W polskiej medycynie hierarchiczność nadal odgrywa istotną rolę. U nas najmłodsza osoba może być po imieniu z profesorem. Pokazuje to, że klubowiczem jest się przez całe życie, a młodość ducha pozostaje. Klub to przede wszystkim idea. Jesteśmy po to, żeby budować relacje i rozwijać współpracę. Dzięki temu poszczególne osoby stają się lepszymi lekarzami i naukowcami, a ich praca podnosi poziom polskiej kardiologii.

Czytaj też:
Prof. Legutko: Skuteczna interwencja kardiologiczna szansą na dłuższe i lepsze życie
Czytaj też:
Na profilaktykę wydajemy 10 razy mniej niż Europa. Prof. Gierlotka: to trzeba zmienić